English | Deutsch
Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Publicystyka

Co wynika ze zmian ustawodawczych dotyczących obywateli Ukrainy?

March 19, 2022 - 2:36 pm

Zmiany legislacyjne dotyczące warunków mieszkaniowych dla obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski po wybuchu wojny w Ukrainie (czyli po 24 lutego 2022 r.), zostały określone w Ustawie z dnia 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, oraz w nowelizacji z dnia 17 marca 2022 r. Uchwały w sprawie zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta stołecznego Warszawy.

Czego dotyczą zmiany?

Zmiany w “Ustawie o pomocy obywatelom Ukrainy”

Zmiany ustawowe na poziomie krajowym wprowadzają wyjątek od przepisu tzw. Tarczy Antykryzysowej. Do obywateli Ukrainy nie będzie mieć zastosowania Art. 15zzu ust 1. Ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i zwalczaniem COVID-19. Przepis ten wprowadzał zakaz eksmisji komorniczych w czasie stanu epidemii. Przepisy dotyczące najmu okazjonalnego, które nakazywały wskazanie lokalu, do którego najemca będzie mógł się przeprowadzić w razie eksmisji, również nie będą miały zastosowania.

Co więcej, ustawa wyłącza całkowicie stosowanie Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów. Oznacza to, że podczas pozwów o eksmisję nie będą rozpatrywane okoliczności uprawniające do otrzymania lokalu socjalnego, a Gminy nie będą zobowiązane do dostarczania nawet lokalu tymczasowego. Komornicy, działając na podstawie art. 1046 ust. 5(1) Kodeksu Postępowania Cywilnego, będą mogli przeprowadzać eksmisje do noclegowni, schronisk lub innej placówki zapewniającej miejsca noclegowe, wskazanej na wniosek komornika przez gminę właściwą ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu. Będzie to więc w praktyce eksmisja na bruk.

Trudno powiedzieć, czy ta zmiana prawna będzie miała większe znaczenie w praktyce. Od czas wprowadzenia moratorium na eksmisje komornicze rozpowszechniła się bowiem plaga tzw. “dzikich eksmisji”, często dokonywanych w obecności policji, przy całkiem biernej postawie funkcjonariuszy. Czy właściciele mieszkań pragnący eksmitować lokatorów z Ukrainy na bruk będą czekać na wyroki eksmisyjne, czy korzystać z biernej postawy policji i prokuratury i po prostu eksmitować na własny rachunek, nie oglądając się na komorników? W stanie bezprawia, zmiany ustawowe są w pewnym sensie wirtualne. Nazywanie ustawy umożliwiającej eksmisje na bruk “ustawą o pomocy” jest w tej sytuacji jedynie przysłowiową wisienką na torcie.

Zmiany w warszawskiej Uchwale w sprawie zasad wynajmowania lokali

W uchwale dotyczącej zasad wynajmowania lokali mieszkalnych wprowadzono zapisy umożliwiające udostępnianie na czas oznaczony niezasiedlonych lokali jednostkom organizacyjnym m.st. Warszawy odpowiedzialnym za pomoc obywatelom Ukrainy. Szczegółowe zasady dotyczące tej pomocy mieszkaniowej zostaną określone w zarządzeniu Prezydenta. Aby poznać więcej szczegółów, musimy więc poczekać na tekst zarządzenia.

Ponadto, wprowadzono zasadę umożliwiającą wyrażenie lokatorom zgody na udostępnienie wynajmowanego przez nich lokalu socjalnego lub komunalnego obywatelom Ukrainy bez dodatkowego oczynszowania. Zagęszczenie, które powstanie w wyniku takiego użyczenia nie może być jednak powodem do starania się o pomoc mieszkaniową (rozkwaterowanie lub lokal o większej powierzchni) dla rodziny użyczającej lokalu. Jednym słowem, jeśli Miasto na przykład odmawiało komuś pomocy mieszkaniowej z powodu przekroczenia kryterium metrażowego o 50 cm2, przyjęcie pod swój dach obywateli Ukrainy nie zmieni tego faktu.

Rada Warszawy przegłosowała też podczas sesji w dniu 17 marca zwiększenie o 12.440.000 zł planu wydatków bieżących Biura Polityki Lokalowej z przeznaczeniem na remonty pustostanów. Dotąd Rada Warszawy nigdy nie miała takich środków na remonty pustostanów, a Dzielnice uzasadniały wieloletnie kolejki oczekiwania na miejskie lokale “brakiem lokali”. Mieszkańcy dzielnic doskonale zdawali sobie sprawę z faktu, że nie brakowało w zasobie miejskim lokali, tylko chęci ich remontowania. Dlatego bardzo często zajmowali te lokale samowolnie i wobec postawy władz Miasta ciężko się temu dziwić.

Podsumowanie

Podsumowując, zmiany ustawowe wprowadzają dalszą deregulację rynku najmu, korzystając z tzw. “doktryny szoku” by dokonywać dalszej erozji praw najemców i zwiększać zakres dopuszczalności eksmisji na bruk. Dzieje się to niezależnie od faktycznego wzrostu bezprawia eksmisyjnego, na który organy ścigania zupełnie nie reagują. Wieloletnie ignorowanie potrzeb lokatorów przez samorządy i wprowadzanie rozróżnienia narodowościowego w pierwszeństwie przyznawania wyremontowanych pustostanów spowoduje wzrost nastrojów nietolerancji i nacjonalizmu. Czeka nas więc okres jeszcze większego bezprawia i zdziczenia stosunków najmu.

Skomentuj Co wynika ze zmian ustawodawczych dotyczących obywateli Ukrainy?

Pustostany, uchodźcy i neoliberalna polityka

March 3, 2022 - 9:49 pm

Z ciekawością przeczytaliśmy o pomyśle wyremontowania warszawskich pustostanów dla uchodźców z Ukrainy.

Pomysłodawcy (m.in. były pracownik odpowiedzialny za przekaz w mediach społecznościowych dla Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami) wyszli z tym apelem do mediów. W materiałach prasowych czytamy też, że aktywiści lokatorscy apelują od lat o remonty pustostanów.

To prawda. Jest zdecydowanie zbyt wiele pustostanów. M.in. mieszczą się one w budynkach, gdzie były roszczenia. Ale ponieważ Miasto nie może już zwracać budynków z lokatorami, pustostany powinny zostać wyremontowane i zasiedlone. Dzieje się jednak co innego. Ostatni lokatorzy są wysiedlani i całe budynki są przeznaczone do opróżnienia, tak jakby mimo wszystko przygotowywano je do oddania w ręce prywatne. Co gorsza, wiele lokali nie jest zasiedlanych nawet po dokonaniu remontów. Na Pradze prawie każdy lokator komunalny jest w stanie nam wskazać kilka lub nawet kilkanaście pustostanów w najbliższej okolicy.

Całym sercem popieramy pomoc uchodźcom. Ale apel o remontowanie pustostanów dla uchodzców jest w pewnym sensie niesprawiedliwy. Przecież dotąd Miasto nie chciało rozwiązać problemów mieszkaniowych Warszawiaków, którzy latami czekali na przydział lokali. Przeciw osobom niezamożnym toczy się innego rodzaju wojna – prowadzona przez urzędników. To jest codzienna wojna klasowa, skierowana przeciw biednym, której celem jest pozbawienie ich dostępu do godnego mieszkalnictwa komunalnego, uniemożliwienie im usamodzielnienia się i ucieczki od przemocy i patologii wynikających z przeludnienia. Powody odmowy przyznania pomocy są często absurdalne i bezduszne, a środków na remonty ciągle brakuje.

Są Warszawiacy, którzy pilnie potrzebują mieszkań, tak pilnie jak uchodźcy. Dlaczego jedni są traktowani jak ludzie w potrzebie, a na tysiące innych urzędnicy plują z pogardą?

Mamy dość wymówek, że pustostanów nie da się wyremontować. Jeśli nagle okaże się, że znalazły się pieniądze na remonty pustostanów, musimy zapytać dlaczego nie znalazły się one wcześniej?

Skomentuj Pustostany, uchodźcy i neoliberalna polityka

Kwestia roszczeń a podłączenie centralnego ogrzewania

January 17, 2022 - 7:51 pm

W dniu 11 stycznia b.r. odbyło się spotkanie Branżowej Komisji Dialogu Społecznego, które dotyczyło kwestii podłączenia centralnego ogrzewania do budynków z tzw. “roszczeniami” – szczególnie w kontekście dzielnicy Praga-Północ. W spotkaniu uczestniczyły m.in. przedstawicielki Komitetu Obrony Praw Lokatorów, oraz ze strony Miasta, pani Bożena Salich, dyrektor praskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, oraz pan Wojciech Latocha, dyrektor Biura Spraw Dekretowych.

Uczestnicząc w tym spotkaniu, miałyśmy nadzieję uzyskać odpowiedzi na liczne pytania, które stawiają nam mieszkańcy dzielnicy, w tym:

  • Czy roszczenia do kamienic zostały wreszcie umorzone w wyniku nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego?
  • Czy mogą wreszcie się rozpocząć remonty praskich kamienic dotąd zaniedbywanych pod pretekstem tzw. “roszczeń”, w szczególności w zakresie podłączenia do sieci centralnego ogrzewania?

Każdy rok bez centralnego ogrzewania oznacza dla mieszkańców ogromne wydatki na ogrzewanie energią elektryczną, w sytuacji, gdy nie wolno już używać tzw. “kopciuchów” ze względu na zanieczyszczenie powietrza i katastrofalny stan przewodów kominowych. W sezonie zimowym oznacza to dla każdego gospodarstwa domowego wydatki rzędu 3-4 tys. złotych – niekiedy nawet więcej (i to przy rezygnacji z ogrzewania niektórych pomieszczeń!). Nic więc dziwnego, że mieszkańcy mają dość ciągłej niepewności, w której są pozostawieni.

Niestety, urzędnicy nie byli w stanie rozwiać tych watpliwości. Nie otrzymaliśmy listy budynków uwolnionych od roszczeń, które zostaną przyłączone do sieci centralnego ogrzewania. Od pani Bożeny Salich dowiedzieliśmy się, że podłączanych ma być średnio 18 budynków rocznie (na rok 2022 planowane jest podłączenie 17 budynków), ale również, że 70 budynków z roszczeniami nie zostanie podłączonych w ogóle. Nie wiemy, które to budynki i dlaczego ma tak się stać.

Osobną kwestią jest uwolnienie budynków od tzw. roszczeń. Kamieniem milowym w tej sprawie była nowelizacja Kodeksu Postępowania Administracyjnego, której jednym z ważniejszych punktów było umorzenie postępowań administracyjnych, które były wszczęte 30 lat po ogłoszeniu decyzji urzędniczych i które były nadal niezakończone. To właśnie ciągłe trwanie tych postępowań sprawiało, że kamienice należące do zasobu miejskiego są tak straszliwie zaniedbane, gdyż władze Warszawy odmawiają dokonywania remontów, dopóki zwroty są teoretycznie możliwe. Nowelizacja KPA spowodowała, że trwające potępowania zwrotowe zostały umorzone z mocy prawa.

Jednak pan Wojciech Latocha poinformował nas, że istnieją znaczne rozbieżności w sposobie traktowania “umorzenia roszczeń”, zależnie od tego czy Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii zaświadczyło pisemnie o umorzeniu postępowań o unieważnienie decyzji nacjonalizacyjnych na podstawie Dekretu Bieruta, czy też umorzenie wynika z decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jak powiedział dyrektor Biura Spraw Dekretowych:

Jeśli jest zaświadczenie, to sprawa się kończy. W mojej ocenie wydanie zaświadczenia jest szybszą ścieżką, gdyż w tym przypadku nie ma możliwości skarżenia tej decyzji. Sytuacja osób zamieszkujących daną nieruchomość jest szybciej czystsza. Nie toczy się postępowanie nieważnościowe, czyli w obrocie prawnym jest dawna decyzja Prezydium, która odmówiła dawnym właścicielom ustanowienia prawa własności czasowej.

Jednak, jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, spadkobiercy skarżą Ministerstwo do sądów administracyjnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że pismo nie jest prawidłową formą umorzenia i zobowiązał resort rozwoju do wydania formalnej decyzji. Tak więc wszędzie tam, gdzie sprawa wróci do sądu, urzędnicy będą znów mieli pretekst do odmowy dbania o miejskie nieruchomości.

Skomentuj Kwestia roszczeń a podłączenie centralnego ogrzewania

Lokatorski rok 2021

December 29, 2021 - 3:16 am

Tradycyjnie już, przedstawiamy najważniejsze z punktu widzenia lokatorów wydarzenia mijającego roku.

Dzikie eksmisje

Kolejny rok trwania pandemii obfitował w niezliczone nielegalne działania właścicieli nieruchomości, mające na celu zmuszenie najemców do opuszczenia lokalu. Sprawy tego typu były nam zgłaszane z całego kraju. W dziesiątkach przypadków Komitet Obrony Praw Lokatorów był w stanie powstrzymać właścicieli i uniemożliwić im nielegalne działania. Doradzaliśmy lokatorom od strony prawnej, jak i uczestniczyliśmy w blokadach eksmisji i dokumentowaliśmy zdarzenia na terenie całego kraju.

Zachowanie policji i znajomość prawa u funkcjonariuszy pozostawała na katastrofalnym poziomie i sytuacja prawie za każdym razem wymagała eskalacji.

Co szczególnie skandaliczne, dzikich eksmisji próbowali też dokonywać urzędnicy miejskich Zakładów Gospodarowania Nieruchomościami. Działo się tak wtedy, gdy zdesperowani lokatorzy zajmowali pustostany, których Dzielnice nie chciały remontować i udostępniać mieszkańcom. W takich sprawach dopilnowaliśmy tego, by ZGNy postępowały zgodnie z literą prawa.

Walka o dostępny zasób mieszkaniowy

Rok 2021 był kolejnym rokiem pogłębiającego się kryzysu w mieszkalnictwie komunalnym i socjalnym, czego dowodem była wciąż spadająca liczba lokali będących w dyspozycji dzielnic, nieudolne plany budownictwa i strategia stopniowego wygaszania najbardziej dostępnego cenowo zasobu mieszkaniowego.

W kwietniu 2021 r. Rada Warszawy przyjęła Wieloletni Plan Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem m.st. Warszawy.  Dane udostępnione przez miejskie Biuro Polityki Lokalowej pozwoliły nam ocenić efekty poprzedniego planu, przyjętego w 2017 roku, jako klęskę, a składane wówczas obietnice Miasta, jako fałszywe. Okazało się, że Miasto nie planuje wcale zrealizować Programu Mieszkania 2030, uchwalonego w 2017 roku. Niestety, wbrew protestom organizacji lokatorskich, destrukcyjny plan został uchwalony, co będzie skutkować w przyszłości jeszcze dłuższymi kolejkami oczekiwania na lokale i jeszcze większymi trudnościami w spełnianiu kryteriów najmu.

Kryteria uprawniające do otrzymania pomocy mieszkaniowej były, tak jak w poprzednich latach, przedmiotem rozmów z urzędnikami z Biura Polityki Lokalowej, w których Komitet Obrony Praw Lokatorów brał aktywny udział. W dniu 10 czerwca 2021 r. Rada Warszawy przegłosowała zmiany w uchwale w sprawie zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta stołecznego Warszawy.

Dotychczasowe kryterium metrażowe wynosiło 7 m2 na pierwszą osobę i 6 m2 na każdą kolejną. Uchwała podwyższyła to kryterium, ustalając kryterium na poziomie 10 m2 dla jednej osoby i 14 m2 dla dwóch osob. Dla każdej kolejnej nadal obowiązuje 6 m2.

Te zmiany są oczywiście nadal niewystarczające i nierealistyczne, ale znamy wielu lokatorów, którzy byli dotąd blokowani przez przekroczenie kryterium metrażowego nawet o niecały metr i nie mogli otrzymać pomocy, pomimo że nie było ich stać na lokal wynajmowany na wolnym rynku. Zmiany pozwolą im otrzymać mieszkanie od Miasta.

Innym  efektem presji na miejskie urzędy było rozpoczęcie zbierania informacji, jaka liczba wniosków o lokal została potraktowana odmownie, w tym jaka liczba z powodu przekroczenia kryterium metrażowego, oraz jaka liczba została potraktowana odmownie z powodu przekroczenia kryterium metrażowego, gdy kryterium dochodowe było spełnione. W wyniku presji organizacji lokatorskich, Biuro Polityki Lokalowej zaczęło zbierać te dane.

W tym roku niektóre miasta zaczęły już przeprowadzać weryfikację dochodów w oparciu o kryteria dochodowe, co może wiązać się z podwyżkami czynszów. Dlatego ważne jest, by walczyć o urealnienie także tych kryteriów, co będziemy robić w nadchodzącym roku.

Reprywatyzacja

We wrześniu 2021 r. weszła w życie Nowelizacja Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Najważniejszą częścią nowelizacji jest umorzenie postępowań administracyjnych, które były wszczęte 30 lat po ogłoszeniu decyzji urzędniczych i które są nadal niezakończone. To właśnie ciągłe trwanie tych postępowań sprawiało, że kamienice należące do zasobu miejskiego były tak straszliwie zaniedbane, gdyż władze Warszawy odmawiały dokonywania remontów, dopóki zwroty były teoretycznie możliwe. Senatorowie próbowali unieszkodliwić nowelizację w interesie spadkobierców (mniej lub bardziej prawdziwych).

Przez pewien moment wydawało się, że międzynarodowa afera związana z nowelizacją uniemożliwi jej podpisanie przez Prezydenta.
Udało się jednak utrzymać pierwotne zapisy, m.in. dzięki protestom, które organizowaliśmy. Publikowaliśmy w tej sprawie analizy na użytek zagranicznej opinii publicznej.

Choć zmiany prawne powinny teoretycznie zamknąć dyskusje na temat możliwości dokonywania remontów w kamienicach uwolnionych od roszczeń, Ratusz kolejny raz pokazał, że nic sobie nie robi z przepisów prawa, gdy te są korzystne dla lokatorów. Nadal więc w kamienicach z wygaszonymi roszczeniami nie dokonuje się remontów i nie podłącza się ich do miejskiej sieci centralnego ogrzewania. Temat ten będzie przedmiotem protestów, które będziemy organizować w nadchodzącym roku. Dziesiątki nieruchomości na Pradze-Północ i w innych dzielnicach są w takiej sytuacji.

Podsumowanie

Jak widać, pomimo wymuszania ciągłych zmian zarówno na poziomie przepisów Rady Warszawy, jak i ustaw sejmowych, poprawa sytuacji lokatorów następuje zbyt wolno, a wielu z nich nadal nie może liczyć na pomoc urzędników i policji. Nadal wsrod polityków pokutuje mentalność z głębokich lat 90tych i związane z nią przekonanie, że publiczny zasób mieszkaniowy jest czymś, co trzeba wygasić. Walka z tym szkodliwym społecznie światopoglądem i jego konsekwencjami wypełni nam zapewne nadchodzący rok. Nadal świadczymy pomoc dla lokatorów na cotygodniowych dyżurach, udzielając porad setkom osób w potrzebie.

Skomentuj Lokatorski rok 2021

Raport NIK o zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych

August 22, 2021 - 6:14 pm

W dniu 6 sierpnia 2020 r. Najwysza Izba Kontroli opublikowała dokument zatytułowany “Działania Administracji Publicznej na rzecz Zaspokajania Potrzeb Mieszkaniowych Gospodarstw Domowych o Niskich Dochodach”.

Obraz, który się rysuje po przeczytaniu raportu nie jest różowy, co oczywiście nie zaskakuje nikogo, kto ma do czynienia z gospodarką lokalową w gminach i kto próbował uzyskać lokal w najmie socjalnym lub komunalnym.

I tak w raporcie czytamy:

Podejmowane przez organy administracji publicznej działania na rzecz zaspokajania potrzeb mieszkaniowych gospodarstw domowych o niskich dochodach nie były skuteczne.

Gminy, pomimo realizowanych działań nie doprowadziły do poprawy sytuacji osób oczekujących na mieszkania komunalne. W 11 kontrolowanych gminach, liczba gospodarstw domowych oczekujących na mieszkanie od gminy wzrosła o 30% a czas oczekiwania na lokal wynosił nawet 17 lat.

Dalej czytamy też:

Liczba gmin, w których na koniec roku pozostawały niezrealizowane wnioski o najem mieszkania komunalnego wzrosła z 427 w 2016 r. do 451 w 2018 r., tj. potrzeby mieszkaniowe gospodarstw domowych o niskich dochodach pozostawały niezrealizowane w ponad 73% gmin.

Liczba gmin, gdzie nie zrealizowano wniosków (zwłaszcza dotyczących zamiany lokali) jest przytłaczająca.

Choć raport słusznie wskazuje na klęskę polityki mieszkaniowej w kraju, nie da się nie zauważyć licznych mielizn w zawartym w nim wnioskowaniu. Twórcy raportu nie wychodzą poza horyzonty myślowe resortu Infrastruktury i Budownictwa, obracając sie w zaklętym kręgu przekonania, że mieszkalnictwo komunalne musi “zarabiać na siebie” a nie stanowi gwarantowaną konstytucyjnie pomoc dla mieszkańców gmin. Poszukując sposobów rozwiązania problemu głodu mieszkaniowego nie znajdują innych rozwiązań, niż twórcy nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów z 2019 r., która wprowadziła możliwość podwyższania czynszów i wcześniejszego wypowiadania umów najmu. Zabrakło refleksji, że jedynym sposobem rozwiązania kwestii braku mieszkań jest… ich budowanie.

Pełną treść raportu można przeczytać tutaj: https://www.nik.gov.pl/kontrole/P/19/033/

1 komentarz na temat Raport NIK o zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych

Zaprotestuj przeciw poprawkom Senatu do KPA!

August 8, 2021 - 4:57 pm

Dlaczego protestujemy? Dlaczego jest ważne, by Sajm odrzucił poprawki Senatu do nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego? Poniżej wyjaśniamy, o co chodzi.

W środę 11 sierpnia o godz. 12:00 będziemy protestować pod Sejmem.

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/861476227908408

Domagamy się odrzucenia poprawek, które Senat wprowadził do szeroko dyskutowanej nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Ten ważny projekt ma zakończyć możliwość reprywatyzacji nieruchomości, jednak poprawki Senatu mogą pozbawić go zębów.

O projekcie Ustawy pisaliśmy już tu: https://lokatorzy.info.pl/nowelizacja-kpa-czy-senat-pozbawi-ja-zebow/

W pierwotnym brzmieniu nowelizacji znajdował się następujący zapis:

Postępowania administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia, wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem, umarza się z mocy prawa.

Zapis ten oznaczał umorzenie z mocy prawa postępowań zwrotowych w Warszawie, wszczętych na podstawie Dekretu Bieruta (rozpoczętych przez złożenie przez właścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców, w latach 40-tych, tzw. wniosków dekretowych). Dla lokatorów oznaczałoby to definitywne uwolnienie od koszmaru roszczeń, który powodował w przeszłości przekazywanie mieszkań wraz z lokatorami w ręce rekinów nieruchomości, co kończyło się najczęściej orgią bezprawnych działań nowych właścicieli, a przynajmniej horrendalnymi podwyżkami czynszów. Ciągłe trwanie postępowań zwrotowych sprawia, że kamienice należące do zasobu miejskiego są straszliwie zaniedbane, gdyż władze Warszawy odmawiają dokonywania remontów, dopóki zwroty są teoretycznie możliwe.

Co uchwalił Senat? Zapis zacytowany powyżej uzyskał nowe brzmienie:

Jeżeli postępowanie administracyjne […] zostało wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia i zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 156 ust. 2 ustawy zmienianej w art. 1 [czyli np. gdy decyzja została podjęta z naruszeniem prawa – przyp. KOPL], w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, organ administracji publicznej stwierdza wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazuje okoliczności, z powodu których nie stwierdził nieważności decyzji lub postanowienia.

Gęsty żargon prawniczy utrudnia zrozumienie tego akapitu. Wyjaśnijmy więc, co oznacza on w praktyce. Dzieją się tu dwie rzeczy:

  • Po pierwsze, tylko część postępowań, o których była mowa w pierwotnym projekcie Ustawy będzie mogła zostać umorzona. Umorzone mogą być tylko te, w których wystąpiło naruszenie przepisów prawa lub zawierały inne wady powodujące ich nieważność. Te reprywatyzacje, w których nie doszło do nadużyć ze strony urzędników będą mogły nadal być kontynuowane, a miecz Damoklesa wiszący nad lokatorami nie zostanie w ich przypadku usunięty.
  • Po drugie i co bardziej istotne, wedle poprawki Senatu “organ administracji publicznej stwierdza wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa” – ale nie wiadomo w jakim terminie. Brak określonych terminów działania oznacza, że postępowania mogą toczyć się jeszcze w nieskończoność. Brak umorzenia postępowań reprywatyzacyjnych z mocy prawa oznacza także, że prawnicy Ratusza będą mieć wolną rękę w interpretowaniu przepisów na korzyść mafii reprywatyzacyjnej, tak jak to robili do tej pory.

Dlatego jest tak ważne, by zatruty owoc poprawek autorstwa senatora Marka Borowskiego został odrzucony przez Sejm!

Przyjdź na protest pod Sejmem na ul. Wiejskiej 4/6/8 w środę 11 sierpnia o godz. 12:00!

Skomentuj Zaprotestuj przeciw poprawkom Senatu do KPA!

Nowelizacja KPA – czy Senat pozbawi ją zębów?

July 19, 2021 - 9:28 pm

Na najbliższym posiedzeniu plenarnym Senatu, planowanym na 21-23 lipca, rozpatrywana będzie nowelizacja Kodeksu Postępowania Administracyjnego, która ma szanse zakończyć postępowania reprywatyzacyjne.

Najważniejszą częścią projektu jest umorzenie postępowań administracyjnych, które były wszczęte 30 lat po ogłoszeniu decyzji urzędniczych i które są nadal niezakończone. Dla lokatorów warszawskich kamienic oznacza to postępowania zwrotowe, które nadal wiszą nad ich głowami jak Miecz Damoklesa. To właśnie ciągłe trwanie tych postępowań sprawia, że kamienice należące do zasobu miejskiego są tak straszliwie zaniedbane, gdyż władze Warszawy odmawiają dokonywania remontów, dopóki zwroty są teoretycznie możliwe.

Co prawda, od czasu powołania Komisji Weryfikacyjnej, warszawski Ratusz nie odważył się przeprowadzać żadnych zwrotów kamienic, a po wejściu w życie Ustawy dotyczącej reprywatyzacji w 2020 r. nie ma nawet możliwości prawnej dokonywać zwrotu kamienic zamieszkałych przez lokatorów. Jednak dzieje się to, na co zwracaliśmy uwagę już w 2020 r. – Ratusz prowadzi politykę wygaszania kamienic komunalnych przez stopniowe wysiedlanie lokatorów pod pozorem pogarszających się warunków technicznych budynków. A warunki są coraz gorsze, bo Miasto nie chce remontować tych budynków ze względu na wiszące nad nimi roszczenia. Kółko się zamyka, a dostępny zasób mieszkaniowy wciąż się kurczy.

Pozostałe zapisy nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego dotyczą 10-letnich terminów, po upływie których nie będzie możliwe wzruszanie decyzji, nawet jeśli zostały podjęte z naruszeniem prawa. To dotyczyć będzie rzecz jasna także decyzji zwrotowych podjętych za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz w ramach procederu powszechnie określanego jako “dzika reprywatyzacja”. Dla lokatorów, droga do uzyskiwania odszkodowań za te bezprawne zwroty była i tak zamknięta aż do czasu powstania Komisji Weryfikacyjnej – sądy nie chciały widzieć w lokatorach strony postępowania, choć tracili oni mieszkania w wyniku decyzji urzędników. Nowelizacja KPA nie ma wpływu na działania Komisji, które nie są ograniczone przez ten termin (więcej informacji w naszej analizie prawnej na końcu tego artykułu).

Według informacji pojawiających się w prasie, senatorowie Koalicji Obywatelskiej będą próbowali uczynić z nowelizacji twór bezzębny – tzn. pozbawić ją przepisów, które mają rzeczywiste znaczenie, dotyczących umorzenia postępowań wszczętych po 30 latach od podjęcia decyzji odmowy przekazania kamienic w ręce prywatnych właścicieli. Przyjęcie takich poprawek uczyniłoby z nowelizacji twór zupełnie bezużyteczny. Pozostałe bowiem zapisy nie mają tak naprawdę wpływu na sytuację lokatorów.

Jak można się było spodziewać, nowelizacja jest okazją dla licznych nacjonalistów i szowinistów w Polsce i zagranicą do wzbudzania resentymentów i próby ugrania punktów politycznych na waśniach i uprzedzeniach narodowych. Z tego powodu wyjmuje się jak z kapelusza kwestię tzw. “mienia bezpadkowego”, która nie ma absolutnie nic wspólnego z obecną nowelizacją. Nowe prawo nie byłoby też żadną przeszkodą na drodze do uzyskiwania odszkodowań na drodze cywilnej za znacjonalizowane mienie.

Poniżej, prezentujemy dokładną opinię prawną Komitetu Obrony Praw Lokatorów dotyczącą nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego, która została przesłana do Senatorów RP.

Skomentuj Nowelizacja KPA - czy Senat pozbawi ją zębów?

Haniebne zarządzenie 1777/2008

June 9, 2021 - 9:37 am

W dniu 23 czerwca 2008 r. prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała brzemienne w skutkach zarządzenie nr. 1777/2008. Na mocy tego zarządzenia dzika reprywatyzacja warszawskich kamienic nabrała rozpędu.

Zarządzenie nie zakładało nawet, że należy poczekać na zakończenie postępowań sądowych, żeby stwierdzić czy osoby podające się za “prawowitych spadkobierców” są rzeczywistymi spadkobiercami i czy nie są czasem kuratorami osób zmarłych.

Przekazywanie budynków w administrację oznaczało faktyczne oddanie lokatorów na pastwę prywatnych osób, które często z prawdziwymi spadkobiercami nie miały nic wspólnego. Jednak umożliwienie im przez Miasto administrowania budynkiem, przekazanie osobistej dokumentacji lokatorów, umożliwienie im pobierania i nieograniczonego podwyższania czynszów, doprowadziło do faktów dokonanych, które trwale odcisnęły swoje piętno na życiu lokatorów.

W wyniku wybuchu afery reprywatyzacyjnej, Hanna Gronkiewicz-Waltz wycofała zarządzenie 1777/2008 zarządzeniem uchylającym z dnia 1 września 2016 r. Jednak skutki rozdawnictwa mienia komunalnego prywatnym właścicielom nie zostały cofnięte. Nadal pozostają oni administratorami przejętych w ten sposób budynków, choć nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej, a Miasto nie kwapi się, żeby odwrócić skutki swoich błędów.

Poniżej film z historią lokatorów z ul. Marymonckiej 49, którzy są właśnie w takiej sytuacji.

Skomentuj Haniebne zarządzenie 1777/2008

Grupa senatorów chce uderzyć w organizacje lokatorskie

May 16, 2021 - 4:46 pm

Czyli koń trojański pod pretekstem „pomocy lokatorom”.

Grupa senatorów powiązanych z Platformą Obywatelską złożyła inicjatywę ustawodawczą dotyczącą organizacji lokatorskich. Wiele organizacji lokatorskich, w tym Komitet Obrony Praw Lokatorów i Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej wysłało już negatywną opinię dotyczącą tego projektu. W prasie jednak już pojawiły się wprowadzające w błąd próby przedstawienia projektu ustawy jako czegoś pozytywnego dla lokatorów.

Na końcu tego artykułu link do opinii organizacji lokatorskich.

Przede wszystkim, projekt zakłada faktyczne ograniczenie praw organizacji lokatorskich w porównaniu z dzisiejszym stanem prawnym i wprowadza nieuzasadnioną dyskryminację tego typu organizacji, ograniczając prawa do swobodnego stowarzyszania się. W obecnym stanie prawnym, dowolna grupa lokatorów może się zrzeszyć w stowarzyszeniu, które będzie działać w imieniu jego członków, także w sądzie. Proponowana ustawa ograniczałaby swobodę stowarzyszania się na wiele sposobów. Pierwszym ograniczeniem byłoby umożliwienie zrzeszania się tylko lokatorom z jednej kamienicy lub wynajmujących mieszkania od jednego właściciela nieruchomości. Choć nie ma nic złego w tym, że lokatorzy niekiedy wybierają taki sposób organizacji (do czego i tak mają prawo), istnieją też organizacje, które patrzą szerzej na obronę praw lokatorów i są zorganizowane na poziomie miejskim, regionalnym lub krajowym. Setki najemców, którzy nie są w stanie zorganizować się w ramach swojego budynku, albo tacy którzy mają do czynienia ze współwłasnością wielu różnych właścicieli, korzystają z pomocy organizacji, które mają szerszy zakres działania. To, co proponuje projekt ustawy służyłoby tylko do tego, by ograniczyć możliwości działania organizacji lokatorskich. W projekcie czytamy m.in. takie ograniczenia:

Uprawnienie do założenia stowarzyszenia lokatorów powstaje jeżeli członkami stowarzyszenia przy jego założeniu są lokatorzy co najmniej 3 lokali mieszkalnych w nieruchomości i nie mniej niż 1/3 z liczby wszystkich lokali mieszkalnych w nieruchomości.

Inne ograniczenia proponowane przez projekt ustawy dotyczą sposobu finansowania. Nowe prawo zakazywałoby takim organizacjom otrzymywanie grantów lub prowadzenie działalności gospodarczej. Komitet Obrony Praw Lokatorów jest organizacją w 100% finansowaną z darowizn i choć nie otrzymujemy żadnych grantów, by zachować niezależność, uważamy że proponowane zasady wprowadzałyby nieuzasadnioną dyskryminację. Inne rodzaje organizacji pozarządowych mogą otrzymywać granty, więc jakie jest uzasadnienie, by środków nie mogły otrzymywać akurat organizacje lokatorskie? Działalność gospodarcza może być źródłem dochodu i choć KOPL jej nie prowadzi, nie widzimy w tym nic złego – np. w sprzedaży koszulek lub książek na utrzymanie organizacji.

Jednocześnie senatorowie chcieliby wprowadzić instytucję „rzeczników lokatorów i spółdzielców” opłacaną z publicznych środków. Patrząc jednak na historię działań samorzadów mających zapewnić „pomoc” lokatorom, jest dość wątpliwe, by ta instytucja okazała się zbyt pomocna. Z naszych doświadczeń wynika, że większość osób korzystających z usług dostarczanych przez samorządy nie otrzymała realnego wsparcia i była zmuszona zwrócić się po pomoc do organizacji lokatorskich.

Pomysłodawcy projektu mają czelność twierdzić, że proponowane zapisy mogą w jakiś sposób powstrzymać czyścicieli kamienic. Ale przyjrzyjmy się faktom. Pewien czas temu, rząd ogłosił „koniec czyszczenia kamienic i nękania lokatorów”. Po latach widać jednak, że ustawa o nękaniu lokatorów jest martwa i niemal całkowicie bezskuteczna. Nękanie lokatorów odbywa się w najlepsze i liczbę czyścicieli skazanych za nękanie lokatorów można policzyć na palcach jednej ręki. Dlaczego tak się stało? Mówiliśmy o tym już wtedy, gdy to prawo było wprowadzane. Ustawa nie oferuje absolutnie żadnej formy natychmiastowej pomocy dla lokatorów. Jeśli ktoś jest nękany, ma pisać do Prokuratury, gdzie w 99% przypadków postępowanie zostanie umorzone. To powoduje, że to prawo jest fikcją, na co wskazywaliśmy dziesiątki razy przy pomocy licznych przykładów od czasu wprowadzenia w życie ustawy o nękaniu lokatorów.

Senatorowie dążą do ograniczenia uprawnień organizacji lokatorskich i nie mają najmniejszego zamiaru rozwiązać problemów nękających lokatorów. Nie chcą też powstrzymać reprywatyzacji (głównego pola działania czyścicieli), dzikich eksmisji, czy wprowadzić regulacji lepiej chroniących najemców na prywatnym rynku.

Proponowana ustawa służyłaby w praktyce tylko temu, by uniemożliwić wielu najemcom z prywatnego rynku tworzenie organizacji chroniących ich prawa (zważywszy, że większość właścicieli na prywatnym rynku wynajmuje tylko jedno mieszkanie, więc prawo ograniczające tworzenie stowarzyszeń do grona lokatorów wynajmujących od jednego tylko właściciela wyklucza możliwość stowarzyszania się takich najemców).

Projekt zawiera też elementy bardzo klasistowskie. Promuje się go jako coś, co umożliwi lokatorom pierwokup mieszkań (choć to prawo już istnieje – inna rzecz, że jest rutynowo ignorowane). Z pewnością będą lokatorzy, których uwiedzie brzmienie takiej obietnicy, ale wielu lokatorów kamienic reprywatyzowanych otrzymywało już takie oferty – tylko nie było ich stać na rynkowe stawki wykupu mieszkań przyznanych im wcześniej jako zakładowe lub komunalne. Zamiast pomagać lokatorom, tego typu propozycje mogą trafiać do nielicznych dysponujących kapitałem, co tylko zachęci do sytuacji korupcjogennych – zakładania fikcyjnych stowarzyszeń lokatorskich przez deweloperów, do nasilenia spekulacji i działań lichwiarzy. W każdym przypadku doprowadzi to tylko do nasilenia prywatyzacji publicznych zasobów mieszkaniowych.

Lokatorzy potrzebują poprawy swojej sytuacji prawnej, ale ten projekt nie odpowiada na te oczekiwania. Potrzebna jest ustawa reprywatyzacyjna, potrzebne są procedury powstrzymujące w czasie rzeczywistym nękanie lokatorów i dzikie eksmisje. Mimo, że politycy otrzymali na tacy propozycje takich rozwiązań, wolą wracać do swoich fantazyjnych rozwiązań, które wyglądają dobrze tylko w artykułach prasowych.

Kolejnym faktem prasowym jest rzekome zwiększenie prawa do pozwów zbiorowych. To bardzo wątpliwe. Obecnie Sąd może połączyć sprawy wielu lokatorów z jednej kamienicy i czasem tak robi, ale ustawa o sporach zbiorowych jest wadliwa. Jednak nie widać, by ustawodawca spieszył się z naprawieniem tej ustawy, tak by składanie sporów zbiorowych było łatwiejsze nie tylko dla lokatorów, ale też dla pracowników, konsumentów itd.

Aby przeczytać projekt senacki kliknij tu.

1 komentarz na temat Grupa senatorów chce uderzyć w organizacje lokatorskie

Klęska Programu Mieszkaniowego Warszawa 2030

April 9, 2021 - 12:06 pm

W ciągu nadchodzących 2 tygodni, Rada Warszawy musi przyjąć nowy Wieloletni Plan Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem m.st. Warszawy. Projekt planu, przesłany do Komitetu Obrony Praw Lokatorów pod koniec marca, pozwola nam ocenić efekty poprzedniego planu, przyjętego w 2017 roku, jako klęskę, a składane wówczas obietnice Miasta, jako fałszywe.

Z przedstawionych przez Biuro Polityki Lokalowej m.st. Warszawy dokumentów wynika, że Miasto nie planuje zrealizować Programu Mieszkania 2030, uchwalonego w 2017 roku.

Poniżej prezentujemy szczegółową analizę dokumentu, który wejdzie pod obrady Rady Warszawy w dniu 15 kwietnia 2021 r.

Skomentuj Klęska Programu Mieszkaniowego Warszawa 2030

Top