Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Historie lokatorów

Pani Bartczak oszukuje STOEN, by wypędzić lokatorów

February 23, 2010 - 12:37 am

O haniebnych działaniach pani Bożeny Bartczak działającej w imieniu właścicielki nieruchomości (jej córki) pisaliśmy już poprzednio na naszym portalu.

Do starych sprawdzonych sztuczek mających na celu pozbycie się lokatorów, takich jak zasypywanie szamba, odłączanie gazu, zaniechanie remontu, by budynek się rozpadł, doszedł kolejny: wprowadzanie w błąd dostawców energii, by ci odcięli dostawy prądu lokatorom. Lokatorzy, nie mając już ani gazu, ani prądu, pozostaliby bez możliwości ogrzania swoich lokali.

W dniu 23 listopada 2009 r., właściciel budynku napisał pismo do RWE Stoen, prosząc o odłączenie energii od lokali w budynku, twierdząc, że “budynek jest obecnie niezamieszkały”, co było oczywistym kłamstwem zważywszy na fakt, że pełnomocnik właścicielki prowadziła w tym czasie rozmowy z lokatorami. Warto dodać, że córka, będąca formalnie właścicielką nieruchomości, jest jedynie figurantką w grze swojej matki, która jest jej pełnomocnikiem. Pani Bożena Bartczak była doskonale świadoma tego, że próbuje wprowadzić w błąd RWE Stoen.

Jedynie dzięki czujności lokatorów, którzy zorientowali się, że planowane jest wyłączenie prądu i napisali pismo w tej sprawie do RWE Stoen, energia nie została wyłączona.

Oto pismo, które otrzymali w odpowiedzi od RWE, które potwierdza, że od właścicielki budynku spłynęło nieprawdziwe doniesienie.

Odcinanie mediów w celu pozbycia się lokatorów jest też praktykowane przez innych nieuczciwych właścicieli, takich jak Michał Owsiewski.

1 komentarz na temat Pani Bartczak oszukuje STOEN, by wypędzić lokatorów

Radni są bezradni, a burmistrz też

January 26, 2010 - 8:30 am

W poniedziałek w godzinach popołudniowych został odłączony gaz w budynkach przy ul. 29 Listopada. O godz. 16 miało miejsce spotkanie lokatorów z wiceburmistrzem dzielnicy Śródmieście na temat zamiany lokali.

Na spotkaniu wyszło na jaw, że miasto nie ma żadnej propozycji dla mieszkańców lokali socjalnych, nawet tych, którzy regularnie płacą czynsz. Wyszło też na jaw, że władze nie mają żadnych konkretnych propozycji dotyczących dopłat za użytkowanie prądu i odsyłają do Pomocy Społecznej, która nie ma na ten cel pieniędzy.

Na filmie pokazujemy piątkowe obietnice radnych i postawę wiceburmistrza dzielnicy Śródmieście na spotkaniu w poniedziałek. Radni są bezradni i odsyłają do burmistrza, a burmistrz też jest bezradny i odsyła do Rady Warszawy.

Można odnieść wrażenie, że negocjacje miały na celu tylko i wyłącznie uspokojenie i podzielenie mieszkańców, bez oferowania jakichkolwiek rozwiązań większości z nich.

5 komentarzy Radni są bezradni, a burmistrz też

Jak Bożena Bartczak niszczy rodziny w Wawrze

January 17, 2010 - 10:26 am

Do Komitetu Obrony Lokatorów zgłosili się lokatorzy z Wawra z ulicy Widocznej. Opowiedzieli nam swoją dramatyczną historię o walce z nieuczciwą kamienicznicą Bożeną Bartczak i o stosowanych przez nią szykanach, zmierzających do pozbycia się lokatorów i sprzedania nieruchomości.

Wśród specjalnych działań pani Bartczak można wymienić: zasypywanie szamba, odcinanie elektryczności, próba odcinania gazu, odgradzanie dojścia do posesji. Lokatorzy nie mogą korzystać z toalet w lokalach, muszą w mrozie korzystać z toi-toia ustawionego na podwórku. Lokatorzy z dwójką małoletnich dzieci niedługo nie będą mieli dostępu do wody bieżącej, gdyż pani Bartczak zamierza również zabrać im możliwość korzystania z hydrofora.

Sanepid zignorował zagrożenie epidemiologiczne, interesując się tylko tym, czy lokatorzy płacą czynsz(!). Dzielnicowy również rozkłada ręce, chociaż sam przyznaje, że w sprawie chodzi o “wykurzenie” lokatorów.

Najgorsze w sprawie jest to, że w celu pozbycia się lokatorów sfałszowano dokumenty, a prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie ze względu na “niską szkodliwość społeczną” działań szajki złodziei nieruchomości.

10 komentarzy Jak Bożena Bartczak niszczy rodziny w Wawrze

Wiceburmistrz Jerzy Majewski mija się z prawdą na wizji

December 31, 2009 - 2:19 am

W dzisiejszym porannym wywiadzie udzielonym telewizji TVN Warszawa, wiceburmistrz dzielnicy Śródmieście, Jerzy Majewski wielokrotnie stwierdził nieprawdę mówiąc o sytuacji na osiedlu przy ul. 29 Listopada niedaleko Łazienek.

Wywiad jest dostępny tutaj:

http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1635851,0,1,zakreca_gaz_w_trzech_budynkach_to_jest_tykajaca_bomba,wiadomosc.html

drooker_the_hand_that_takes

Rzecz dotyczy planowanego przez Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami odcięcia gazu mieszkańcom trzech budynków nr. 10, 12 i 14 przy ul. 29 Listopada. Osiedle lokali komunalnych i socjalnych nie pasuje do urzędniczej wizji rozwoju tego obszaru miasta, gdyż lokalizacja niedaleko Łazienek nie powinna według władz przysługiwać ludziom niezamożnym. Dlatego Miasto szuka pretekstów, by sztucznie obniżyć standard mieszkalny budynków i szybciej pozbyć się niechcianych lokatorów komunalnych i socjalnych.

11 grudnia, urzędnicy zaplanowali już przegląd gazowy, który miał wykazać z góry założoną zasadność odcięcia gazu. Okazało się jednak, że firma dokonująca przeglądu była monitorowana przez Komitet Obrony Lokatorów oraz mieszkańców osiedla. Dzięki obecności kamery, szef firmy gazowej był zmuszony wydać zalecenie, by kontrola przebiegała zgodnie z przepisami i by znalezione usterki były natychmiast usuwane.

Film jest dostępny tutaj: http://lokatorzy.info.pl/interwencja-kol-na-ul-29-listopada/

Protokół oceny instalacji gazowej, sporządzony w wyniku kontroli stwierdza: „Instalację gazową dopuszcza się warunkowo do dalszej eksploatacji z uwagami: usunąć nieszczelności i nieprawidłowości instalacji lokalowej”. Protokół zaleca m.in. wymianę pionowej instalacji gazowej na spawaną i wymianę lokalowych skręcanych instalacji gazowych na spawane.

Pracownicy firmy gazowniczej stwierdzają jasno (co zostało nagrane na filmie), że nie ma podstaw do odcięcia gazu do całego budynku i że usterki, które zostały znalezione, da się usunąć w ciągu kilku dni. Potrzeba na to jedynie dobrej woli ZGN. Inspektor sanitarny ZGN, pani Bożena Kulińska, obiecała “niezwłocznie” wydać zlecenie na naprawę pozostałych usterek, których nie udało się usunąć w trakcie kontroli. Jest to również nagrane na filmie. Do dnia dzisiejszego - mimo dostępności protokołu z przeglądu - takie zlecenie nie zostało wydane, co naraża mieszkańców na niebezpieczeństwo z winy opieszałości ZGN.

Protokół kominiarski z kontroli dokonanej tego samego dnia stwierdza: „W wyniku kontroli stwierdza się: [wymienionych 5 lokali]  brak prawidłowej drożności. Na przewodach należy zainstalować nasady wiatrochronne a wyloty boczne zabezpieczyć siatkami. Ciąg oraz drożność pozostałych przewodów w czasie kontroli dobra(!!!). W lokalach: [wymienione 27 lokale], po udrożnieniu uszczelnieniu przewodów kominowych i wykonaniu wentylacji nawiewnej będzie można zainstalować kuchnie gazowe(!!!)”.

Jeden z protokołów załączamy tutaj:

Jak widać, przegląd gazowy i kominiarski nie wykazał usterek, które uniemożliwiałyby dalszą eksploatację urządzeń gazowych w budynkach.

Tymczasem wiceburmistrz Jerzy Majewski, zamiast oprzeć się na faktach, wolał posłużyć się demagogią: - To jest tykająca bomba. Nie możemy dłużej tolerować tej prowizorki – powiedział. Dodatkowo stwierdził: „Naszym celem jest dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców tamtych trzech budynków”. Zakrawa to na ironię, zważywszy na fakt, że administracja wykazuje się opieszałością w wykonywaniu koniecznych napraw, co jest sprzeczne z przepisami i zwykłą ludzką uczciwością.

Dlaczego w takim razie wiceburmistrz nie dopilnuje, by zalecenia przeglądów gazowych i kominiarskich zostały wykonane? Dlaczego wbrew przepisom forsuje odłączenie gazu od wszystkich lokali, zmuszając w ten sposób lokatorów do używania o wiele bardziej niebezpiecznych butli gazowych?

Pan Jerzy Majewski wielokrotnie w wywiadzie stwierdza nieprawdę. Mówi na przykład: „w tych trzech budynkach, żadna z norm nie jest spełniona”, „przeprowadzone w grudniu ekspertyzy kominiarskie i ekspertyzy gazowe potwierdzają jednoznacznie: kominiarskie: brak wentylacji, wadliwe wentylacje, doprowadzenie tam gazu, to co zostało zrobione w świetle dzisiejszych przepisów jest niedopuszczalne”. Te stwierdzenia są gołosłowne i nie mają żadnego potwierdzenia w ekspertyzach.

Dalej, wiceburmistrz mówi rzecz następującą: „Żeby można było w pomieszczeniu zainstalować kuchnię gazową dla przykładu dwupalnikową pomieszczenie musi mieć kubaturę (w metrach sześciennych) 22,8 m3. Te lokale mają od 11 do 14 m3.”

Tymczasem, według Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.) § 172. ust 3., kubatura pomieszczeń, w których instaluje się urządzenia gazowe, nie powinna być mniejsza niż 8 m3 - w przypadku urządzeń pobierających powietrze do spalania z tych pomieszczeń, oraz dodatkowo pomieszczenia, w których instaluje się urządzenia gazowe, powinny mieć wysokość co najmniej 2,2 m. Oba te warunki są spełnione w lokalach mieszkalnych przy ul. 29 Listopada 10, 12 i 14.

Wypowiedź wiceburmistrza świadczy albo o zupełnej nieznajomości przepisów, albo o celowej próbie wprowadzenia w błąd lokatorów, licząc na to, że nie znają się na obowiązujących normach. Jest to cyniczne zagranie, które ma chyba na celu tylko zwiększenie (i tak już dużej) liczby pustostanów w tych trzech budynkach, tak by łatwiej było zamienić osiedle lokali komunalnych i socjalnych na lukratywną inwestycję dla zaprzyjaźnionych handlarzy nieruchomościami.

Koszty, jak zwykle, poniosą zwykli ludzie, których próbuje się oszukać za pomocą stwierdzeń pozbawionych jakichkolwiek podstaw merytorycznych.

3 komentarzy Wiceburmistrz Jerzy Majewski mija się z prawdą na wizji

Interwencja KOL na ul. 29 Listopada

December 18, 2009 - 8:30 am

11 grudnia, Komitet Obrony Lokatorów udał się na interwencję do budynków na ul. 29 Listopada przy Łazienkach, gdzie urzędnicy Administracji planowali odłączenie gazu mieszkańcom, by łatwiej się ich pozbyć pod przyszłe inwestycje.

Osiedle lokali komunalnych i socjalnych nie pasuje do urzędniczej wizji rozwoju tego obszaru miasta. Z pewnością urzędnicy woleliby w tym miejscu sieć luksusowych hoteli lub apartamentowców.

Dzięki obecności kamery Komitetu Obrony Lokatorów, kontrola gazu została wykonana bardzo dokładnie, pomniejsze usterki zostały natychmiast usunięte, a inspektor z Administracji obiecała niezwłocznie wydać zlecenie na usunięcie pozostałych usterek.

Mieszkańcy nie mają wątpliwości, że gdyby nie obecność kamery, urzędnicy znaleźliby sposób, by uzasadnić całkowite odcięcie gazu od budynków.

5 komentarzy Interwencja KOL na ul. 29 Listopada

Samowola zarządów nie tylko na państwowym - przypadek Piotra Makowskiego

December 12, 2009 - 10:56 pm

Na tych łamach dużo już pisaliśmy o samowoli urzędników państwowych. Pisaliśmy o tym, jak odmawiają udzielania podstawowych informacji powołując się na nieistniejące lub nie dotyczące sprawy przepisy, opisywaliśmy już jak organizują fikcyjne przetargi i realizują remonty, które zobaczyć można tylko na papierze. Jak się okazuje, arogancja i poczucie bezkarności nie jest wyłącznie specyfiką urzędników państwowych.

Ustawa o własności lokali z 1994 r. utworzyła możliwość wyłaniania przez właścicieli lokali zarządów powołanych do zarządzania nieruchomością wspólną. W praktyce, wystarczy by jeden lokal w nieruchomości należącej do miasta został wykupiony, by powstała w sposób zupełnie automatyczny wspólnota mieszkaniowa. Nie wykupione lokale w danej nieruchomości pozostają własnością Gminy i zachowuje ona głos przy wyborze Zarządu i na zebraniach właścicieli Wspólnoty. Najczęściej spotykana sytuacja to taka, gdy mieszkańcy (ci którzy mają akt własności swoich lokali) wybierają ze swojego grona przedstawicieli Zarządu, uchwalają plan gospodarczy i powierzają Zarządowi realizację zaplanowanych remontów i innych prac związanych z utrzymaniem nieruchomości.

W teorii, oddanie mieszkańcom władzy nad nieruchomością wydaje się dobrym pomysłem. Co w końcu może być gorszego, niż samowola zarządu państwowego? Okazuje się, że może być jeszcze gorzej, gdy do władzy w zarządzie Wspólnoty dostanie się nieuczciwa osoba.

Przykładem takiej sytuacji jest zarząd, który od kilku lat sprawuje władzę nad nieruchomością przy ul. Targowej 70 w Warszawie. Wszystkie wady, które powinny w teorii być związane tylko z zarządem państwowym, powtarzają się w skali zarządu Wspólnoty. W tym przypadku, do zarządu wspólnoty dostał się pan Piotr Makowski (według danych w rejestrze zarządców nieruchomości posiadający licencję zarządcy nr. 10150). Bardzo szybko okazało się, że mieszkańcy nie mogą liczyć na rzetelne rozliczenie kosztów przeprowadzanych remontów, pozbawiani są możliwości wglądu do dokumentacji finansowej wspólnoty i uniemożliwia się im kontakt z księgową wspólnoty.

Samowola zarządów nie tylko na państwowym - przypadek Piotra Makowskiego - czytaj dalej …

Skomentuj Samowola zarządów nie tylko na państwowym - przypadek Piotra Makowskiego

Interwencja na ul. Igańskiej w sprawie groźby odcięcia gazu

November 16, 2009 - 12:24 am

Po otrzymaniu zgłoszenia o możliwości odcięcia gazu w lokalu przy ul. Igańskiej, Komitet Obrony Lokatorów udał się w wyznaczonym terminie, by sfilmować sytuację. Sprawę potraktowaliśmy poważnie, ze względu na to, że administracja wielokrotnie próbowała się już pozbyć lokatorów z budynku. Na szczęście tym razem obeszło się bez kłopotów.

Lokatorzy opowiedzieli nam nieco o swoich kłopotach z administracją, o których publikowaliśmy już materiały wcześniej:
http://lokatorzy.info.pl/interwencja-kol-w-urzedzie-przy-ul-sulejkowskiej/
http://lokatorzy.info.pl/urzednicy-zgn-praga-poludnie-odmawiaja-wykonywania-swoich-obowiazkow/

Skomentuj Interwencja na ul. Igańskiej w sprawie groźby odcięcia gazu

Wideo

June 14, 2009 - 9:22 pm

Chcemy filmować historie lokatorów i kamienic w których mieszkają. Osoby chętne do współpracy prosimy o kontakt.

obronalokatorow@gmail.com

2 komentarzy Wideo

Top