English | Deutsch
Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Nasze działania

Blokada Eksmisji pani Barbary z Targowej 64!

October 23, 2016 - 11:14 pm

blokadaTermin eksmisji:
26 października o godz. 9:30
ul. Targowa 64 m. 25

https://www.facebook.com/events/1666259230352092/

Uwaga! Blokujemy eksmisję naszej 61-letniej sąsiadki do noclegowni „Monaru”! Niestety jest ciężko chora i nie powinna przebywać w noclegowni! Tym bardziej, że sprawa związana z jej eksmisją śmierdzi!

Pani Barbara mieszkała w lokalu socjalnym i miała umowę krótkookresową. Administrowanie kamienicą zostało przekazane prywatnym właścicielom. Po jakimś czasie, umowa pani Barbary się skończyła. Jednak nie dostała od Miasta innego lokalu socjalnego. Gmina nie odezwała się i ignorowała los swojej lokatorki mieszkającej w zasobach przekazanych prywatnym właścicielom. Dlatego została skazana na wyższy czynsz i dodatkowo na sprawę sądową o zadłużenie z powodu bezumownego korzystania z lokalu.

Tak właśnie wygląda pomoc dla lokatorów znajdujących się w trudnej sytuacji. Gdy pani Barbara znów zwróciła się o pomoc mieszkaniową do Gminy, odmówiono jej lokalu socjalnego, gdyż w mieszkaniu, które jej kiedyś wskazano i które zostało oddane prywaciarzom jest „nadmetraż”.

Tak się zamyka błędne koło dla lokatorów. Pani Barbara dostała lokal socjalny w budynku z roszczeniami – praktyka nadal stosowana przez władze dzielnic. Mieszkanie miało za duży metraż, ponadto, syn wyprowadził się. Zamiast dać lokatorce lokal, gdzie nie będzie nadmetrażu, Gmina ją tam pozostawiła, a potem odmówiła przyznania lokalu z powodu nadmetrażu. A w czym zawiniła pani Barbara?

Taki reguły powinny po prostu zniknąć! Doskonale wiadomo, że nie ma możliwości zamiany lokalu w budynku z roszczeniami. Jeśli ktoś ma nadmetraż, to nie jest ich winą i nic z tym nie mogą zrobić. Jak można jeszcze dodatkowo karać za to lokatorów!? To brak działań ze strony Gminy spowodował problemy z nadmetrażem i skazał lokatorkę na zadłużanie się!

Ponadto, jak już niejednokrotnie pisaliśmy, cała sprawa Targowej 64 śmierdzi!!! Miasto kiedyś miało 45% budynku, ale udziały Miasta tajemniczo zniknęły! Najpierw prawie 20%, teraz - jak się dowiadujemy - wszystkie udziały. Oto na czym polega polityka Miasta! Miasto przekazuje swoje udziały – albo daje w administrowanie, czy sprzedaje – a w tym przypadku, nikt nie wie co się stało. Domagamy się, by sprawę zbadała prokuratura! Dlaczego Miasto nie może po prostu wyodrębnić swojej własności i zachować swoje udziały z mieszkaniami komunalnymi i socjalnymi dla lokatorów?

Niestety sprawa trafiła do nas w ostatniej chwili. Pani Barbara, niestety, była przekonana, że władze Dzielnicy jej pomogą. Ale jak na razie, jedynym, co ją czeka jest eksmisja do Monaru!

Zablokujmy tę tragedię i powiedzmy głośno NIE eksmisjom!

Domagamy się, aby politycy, zamiast kłócić się i starać się zbić kapitał polityczny na skandalach reprywatyzacyjnych, zmienili uchwały, które powodują absurdalne sytuacje, gdzie odmawia się przyznania lokali z powodu nadmetrażu oraz niekorzystnej definicji „lokatora wrażliwego”, co powoduje, że lokator, który utracił najem wskutek wygaśnięcia umowy najmu nie jest „lokatorem wrażliwym”. Domagamy się, by rzekoma „pomoc miasta” stała się realna i aby zamiast siedzieć wygodnie przed biurkami za publiczne pieniądze, ekipa prawników i rzeczników, którzy rzekomo „pomagają” ludziom zajęli się anulowaniem krzywdzących lokatorów decyzji. Dość nieludzkiego traktowania mieszkańców miasta!

Skomentuj Blokada Eksmisji pani Barbary z Targowej 64!

Gentryfikacja przez zaniechanie

October 1, 2016 - 9:45 pm

olszewskiO planach dotyczących kamienicy położonej przy ul. Stalowej 29 i o spotkaniu, które odbyło się w dniu 27 września pisaliśmy już tutaj. Na spotkaniu wystąpił m.in. wiceprezydent Miasta Michał Olszewski.

Przedstawiciele Komitetu Obrony Praw Lokatorów zadawali szereg pytań dotyczących remontów kamienic i wysiedlania lokatorów komunalnych. W szczególności pytano o to, dlaczego podwyżki czynszów wprowadzone w 2009 r. nie zostały wykorzystane po to, by wyremontować zasoby miasta i dlaczego tyle lat czekano z remontami, by w końcu przekazać kamienice Towarzystwom Budownictwa Społecznego, które rządzą się zupełnie innymi zasadami i przeznaczone są dla osób zamożniejszych, niż większość lokatorów komunalnych.

Podwyżki z 2009 r. były jednym z katalizatorów powstania naszego komitetu lokatorów. Organizowaliśmy wtedy protesty przeciw podwyżkom. Mówiliśmy też już wtedy, że uważna lektura Wieloletniego planu gospodarowania zasobem mieszkaniowym wskazuje, że jedynie 70 groszy za metr z 3-złotowej podwyżki czynszu zostanie wykorzystane na remonty kamienic. Reszta trafi do kasy miasta i nie zostanie przeznaczona na utrzymanie rozsypujących się nieruchomości.

Już wtedy było jasne, że Miasto nie zamierza naprawdę remontować kamienic komunalnych. Mimo to, dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej Beata Freudenheim-Wrońska mówiła: “W tym roku spodziewamy się ok. 35 mln dodatkowych wpływów z podwyższonych czynszów. W przyszłym roku będzie to ok. 70 mln zł. Pieniądze przeznaczymy na remonty budynków.”

Czy dziwi więc, że po tylu latach obłudy i wprowadzania lokatorów w błąd, nie mamy ochoty rozmawiać z tymi samymi osobami w ramach tzw. Komisji Dialogu Społecznego?

Ekipa rządząca miastem już nas przyzwyczaiła do dyskretnego mijania się z faktami. Nie budzi więc zaufania kolejna “pomyłka” wiceprezydenta Michała Olszewskiego, popełniona na spotkaniu poświęconym Stalowej 29. Stwierdził on, że podwyżki czynszów z 2009 r. nie mogły zostać przeznaczone na remont tego budynku, gdyż już wtedy istniała decyzja Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o wysiedleniu budynku. Jednak Komitet Obrony Praw Lokatorów dysponuje kopią decyzji Nr. IIIOT/210/2011 z 1 czerwca 2011 r., która dopiero w 2011 r. nakazywała opróżnienie budynku. Generalny remont budynku, gdy był on częścią zasobów mieszkaniowych Gminy, tak by mógł służyć lokatorom komunalnym, nie był nigdy planowany. Po prostu czekano aż do momentu, gdy budynek będzie w tak złym stanie, że nie będzie innego wyjścia oprócz wysiedlenia lokatorów. Tym sposobem otworzyła się możliwość zasiedlenia go zamożniejszymi mieszkańcami po wykonaniu remontu przez TBS, w ramach gentryfikacji dzielnicy.

Przedstawiamy zapis audio fragmentu spotkania, gdzie padły wspomniane wypowiedzi.

Skomentuj Gentryfikacja przez zaniechanie

Nowi biedni – czyli dla kogo będzie mieszkalnictwo „społeczne”

September 29, 2016 - 12:20 pm

14484696_819249258177052_752752770962935198_nW dniu 27 września odbyła się prezentacja projektu remontowanej kamienicy przy ul. Stalowej 29. Na prezentacji wystąpili wiceprezydent Miasta Michał Olszewski, Joanna Erbel z Fundacji Blisko oraz Adam Godusławski, Prezes TBS Warszawa Południe. Komitet Obrony Praw Lokatorów odwiedził spotkanie, aby skonfrontować machinę propagandową Miasta z rzeczywistością.

Następnego dnia pojawiła się informacja prasowa, że Miasto remontuje 23 budynków dla ludzi o niskich dochodach. Niestety ich definicja „niskich dochodów” jest dość zaskakująca. Te budynki będą należeć do TBSów i w związku z tym kryterium dochodowe dla 1 osoby będzie wynosić 7265,03 zł i 10897,54 zł dla 2 osób. Czyli dla singla kryterium będzie około 350% wyższe niż w przypadku lokalu komunalnego.

stal2

Włodarzom Miasta zależy, aby promować swój wizerunek i mówić o tym, jak to rzekomo „pomagają” ludziom o niskich dochodach. Z tym, że traktują osoby zarabiające 7 tysięcy jak osoby z niskim dochodem (zgodnie z mottem Elżbiety Bieńkowskiej: „za mniej niż 6 tysięcy pracuje tylko idiota”).

Sprawdziliśmy oświadczenie majątkowe wiceprezydenta. Ostatnie, które znaleźliśmy (nieaktualne, ale nowszych nie da się znaleźć) pokazuje, że tylko z tytułu pracy jako wiceprezydent, Olszewski otrzymuje ponad 20 tys. zł miesięcznie. Jeszcze ma ciepłą posadę w Radzie Nadzorczej spółki Metro Warszawskie – czyli 24-25 tys. co miesiąc. Tak, dla takich panów, 7 tys. to jest prawdziwa bieda.

Olszewski i Prezes Godusławski publicznie nie chcieli mówić o tych kryteriach. Pytaliśmy ich wprost, ale unikali odpowiedzi. Godusławski tłumaczył jedynie, że to jest ustalone w ustawie i dopiero jak podaliśmy konkretne liczby z ustawy, przyznał rację. Godusławskiego także pytano, ile będą kosztować te remonty i jak to wygląda w porównaniu do wydatków na budownictwo komunalne i socjalne dla osób o naprawdę niskich dochodach. Nie był w stanie podać konkretnych liczb i kosztów danej inwestycji i stwierdził, że jeszcze nie wie ile to ma kosztować.

Skandalicznym faktem jest to, że osoby naprawdę potrzebujące pomocy Miasta pozostają w beznadziejnej sytuacji. Lokatorzy reprywatyzowanej kamienicy przy ul. Brzeskiej, którzy mają niskie dochody, nie mogą nawet trafić na listę oczekujących na lokale, mimo że nie są w stanie płacić narzuconych im czynszów. Tak więc zadłużają się. Lokatorzy reprywatyzowanych kamienic, należących do spółki czyścicieli Feniks, mają czynsze na poziomie 30 lub 40 zł za metr. Teraz chcą im narzucić 60 zł za metr. Więc są ludzie, którzy mają czynsz w wysokości 3000 zł, przekraczający ich dochód i nie dostają pomocy lub czekają w kolejce. Z drugiej strony, niektórzy szczęśliwi „nowi biedni” z zarobkami rzędu 7 tys. mogą wynająć kawalerkę za mniej więcej 500 zł za miesiąc.

stal3

Gdzie się podziała jakakolwiek zasada pomocy najbardziej potrzebującym? To nie jest tak, że jesteśmy przeciw mieszkalnictwu dla ludzi o średnich dochodach. Oni też potrzebują sensownych ofert najmu, których wolny rynek im nie dostarcza. Ale w pierwszej kolejności powinno się zadbać o ludzi będących w większej potrzebie, mających bardzo niskie dochody, m.in reprywatyzowanych lokatorów. Dopiero jak ich potrzeby zostaną zaspokojone, możemy pomyśleć o tych, którzy zarabiają 5 tys. lub więcej. Bo prawdę mówiąc, dla tych najuboższych każdy dzień bez pomocy, to zagrożenie bezdomnością i narastanie ogromnego zadłużenia. Oni po prostu nie mogą czekać. Natomiast, osoba zarabiająca 7 tys. zł może sobie wynająć mieszkanie na wolnym rynku. Frazę „proszę sobie wynająć mieszkanie na wolnym rynku” słyszeliśmy już setki razy z ust urzędników i polityków w odniesieniu do lokatorów, którzy o 100 zł przekraczali kryterium dochodowe dla lokali komunalnych. Drodzy urzędnicy, jeśli ktoś kto zarabia odrobinę więcej niż pensja minimalna jest waszym zdaniem w stanie wynająć mieszkanie na wolnym rynku, to tym bardziej osoba zarabiająca 7 tys. będzie w stanie to zrobić.

Lokatorów starał się uspokoić specjalista od PR-u, wiceprezydent Olszewski. W odniesieniu do puli lokali komunalnych, Olszewski zdradził, że Miasto może podnajmować lokale z TBS-ów lokatorom komunalnym. To też sposób, by uniknąć budowy nowych domów komunalnych. Nie podano żadnych szczegółów (ile będzie takich lokali?) więc trudno powiedzieć czy jest w ogóle o czym rozmawiać.

Ukraść biednym, aby dać bogatym – tak wygląda polityka gentryfikacji w Warszawie.

Skomentuj Nowi biedni – czyli dla kogo będzie mieszkalnictwo „społeczne”

Stop wysiedlaniu Prażan!

September 26, 2016 - 12:09 am

imageProtest przeciwko niszczeniu praskiej społeczności, gwałceniu praw lokatorów oraz wysiedlaniu Prażan.
Wtorek 27.09, o godz. 17:30 na ul. Jagiellońskiej 54 (pl. Hallera)

Kamienica przy ul. Stalowej 29 jest jednym z czołowych projektów gentryfikacji dzielnicy Praga-Północ. Projekt ten powstaje z lekceważeniem praw lokatorów oraz w ramach oczyszczania Pragi z osób niezamożnych.

Pięć lat temu, lokatorzy kamienicy zostali wysiedleni z powodu złego stanu budynku. Taka jest sytuacja wielu budynków w dzielnicy (jednak są ludzie, którzy mieszkają w dużo gorszych). Jeśli budynek wymaga remontu i nie da się go przeprowadzić z lokatorami w środku, Miasto powinno wykwaterować ich na okres nie dłuższy niż rok i po zakończonym remoncie przywrócić ich do zajmowanych wcześniej lokali, w ramach tej samej umowy najmu. To znaczy, gdyby Miasto zamierzało przestrzegać prawa. Na ul. Stalowej i w wielu innych sytuacjach, urzędnicy obeszli jednak te przepisy przez zaniedbanie remontów w odpowiednim czasie. Gdyby Miasto chciało remontować ten budynek dla dotychczasowych mieszkańców, miało możliwość to zrobić. Jednak tego nie chciało.

Plany gentryfikacyjne, nazwane, aby zamydlić ludziom oczy, „rewitalizacją”, polegają na tym, aby wykurzyć jak najwięcej niezamożnych osób z dzielnicy, aby otworzyć przestrzeń dla innych – bogatych, średniozamożnych, oraz tych, którzy będą im dostarczać atrakcji i rozrywki – artystów i restauratorów, itd. W pierwszej kolejności, wyrzuceni ze swoich domów zostaną lokatorzy mieszkań komunalnych i socjalnych. Ich domy zostaną albo zreprywatyzowane lub przekształcone w coś innego, np. w TBSy. Tak właśnie się stało z kamienicą przy ul. Stalowej 29.

Ludzie, którzy uczciwie pracowali, płacili czynsz, czekali dekady, aby miasto rozpoczęło remonty swoich budynków. Lokatorzy często sami remontowali swoje lokale, aby móc tam w ogóle zamieszkać, inwestując swoje pieniądze i czas. Teraz, kiedy budynki nareszcie będą remontowane, okazuje się, że to nie dla nich. Nie wiadomo jaka część lokatorów może zostać na Pradze i cieszyć się remontowanymi budynkami, ale podobne programy rewitalizacyjne w Łodzi wyczyściły do 70% lokatorów z zajmowanych przez nich mieszkań.

TBSy na Stalowej będą przeznaczone dla ludzi o kilka razy większych dochodach, niż osoby korzystające z zasobów Miasta. Obecnie kryterium dla TBSów, to – dla 1 osoby – 7265,03 zł, dla 2 osób – 10897,54 zł, dla 3 osób - 13319,22 zł i dla 4 osób – 15740,90 zł. Czynsze będą także kilka razy wyższe. Budynek będzie posiadać 12 lokali mieszkalnych. Przed remontem posiadał 13.

Niestety, pomocy w tym odrażającym procesie oczyszczania Pragi z dotychczasowej społeczności, na korzyść lepiej usytuowanych klas, udziela też Fundacja Blisko, prowadzona m.in. przez pseudo-lewicowo-społeczną aktywistkę, Joannę Erbel. Jej zadaniem jest sprzedanie tego procederu liberałom, hipsterom i części kulturalnej elity jako czegoś fajnego – wielopokoleniowej kamienicy. Oczywiście większość kamienic na Pradze już jest wielopokoleniowa. Ale tu chodzi o kreowanie pozytywnego wizerunku czegoś, co w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Stalowa 29, to nie jest jedyny problem na Pradze. Nieco dalej (już w dzielnicy Praga-Południe), lokatorom z ul. Lubelskiej 30/32 też grozi wysiedlenie z dzielnicy. Kamienica już została remontowana kilka lat temu, ale teraz urzędnicy planują wyrzucenie lokatorów, z których większość mieszkała tam całe życie, aby zrobić miejsce dla pracowni dla artystów.

Znowu mamy do czynienia z czyszczeniem Pragi z lokalnej społeczności. Elity tego miasta chcą zasiedlić naszą dzielnicę i mieć w niej inne atrakcje, innych ludzi. Nadużywają swojej władzy, by przeprowadzić swoją wojnę klasową przeciw osobom gorzej usytuowanym. Procedury gentryfikacyjne, co też jest związane z bandycką reprywatyzacją, prowadzą nawet do śmierci osób starszych, które nie są w stanie wytrzymać stresu i eksmisji.

W niektórych sytuacjach lokatorzy stref, które miały być „rewitalizowane” mieli nadzieje, że wreszcie będą mieszkać w warunkach normalnych dla XXI wieku, np. będą mieli łazienki czy centralne ogrzewanie. Ale także pojawiły się nowe zwroty budynków, jak na Ks. Ziemowita. Tam ludzie nie mogą się spodziewać nowych lokali w najbliższym czasie, a Gmina nawet nie chce przyjąć od nich wniosków. Ponieważ zła polityka mieszkaniowa Miasta nie przewiduje, aby ludzie żyjący w okropnych warunkach otrzymali nowe mieszkania (chyba, że budynek jest w bardziej atrakcyjnej lokalizacji i może zostać TBSem). Ta polityka nie przewiduje, że gdy budynek zostanie zreprywatyzowany, lokatorzy automatycznie i w krótkim okresie dostaną nowe lokale. W gentryfikowanej prawej części Warszawy, są ludzie żyjący w okropnych warunkach mieszkaniowych, którzy płacą za dużo za czynsz w porównaniu do swoich dochodów, ponieważ Miasto nie buduje wystarczającej liczby mieszkań komunalnych i robi tak jak z kamienicą przy ul. Stalowej 29 – uszczupla zasoby komunalne, by tworzyć miejsce dla bardziej zamożnych.

Mówimy dość tej polityce i tym politykom! Gentryfikatorzy won z Pragi! Wysiedlenia stop!

Chcemy Pragi dla wszystkich, a nie tylko dla bogatych i elit!

We wtorek 27.09, o godz. 17:30 na ul. Jagiellońskiej 54 (pl. Hallera) odbędzie się PR-owe przedstawienie Miasta, TBSów oraz Fundacji Blisko o projekcie przy Stalowej 29 (być może też o innych projektach). Celem tego przedstawienia jest zabieganie o wsparcie elit i mieszkańców dzielnicy dla planów przekazania mieszkalnictwa komunalnego w ręce bardziej zamożnych.

Na spotkaniu będzie obecny wiceprezydent Miasta, Michał Olszewski. Olszewski przed laty miał prowadzić „dialog społeczny” z organizacjami lokatorskimi, ale kompletnie olał większość problemów, w tym informacje o nieprawidłowościach podczas warszawskich reprywatyzacji. Zamiast sprawdzić i ukrócić te nadużycia, jedynie polecił Marcinowi Bajko (już na szczęście zwolnionemu ze stanowiska za udział w machlojkach), by nam tłumaczyć, że wszystko jest w porządku.

Na spotkaniu będzie też obecna Joanna Erbel. Erbel niedawno zaczęła powtarzać kłamliwe twierdzenia Miasta dotyczące polityki lokalowej i krytykować niskie czynsze, posługując się neoliberalną retoryką rynkową. Jej rolę w gentryfikacji Pragi można określić jako użyteczną dla władz. Ma za zadanie sprzedać projekt wyczyszczenia Miasta jako coś, co stworzy fajną, zintegrowaną społeczność.

Ostatnim gościem będzie przedstawiciel TBS-ów. Chcemy podkreślić, że nie jesteśmy przeciwko TBSom, bo to stosunkowo dostępne cenowo mieszkania dla pewnej części społeczeństwa, która oczywiście powinna mieć więcej ofert. Natomiast stanowczo sprzeciwiamy się procesowi przekształcania mieszkań komunalnych i socjalnych dla niezamożnych na TBSy. Sprzeciwiamy się też wysiedlaniu mieszkańców z dzielnic, by zrobić miejsce dla osób z innych klas społecznych.

Zapraszamy lokatorów komunalnych, zreprywatyzowanych i innych, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw, aby byli obecni na spotkaniu i skonfrontowali władzę i przedstawicieli elit z rzeczywistością.

Skomentuj Stop wysiedlaniu Prażan!

Farsa tzw. “Komisji Dialogu Społecznego”

September 20, 2016 - 9:29 pm

komisjaDziś w Urzędzie m. st. Warszawy na ul. Senatorskiej zostało zorganizowane spotkanie w sprawie Komisji Dialogu Społecznego ds. zaspokajania potrzeb mieszkaniowych i przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu lokatorów. Politycy obecni na sali reprezentowali wyłącznie Platformę Obywatelską. Ze strony władz Miasta obecne były te same osoby, które już wiele lat okazywały lekceważenie wobec lokatorów i ich postulatów m.in. podczas tzw. Warszawskich Spotkań Mieszkaniowych, które były organizowane w 2011 r. - wiceprezydent Michał Olszewski, dyrektor Biura Polityki Lokalowej Beata Wrońska-Freudenheim, oraz p.o. zastępcy dyrektora Biura Polityki Lokalowej Tomasz Krettek.

Ze względu na niechlubną przeszłość podobnych spotkań organizowanych w takim samym gronie, organizacje lokatorskie postanowiły przedłożyć warunki wstępne, zanim przystąpią do Komisji. Nasza organizacja złożyła wniosek formalny, by głosowano nad odmową udziału w rozmowach z obecnymi przedstawicielami Ratusza, ze względu na ich brak wiarygodności. Niestety, nasz wniosek nie został poddany pod głosowanie, choć tego się domagaliśmy.

Wśród innych wstępnych postulatów były znane od dawna żądania umorzenia nielegalnie naliczonych długów czynszowych, wstrzymania eksmisji na bruk, wstrzymania reprywatyzacji. Te postulaty składaliśmy już 6 lat temu i były ignorowane przez ekipę rządzącą przez cały ten czas. Wszystkie organizacje lokatorskie, które poprzednio uczestniczyły w spotkaniach w 2010 r. i w kolejnych latach, wsparły te postulaty. Praca nad nowymi postulatami nie ma żadnego sensu dopóki nie zostaną spełnione te, które przedstawiliśmy przed laty i które nadal są aktualne. Przez te wszystkie lata, Ratusz nie zrobił nic znaczącego w tych sprawach i nie ma powodu sądzić, że to się zmieni.

Komitet Obrony Praw Lokatorów oraz Kolektyw Syrena uznały, że nie będą firmować prac Komisji, ani w niej uczestniczyć, by nie uwiarygadniać antyspołecznej polityki Ratusza i nie stwarzać pozorów, że istnieje jakiś dialog z organizacjami społecznymi. Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej w ogóle nie pojawiła się na tym spotkaniu. Tak więc dwa największe stowarzyszenia lokatorów, Komitet Obrony Praw Lokatorów oraz Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, nie będą uczestniczyć w Komisji Dialogu Społecznego. Ratusz może być z siebie zadowolony!

Skomentuj Farsa tzw. "Komisji Dialogu Społecznego"

Omówienie opinii Komitetu Obrony Praw Lokatorów w sprawie projektu „Narodowego Programu Mieszkaniowego”

July 31, 2016 - 9:01 pm

Minister Infrastruktury i Budownictwa w dniu 29 czerwca 2016 r. skierował do konsultacji społecznych projekt Uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia „Narodowego Programu Mieszkaniowego”.

Komitet Obrony Praw Lokatorów dokonał analizy tego dokumentu i przekazał Ministerstwu swoją opinię. Poniżej przedstawiamy skrócone omówienie wysłanej przez nas opinii.

Komitet Obrony Praw Lokatorów wspiera wszelkie działania zmierzające do rozwoju dostępnego mieszkalnictwa w Polsce. Popieramy niektóre z założeń nowego programu, ale zwracamy uwagę na fakt, że przedstawiony plan jest w zasadzie przeznaczony dla osób zarabiających więcej, niż mediana wynagrodzeń w kraju (mediana wynosiła 3291,56 PLN na koniec 2015 r. – a najczęściej otrzymywana pensja - tzw. dominanta - to 2469,47 zł brutto). Dla osób zarabiających mniej, a jest wśród nich wielu bezrobotnych, niepełnosprawnych, emerytów, trzeba znaleźć inne rozwiązania, gdyż nie skorzystają oni z nowych form mieszkalnictwa społecznego, ze względu na zbyt wysokie czynsze lub konieczność wniesienia wkładu kapitałowego. Niestety, założenia rządowego planu są w wielu punktach niekorzystne dla lokatorów komunalnych i uważamy, że nie tylko nie pomogą poprawić sytuacji mieszkaniowej tej grupy społecznej, ale mogą ją nawet pogorszyć.

Dlatego skrytykowaliśmy kilka złych założeń programu. Gdy rozpocznie się praca legislacyjna nad konkretnymi ustawami, przedstawimy alternatywne propozycje.

Wśród założeń projektu znalazło się kilka propozycji dotyczących nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów. Te propozycje uważamy za niekorzystne. Rząd proponuje, by:

  • czynsze pokrywały koszty utrzymania nieruchomości,
  • nie było dziedziczenia umów najmu,
  • umowy najmu były zawierane jedynie na okres od roku do 5 lat,
  • regularnie przeprowadzać weryfikację dochodów,
  • zlikwidować katalog osób, które muszą dostać lokal socjalny w wyniku wyroku sądu,
  • gminy budowały więcej lokali tymczasowych dla eksmitowanych

Nasze uwagi do tych założeń możesz przeczytać na stronie: http://lokatorzy.info.pl/uwagi-komitetu-odnosnie-narodowego-programu-mieszkaniowego/

Warto dodać, że uważamy niektóre z założeń projektu za pozytywne, choć nie dość precyzyjne. Z pewnością wymagają one dalszej pracy.

W obecnej sytuacji, przy skrajnym niedostatku mieszkań komunalnych, problemy tej kategorii lokatorów należy potraktować priorytetowo.

W praktyce, gminy (szczególnie Warszawa), starają się uzyskać „płynność” w zasobach wynajdując rozmaite powody, aby wypowiedzieć umowy najmu jak największej liczbie osób. W wyniku tych działań, lokatorzy często wpadają w zadłużenie i lądują na bruku. Uważamy, że potrzebne jest nowe podejście władz i musimy szukać rozwiązań, aby ludzie mogli spokojnie mieszkać w swoich lokalach komunalnych, bez obawy, że w każdym kolejnym roku może się okazać, że zarabiają o 10 zł za dużo i że mogą zostać pozbawieni mieszkania.

Dlatego jest tak ważne, by nie tylko budować nowe mieszkania komunalne, ale także podnieść kryterium dochodowe, tak by stało się ono wreszcie realistyczne. Lokatorzy przekraczający jedynie minimalnie kryterium dochodowe nie powinni tracić prawa do mieszkania. W przypadku Warszawy, proponujemy podniesienie kryterium dochodowego o 25%, z możliwością pozostania w lokalu nawet w przypadku przekraczania kryterium o kolejne 25%. Takie rodziny płaciłyby trochę więcej za czynsz, ale nie aż tyle, ile w programie proponowanym przez rząd. W rządowym programie budownictwa społecznego czynsze są na poziomie 4-5 % stawki odtworzeniowej (obecnie 19,25 zł i 24,06 zł za metr). Uważamy, że ci, którzy poprawili nieco swoją sytuację finansową i przekraczają kryterium o drobne kwoty nie powinni być od razu skazani na o wiele wyższe czynsze. Powinny istnieć niższe stawki przejściowe na poziomie ogólnopolskim.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że najczęściej spotykana pensja w Polsce to ok. 1800 netto, a zarabiające tyle osoby są uważane za „zbyt bogate”, by dostać lokal komunalny, widać że jest potrzeba stworzenia lokali bardziej przystępnych cenowo. Tego brakuje w rządowych propozycjach.

Skomentuj Omówienie opinii Komitetu Obrony Praw Lokatorów w sprawie projektu „Narodowego Programu Mieszkaniowego”

Uwagi Komitetu odnośnie “Narodowego Programu Mieszkaniowego”

July 19, 2016 - 12:48 am

W dniu 29 czerwca 2016 r., Minister Infrastruktury i Budownictwa skierował do konsultacji społecznych projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia „Narodowego Programu Mieszkaniowego”. Projekt dostępny jest tutaj.

Komitet Obrony Praw Lokatorów sporządził analizę niektórych założeń projektu, dotykających przede wszystkim lokatorów zasobów komunalnych i socjalnych. Poniżej publikujemy pełną treść naszej opinii, która została przesłana Ministerstwu.

3 komentarzy Uwagi Komitetu odnośnie "Narodowego Programu Mieszkaniowego"

Cykl protestów lokatorskich pod urzędami dzielnic

June 22, 2016 - 3:21 pm

13244853_1007392809309268_7164053657980124971_nW dniach od 9 maja do 13 czerwca odbył się szereg protestów organizowanych przez Komitet Obrony Praw Lokatorów i Związek Syndykalistów Polski - Związek Wielobranżowy Warszawa. Kolejne protesty w cyklu odbywały się pod urzędami dzielnic Warszawy. Protesty odbyły się w dzielnicach Wola, Praga-Południe, Praga-Północ, Włochy, Targówek i Śródmieście. Hasłem przewodnim protestu było “Chcemy mieszkań komunalnych!”

Bezpośrednią przyczyną protestu było systematyczne ignorowanie potrzeb lokatorów przez urzędników wydziałów zasobów lokalowych i władze dzielnic. Objawia się to przyznawaniem lokali nienadających się do zamieszkania (zagrzybienie ścian, brak łazienek), bądź wręcz odmowami zakwalifikowania do najmu osób, które spełniają wszelkie kryteria. Urzędnicy motywują to często brakiem lokali, tak jakby na lokatorów spadała odpowiedzialność za ten stan rzeczy.

13241297_1003732639675285_4574104700577661271_nW akcjach uczestniczyli przede wszystkim lokatorzy dotknięci problemem. Wielu z nich od lat działa razem z nami, pomagając nam na dyżurach lokatorskich oraz solidaryzując się z osobami zagrożonymi bezdomnością. Na akcjach obecni byli mieszkańcy wszystkich dzielnic Warszawy. Skandowaliśmy hasła “Urzędasy do roboty”, “Chcemy mieszkań komunalnych”. Po każdej z akcji, uczestnicy dokonywali okupacji urzędu, domagając się rozmowy z burmistrzem lub osobami odpowiedzialnymi z urzędu dzielnicy.

Na Woli wtargnęliśmy do gabinetu burmistrza w asyście mediów. Na Pradze-Południe wymusiliśmy przerwanie sesji Rady Dzielnicy i wysłuchanie przez radnych postulatów lokatorów. Reakcje władz były bardzo różne. Na Pradze-Północ i na Targówku doszło do rozmów z burmistrzami na temat rozwiązania konkretnych spraw lokatorskich. Za wcześnie jednak by mówić, że zostały one rozwiązane. Rozmowy trwają. Na Pradze-Południe w wyniku akcji zostały wskazane lokatorom lokale, choć wcześniej latami nie mogli się ich doprosić. Dzielnica Wola uruchomiła w tygodniu po proteście darmowy punkt porad lokatorskich. Po akcji pod urzędem dzielnicy Śródmieście, lokatorzy protestowali też na komisji ładu przestrzennego dotyczącej budowy nowych wieżowców w centrum Warszawy, co jak widać jest priorytetem dla władz, zamiast prowadzenia odpowiedzialnej polityki nakierowanej na potrzeby mieszkańców.

13310617_471001516429383_8548567477590008188_nMedia lokalne relacjonowały protesty na żywo, a kolejne urzędy ze zdenerwowaniem oczekiwały, kiedy przyjdzie u nich kolej na okupację lokatorską. Cykl akcji uważamy za bardzo udany, przede wszystkim ze względu na poprawę morale uczestników, którzy poczuli wreszcie, że mogą sprawić, by ich głos był słyszalny. Działania tego typu muszą oczywiście być kontynuowane, by w doprowadzić do przynajmniej częściowej realizacji naszych postulatów lokatorskich i rozwiązania problemów indywidualnych lokatorów.

1 komentarz na temat Cykl protestów lokatorskich pod urzędami dzielnic

Protest Komitetu w Urzędzie Wola

May 15, 2016 - 9:51 pm

wola-wewnatrzW dniu 9 maja pod Urzędem Dzielnicy Wola odbył się protest zorganizowany przez Komitet Obrony Praw Lokatorów przeciw biurokratycznym nadużyciom, bandyckiej reprywatyzacji oraz złej polityce socjalnej m. st. Warszawy. Protestowaliśmy przeciwko wciąż trwającemu nielegalnemu procederowi oddawania kamienic z lokatorami, niczym nie motywowanych odmów przyznawania lokali, oraz przyznawaniu lokali nie nadających się do zamieszkania.

Ponieważ nikt w Urzędzie nie miał zamiaru rozmawiać z protestującymi (co typowe dla przedstawicieli władz), ci wtargnęli do środka urzędu, a następnie do biura wiceburmistrza Marka Sitarskiego, przerywając mu spotkanie. Burmistrz został zmuszony do tłumaczenia się przed kamerami telewizji dlaczego nie ma czasu na rozmowy z mieszkańcami i dlaczego urzędnicy nie traktują poważnie spraw lokatorów.

Następnie, protestujący udali się na salę gdzie odbywało się posiedzenie Komisji Dialogu Społecznego dzielnicy i zaprezentowali tam swoje postulaty. Lokatorzy złożyli też petycję na ręce urzędników.

Protesty będą kontynuowane pod wszystkimi urzędami dzielnic w Warszawie. Następny protest już 16 maja o godz. 17:00 pod Urzędem Dzielnicy Praga Południe, ul. Grochowska 274

Skomentuj Protest Komitetu w Urzędzie Wola

Przedstawiciel Komitetu przedstawił sytuację lokatorów w URM

May 5, 2016 - 8:43 am

W dniu 4 maja b.r. przedstawiciel Komitetu Obrony Praw Lokatorów spotkał się z przedstawicielem rządu w Urzędzie Rady Ministrów, aby dyskutować o ochronie praw lokatorów w kontekście pojawiających się projektów ustawy reprywatyzacyjnej. Komitet stoi na stanowisku, że nie jest dopuszczalne zwracanie kamienic wraz z lokatorami. W świetle istniejących przepisów, istnieje możliwość by zapobiec takim zwrotom. Brakuje jednak woli politycznej. Proces reprywatyzacji już kosztował nas bardzo wiele i nikt nie poniósł dotychczas odpowiedzialności za ogromną krzywdę, która została wyrządzona dziesiątkom tysięcy lokatorów.

Komitet Obrony Praw Lokatorów przypomina, że w Warszawie wciąż tysiące ludzi mieszkają w zasobach reprywatyzowanych i znajdują się w tragicznej sytuacji. Cały czas na dyżury Komitetu zgłaszają się lokatorzy, którzy nie wiedzą, co dalej się z nimi stanie i nie wiedzą, czy w kolejnym miesiącu nie będzie już ich stać na czynsz i nie wylądują na bruku. Większość ludzi, którzy starają się o nowe lokal komunalne pod byle pretekstem otrzymuje odmowy od urzędników Miasta.

W związku z tą sytuacją, Komitet Obrony Praw Lokatorów organizuje serię protestów pod urzędami dzielnic Warszawy w każdy poniedziałek o godz. 17:00, aby zwrócić uwagę na tragiczną sytuację lokatorów, oraz by domagać się mieszkań dla ofiar reprywatyzacji i złej polityki mieszkaniowej m.st. Warszawa.

Pierwszy protest odbędzie się już 9 maja pod Urzędem Gminy Wola przy al. Solidarności 90 o godz. 17:00.

Poniżej dokument, który został wczoraj wręczony przedstawicielowi Rady Ministrów.

Skomentuj Przedstawiciel Komitetu przedstawił sytuację lokatorów w URM

Top