English | Deutsch
Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Publicystyka

Kaczka dziennikarska i propaganda antylokatorska

January 31, 2026 - 9:42 pm
Kaczka dziennikarska

To oczywiste, że artykuły pojawiające się w prasie wpływają na odbiór społeczny tego, co się faktycznie dzieje. Dlatego dziennikarze mają zawodowy obowiązek niewprowadzania ludzi w błąd. Wiemy jednak, jak „dziennikarstwo” wygląda w rzeczywistości.

Dzisiejszy artykuł Michała Wierzbickiego na portalu „Warszawa w Pigułce” zatytułowany „Zmiany w prawie. Wprowadzają się i nie płacą. Teraz będzie można wyprowadzić ich siłowo przy udziale policji” jest doskonałym przykładem nadużyć, jakie czasami zdarzają się w mediach. Zaniepokojeni tymi nagłówkami, niektórzy już nas o to pytają, więc warto poruszyć tę kwestię publicznie.

Ten tytuł to oczywiście połączenie tzw. „clickbaitu” i dziennikarskiego nadużycia.* Fakt jest takie, że rząd co roku otrzymuje liczne petycje i różnorodne propozycje, w tym od Komitetu Obrony Praw Lokatorów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie propozycje zawarte w petycjach stają się projektami ustaw. Prawdopodobnie większość z nich nie.

Czasami dziennikarze wybierają tematy na podstawie niepełnych informacji i czasami lobbyści skontaktują się z dziennikarzami, którzy mogliby opublikować informacje na ich temat, nie weryfikując, czy rzeczywiście rząd zamierza uwzględnić propozycje. W ten sposób media mogą zostać wykorzystane do udziału w procesie lobbingu poprzez prezentowanie opinii publicznej pewnych pomysłów. Jeszcze lepiej dla lobbystów, jeśli media prezentują stronniczy pogląd lub budują oczekiwania.

Oczywiście prawdą jest, że różne strony – w tym właściciele nieruchomości i niektóre gminy – od lat lobbują za różnymi problematycznymi zmianami w prawie. Jak widzimy, teraz lobbują za przywróceniem eksmisji na bruk, a osoby takie jak Wierzbicki pomagają budować ideologiczne uzasadnienie dla tego, prezentując stronniczy punkt widzenia.

Oczywiście później, aby zachować obiektywizm, opisują też opinię Komitetu – ale nie naszą opinię na temat tego, co faktycznie proponuje rząd. Nie kontaktowano się z nami w tej sprawie, ale opublikowaliśmy dwa artykuły o naszym spotkaniu z Ministerstwem. Nie w tym jednak kontekście zostaliśmy wspomniani. Wspomniano o nas w związku z pomysłem lobbystów, aby prekaryzować umowy najmu i aby zlikwidować umowy na czas nieokreślony i wprowadzić umowy roczne. Oczywiście jesteśmy temu przeciwni – pisaliśmy o tym lata temu – na przykład w 2015 roku, kiedy pojawiły się tego typu propozycje. Nie widzieliśmy tej propozycji w najnowszej nowelizacji – tak naprawdę większości rzeczy, o których pisze Wierzbicki, po prostu nie ma w propozycjach rządowych.

Jest jedna propozycja wspomniana w artykule, o które rozmawiałyśmy z Ministerstwem – to pomysł skrócenia okresu wypowiedzenia umowy najmu. Obecna praktyka jest taka, że jeśli główny najemca nie przebywa w lokalu przez rok, umowa może zostać rozwiązana. Rozmawialiśmy z Ministerstwem o tym, że często ktoś tam faktycznie mieszka – na przykład małżonkowie lub małe dzieci, podczas gdy ktoś pracuje za granicą. Znamy nawet sytuacje, w których główny najemca wyjeżdżał za granicę, żeby dorobić, bo miał długi i po prostu próbuje je spłacić. Zaproponowałyśmy, żeby nie wypowiadać umowy, jeśli mieszkanie jest faktycznie zamieszkałe.


Tak naprawdę nie wiemy, jak ostatecznie będzie wyglądało prawo. Jesteśmy jednak dość pewne, biorąc pod uwagę sytuację ideologiczną w Polsce i rolę prasy w promowaniu antyspołecznej polityki, że tendencją będzie dalsza erozja praw lokatorów i nacisk na komercjalizację mieszkań.

Na koniec swojego artykułu Wierzbicki, występując de facto jako orędownik tych propozycji, bezsprzecznie drukuje dla nich „uzasadnienie”. Najnowszym trendem wśród polityków jest twierdzenie, że jeśli nie będą w stanie „odzyskać” mieszkań, potrzebujące rodziny będą musiały dłużej czekać na mieszkania.

Na pierwszy rzut oka (i w oderwaniu od realiów sytuacji np. w Warszawie) może się to wydawać logiczne. Istnieje jednak kilka powodów, dla których jest to słaby argument.

1. Rodziny nie musiałyby dłużej czekać na mieszkania, gdyby coś zrobiono z ogromną liczbą pustostanów i budowano więcej mieszkań.
2. Obecnie Warszawa nie remontuje pustostanów z wyprzedzeniem, aby mieć pulę mieszkań gotowych do zamieszkania. Remontuje się mieszkania dopiero po wskazaniu lokalu osobom z kolejki, co oznacza, że rodziny muszą dłużej czekać na remont przyznanego lokalu.
3. Pustostany w budynkach, które mają roszczenia nie są wydawane, co zmniejsza liczbę dostępnych mieszkań.
4. Istnieje propozycja, aby gminy mogły wynajmować do 20% powierzchni miejskiej na zasadach komercyjnych, co jeśli zostanie przyjęte, oznaczałoby, że nawet jeśli gmina może „odzyskać” mieszkanie, nie oznacza to, że trafi ono koniecznie do jakiejś rodziny czekającej na lokal z najmem komunalnym. W efekcie, pula mieszkań dla rodzin potrzebujących może się zmniejszyć.

Kiedy projekt w końcu trafi do konsultacji, oczywiście opublikujemy nasze uwagi i uzasadnienia. Jeśli masz dość czytania wiadomości inspirowanych przez lobbystów właścicieli, śledź nasz fanpage.

*Poniżej znajduje się artykuł o tym, jak działa Warszawa w Pigułce i więcej przykładów, jak wykorzystuje tzw. „clickbait”, czyli przynętę do wyświetlania reklam.

https://www.wirtualnemedia.pl/siec-profili-i-krzykliwe-sensacyjne-naglowki-jak-dziala-warszawa-w-pigulce,7203375594818208a

Skomentuj Kaczka dziennikarska i propaganda antylokatorska

Propozycje nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów

January 27, 2026 - 9:48 pm
Protest lokatorów

W dniu 20 stycznia KOPL spotkał się po raz drugi z Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, aby omówić założenia nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów. Podczas poprzedniego spotkania przedstawiłyśmy i omówiłyśmy listę naszych postulatów. Część z nich została uwzględniona, jednak nie wszystkie. Projekt jest nadal w fazie prac i może ulec zmianom w trakcie procesu legislacyjnego. Nie został jeszcze skierowany do konsultacji, a gdy to nastąpi, prześlemy nasze pełne uwagi. Możemy jednak odnieść się do niektórych zgłoszonych pomysłów, które są już poruszane w prasie, a także opisać dyskusję, która miała miejsce w Ministerstwie.

Obniżenie kar za przekroczenie kryteriów dochodowych

Jedną z kwestii, z którą KOPL walczy od samego początku, jest algorytm przyznawania podwyżek czynszów po weryfikacji dochodów. Obecny system jest bardzo niesprawiedliwy i oznacza, że za nawet nieznaczne przekroczenie kryteriów dochodowych można dostać znaczną podwyżkę czynszu, a nawet zapłacić więcej niż w TBS-ach. Na szczęście Ministerstwo podziela naszą krytykę i proponuje inny sposób naliczania podwyżek czynszów, który uważamy za bardziej sprawiedliwe. To jedna z proponowanych pozytywnych zmian i mamy nadzieję, że zostanie ona zatwierdzona w procesie legislacyjnym. Będzie to realna ulga dla wielu rodzin z najmem komunalnym.

Jednak jedną ze zmian jest to, że wszyscy najemcy będą weryfikowani, a nie tylko nowi najemcy. Weryfikacja będzie musiała odbywać się co najmniej raz na trzy lata. W rzeczywistości może się to okazać nieco trudne. Na przykład Warszawa miała problem ze sprawdzeniem nawet ułamka całkowitej liczby umów – od wprowadzenia weryfikacji zweryfikowano ich mniej niż 6000, a teraz liczba ta będzie ponad dziesięciokrotnie większa. Koszty biurokracji mogą przewyższyć wszelkie spodziewane korzyści finansowe.

300% kary umownej?

Niestety, nie każdy pomysł zawarty w nowelizacji jest dobry. Złym pomysłem jest narzucanie kary umownej w wysokości 300% czynszu osobom, które nie mają tytułu najmu. Wywołało to bardzo długą dyskusję. Wspominałyśmy, że w przeszłości walczyłyśmy z 200% kara umowną nałożoną na warszawskich najemców i ostatecznie doprowadziłyśmy do jej zlikwidowania. Od lat obserwujemy, że ponawiane są próby karania najemców, którzy są postrzegani jako „nieuczciwi”. Każdy, kto stracił swój tytuł najmu, ma zostać ukarany. Wiemy jednak, że wiele przypadków to po prostu bicie leżącego. Na przykład, jeśli ktoś ma trudności finansowe i nie może zapłacić dotychczasowego czynszu, czy logiczne jest oczekiwanie, że będzie w stanie płacić trzy razy więcej? Wspominałyśmy o wielu sytuacjach, w których taka kara byłaby bardzo niesprawiedliwa – na przykład znamy wiele przypadków, w których rodzic zaciągnął ogromny dług, a dzieci podpisały umowę o jego spłacie. Sądzą, że miasto przywróci im później tytuł najmu, ale zazwyczaj tego nie robi, więc lokatorzy pozostają bez tytułu prawnego. Czy te osoby powinny zostać ukarane, jeśli spłaciły dług lub próbują go spłacić? Uważamy, że Ministerstwo zrozumiało nasz punkt widzenia, przynajmniej w niektórych przypadkach, ale nadal chce wprowadzić kary, aby zniechęcić ludzi do życia w takich warunkach. Sądzimy jednak, że Ministerstwo rozważy niestosowanie tej kary, przynajmniej wobec tych, którzy spłacają długi.

Uważamy, że niektóre z naszych argumentów mogą zostać wzięte pod uwagę, ponieważ Ministerstwo dostrzega problemy, na które zwróciłyśmy uwagę. Niemniej są to propozycje Gmin, które lobbują za wprowadzeniem tej kary.

Na tym właśnie polega problem neoliberalnego podejścia do praw lokatorów – zamiast dostrzegać, gdzie ich prawa są słabo chronione, projektodawcy koncentrują się na różnych formach kar, aby utwierdzić się w błędnym przekonaniu, że większość ludzi jest niecywilizowana. Zamiast skupić się na pomocy w rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego poprzez zwiększenie zasobów mieszkaniowych, koncentrują się na wyrzucaniu ludzi z mieszkań komunalnych lub nakładaniu na nich wyższych opłat, aby więcej zarobić i zachęcić ich do opuszczenia lokali.

Takie podejście do lokatorów mieszkań komunalnych i innych lokatorów utrzymuje się od lat, a towarzyszy mu zarówno zorganizowana kampania promująca tę ideę i lobbowanie za przepisami korzystniejszymi dla właścicieli, jak i ogólne negatywne wobec lokatorów nastawienie promowane w przestrzeni publicznej i mediach.

W związku z tym różne rządy albo wprowadzają te idee do swoich propozycji, albo uważają, że muszą priorytetowo traktować ten sposób myślenia przy wprowadzaniu jakichkolwiek zmian.

Kolejny ZŁY POMYSŁ

Kolejnym złym pomysłem, a zarazem krokiem w kierunku komercjalizacji mieszkań komunalnych i drastycznej redukcji zasobów mieszkaniowych, jest pomysł, aby gminy mogły wynajmować do 20% swoich zasobów po cenach komercyjnych! To naprawdę obrzydliwy pomysł, ponieważ mamy niedobór mieszkań. Oznacza to, że jeśli wynajmą taką liczbę mieszkań, będziemy mogli obserwować potencjalne 20-procentowe ZMNIEJSZENIE liczby dostępnych lokali miejskich. Zastanówmy się: czy Warszawa wynajmowałaby swoje mieszkania o niskim standardzie po cenach komercyjnych, czy wynajmowałaby nowsze i lepsze lokale? (Bo kto płaciłby ceny komercyjne za ruderę?) To realne zagrożenie, że najlepsze mieszkania – zamiast trafiać do potrzebujących zostaną wyeliminowane z zasobów mieszkaniowych.

Coś dobrego

Jest jeszcze kilka problematycznych pomysłów, ale dla zachowania równowagi, przejdźmy do jednego dobrego. Od lat spieramy się o potrzebę zniesienia kryterium metrażowego jako kryterium przydzielania mieszkań. Obecnie na przykład w Warszawie, jeśli singiel wynajmie mieszkanie większe niż 10 metrów kwadratowych dla jednej osoby – lub 14 metrów dla dwóch – wniosek zostanie potraktowanie odmownie, pomimo trudnej jego sytuacji finansowej. Duża część odmów w tym mieście wynika z przekroczenia limitu metrażowego.

Nie uwzględnia to rzeczywistych potrzeb mieszkańców i Ministerstwo się z tym zgadza. Mamy więc nadzieję, że nie będzie już można stosować tego kryterium, co wyeliminowałoby ogromny problem warszawiaków w kryzysie mieszkaniowym. Oczywiście nie lekceważymy możliwości Biura Polityki Lokalnej w znajdowaniu innych sposobów wykluczania. Jeśli zły pomysł wynajmu do 20 procent mieszkań komunalnych na zasadach komercyjnych przejdzie, zasób mieszkaniowy może zostać tak znacząco zredukowany, że po prostu poczują potrzebę zaostrzenia kryteriów.

Artykuł 691

Odniosę się do jeszcze jednego punktu, który jest poruszany w prasie i jest jednym z wiodących tematów w wyścigu o pozbycie się lokatorów. To eliminacja tzw. automatycznego dziedziczenia mieszkania po śmierci najemcy. Piszę „automatycznego” w cudzysłowie, ponieważ nie jest naprawdę automatyczne. Osoba musi mieszkać z najemcą w chwili śmierci, a przynajmniej w Warszawie już teraz próbują weryfikować majątek najemców, a czasami z różnych powodów odmawiają przeniesienia tytułu prawnego. (Napisaliśmy już wiele spraw sądowych o tym.)

W Ministerstwie wyraziłyśmy nasze obawy w tej sprawie i usłyszałyśmy liczne zapewnienia, że najemcy będą mogli ubiegać się o tytuł najmu po weryfikacji, nawet jeśli przekroczą kryteria dochodowe. Jesteśmy nieco sceptyczni, biorąc pod uwagę naszą lokalną sytuację, w której różne ZGN-y ignorują prawo, na przykład w kwestii przyznawania najmu osobom, które mieszkały w mieszkaniu ze zmarłym.

Podsumowując, widzimy co najmniej jedną pozytywną zmianę i jedną, która łagodzi poprzednią zmianę, ale widzimy również szereg bardzo problematycznych punktów, które są promowane. To prowadzi nas do wniosku, że prawo, które powinno chronić najemców, stało się punktem centralnym w mniejszym stopniu chroniącym najemców. Podczas gdy wielu najemców boryka się z realnymi problemami nadużyć ze strony właścicieli – takimi jak notoryczne kradzieże kaucji, czy bezprawne eksmisje – a lokatorzy lokali komunalnych borykają się z ogromnymi problemami ze znalezieniem przyzwoitego (lub jakiegokolwiek) mieszkania, nie ma żadnej próby przezwyciężenia tych problemów. Podczas gdy wiele z tych działań jest uzasadnianych hasłem „odzyskiwania mieszkań”, rzekomo po to, by oddać je „najbardziej potrzebującym”, postuluje się jednocześnie wynajem zasobu po cenach komercyjnych. Pytamy więc, w jaki sposób pomaga się potrzebującym wykorzystując mieszkania dla zysku?

Niestety wciąż pokutuje przekonanie, że osoby niezamożne są oszustami, a głównym celem polityki jest pozbycie się ludzi, ukaranie ich lub uzyskanie większych pieniędzy z czynszu.

LA

Skomentuj Propozycje nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów

Zmiany prawa w 2026 r.

January 27, 2026 - 9:41 pm
Protest lokatorek

W dniu 21 stycznia 2021 r., przedstawicielki Komitetu Obrony Praw Lokatorów spotkały się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii z Ministrem Tomaszem Lewandowskim. Tematem spotkania była planowana nowelizacja Ustawy o ochronie praw lokatorów.

Poniżej przedstawiamy główne założenia proponowanych zmian.

Nowy algorytm obliczania podwyżki czynszu

Podwyżki czynszów nie są nowym pomysłem. Teraz będą jednak dotyczyć wszystkich najemców! Dotychczas weryfikacja dochodów dotyczyła tylko nowo zawieranych umów.

W 2018 r. protestowałyśmy przeciwko weryfikacji dochodów najemców. Zmiany, wprowadzone przez rząd PiS, potężnie uderzały po kieszeni nowych najemców lokali komunalnych i faktycznie pozbawiały ich zachęty do poprawiania swojej sytuacji majątkowej. Podwyżki pensji w pracy w całości szły na podwyżki czynszów. Spowodowało to oczywiście zwiększenie się szarej strefy i praktyki ukrywania dochodów. Jedyną zaletą wprowadzonych wtedy zmian było to, że nie dotyczyły starych najemców, który podpisali umowy najmu przed 2019 r. Jednak nowi najemcy otrzymywali czasem podwyżki nawet o 1000 zł, tylko dlatego, że otrzymali premię w pracy.

Choć udało nam się na posiedzeniach Komisji Sejmowych doprowadzić do złagodzenia niektórych wyjątkowo drakońskich przepisów, bezsensowny algorytm obliczania podwyżek wszedł w życie w 2019 r. Proponowany obecnie projekt Lewicy łagodzi znacząco najgorsze efekty weryfikacji dochodów. Zaproponowany algorytm jest znacznie bardziej racjonalny. Dla nowych najemców będzie to zatem znacznie mniej dotkliwe, niż dotychczasowe zasady. Najbardziej negatywną częścią tych zmian jest fakt, że te zasady będą teraz dotyczyć WSZYSTKICH najemców na czas nieoznaczony!

Z nowych zasad weryfikacji dochodów będą wyłączone umowy na czas określony (najem socjalny), gospodarstwa domowe składające się wyłącznie z emerytów, gospodarstwa składające się wyłącznie z osób niepełnoletnich, które na 31 grudnia roku poprzedzającego weryfikację nie ukończyły 18 lat, renciści, oraz osoby, które zawarły z gminą umowę na mocy której w zamian za przekazanie na rzecz gminy prawa własności mieszkania lub spółdzielczego prawa do lokalu albo w zamian za wyremontowanie na własny koszt mieszkania z mieszkaniowego zasobu gminy przed zawarciem umowy najmu, uzyskały prawo do zawarcia umowy najmu mieszkania z mieszkaniowego zasobu gminy (czyli wzięły udział w tzw. “Eksperymencie mieszkaniowym”).

Kryterium Metrażowe

Jednym z naszych najdłużej formułowanych postulatów była likwidacja kryterium metrażowego. Kryterium to jest w Warszawie bardzo wykluczające i uniemożliwia wielu rodzinom potrzebującym uzyskanie pomocy mieszkaniowej. Uchwała Rady Warszawy wymaga od jednej osoby, by mieszkała na 10 m2, a od dwóch osób, na 14 m2 (powierzchnia pokoi). Jeśli mają choćby 50 centymetrów więcej, nie otrzymają pomocy mieszkaniowej! Nawet jeśli nie stać ich na obecnie wynajmowane mieszkanie. Zważywszy, że minimalna norma budowlana wynosi 25 m2 (powierzchnia całkowita), trudno się dziwić, że większość potrzebujących została skreślona z listy. Po prostu nie ma tak małych mieszkań!

Wielokrotnie Komitet Obrony Praw Lokatorów podejmował próby zmiany tego stanu rzeczy, przez negocjacje z władzami Warszawy, Radnymi i Biurem Polityki Lokalowej. Na próżno. Projekty uchwał w tej sprawie były umieszczane w zamrażarce przez Komisje Rady Warszawy.

Ale wygląda na to, że projekt Ustawy proponowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii zlikwiduje wreszcie tę nieracjonalną przeszkodę i zabroni Gminom stosowania kryterium metrażowego. Takie mamy przynajmniej zapewnienia pana Ministra Tomasza Lewandowskiego.

Likwidacja dziedziczenia najmu

Dziedziczenie najmu na podstawie umowy na czas nieokreślony było dotąd ograniczone do dzieci, rodziców, rodzeństwa i osób będących we wspólnym pożyciu. W 2001 r. usunięto z tej listy wnuki, co znacznie pogorszyło ich sytuację. Wnuki pozostawały po śmierci dziadków bez umowy najmu i były obciążone odszkodowaniem za bezumowne zajmowanie lokalu. W nowelizacji z 2018 r. udało nam się wykreślić dalsze zaostrzenie przepisów. Jednak wróciło one w obecnym projekcie nowelizacji.

Komitet stoi na stanowisku, że proponowana zmiana będzie skutkować tym, że osoby starsze, zamieszkałe w swoich domach przez całe życie nagle mogą utracić miejsce zamieszkania po utracie osoby bliskiej, która była głównym najemcą. Wyrzucenie osób starszych z ich domów z jakichkolwiek powodów jest często przeżyciem bardzo traumatycznym. W wielu przypadkach, jest to po prostu niehumanitarne. Często dzieci osób schorowanych i wiekowych zamieszkują z nimi, by poświęcić się opiece nad nimi i nie mogą przez to zapewnić sobie innego mieszkania na warunkach komercyjnych. Karanie takich osób za to, że poświęciły się opiece nad rodzicami jest zwyczajnie okrutne.

Projekt wprowadza wprawdzie zasadę, że lokatorom pozostałym po śmierci rodzica lub małżonka przysługuje roszczenie do najmu lokalu, ale Gmina może ich skierować do innego, gorszego lokalu. Wnuki, tak jak dotąd, pozostaną bez tytułu prawnego do lokalu i nadal będą zdani na łaskę i niełaskę Gminy.

Podwyżka odszkodowania za bezumowne zajmowanie lokalu

Wedle projektu, odszkodowanie uiszczane przez osoby zajmujące lokal bezumownie będzie wynosić 300% czynszu, jaki obowiązywałby dla danego lokalu. Jest to zapis szkodliwy i niesprawiedliwy, rodem z przeszłości. Obecnie obowiązująca w Warszawie stawka odszkodowania wynosząca 100% czynszu jest wynikiem wieloletniej batalii, którą KOPL rozpoczął w 2012 r.

Jak pisałyśmy w 2014 r., “z danych miejskich przekazanych przez Biuro Polityki Lokalowej wynika, że […] zadłużenie za tzw. “bezumowne korzystanie z lokalu”, czyli karne opłaty nałożone na tych lokatorów, którzy utracili umowy najmu, np. wskutek braku możliwości płacenia dotychczasowego czynszu […] ponad dwukrotnie przekracza kwotę zadłużenia z normalnych czynszów.” Arykuł na temat sztucznego zadłużenia.

Ostatecznie, odszkodowanie za bezumowne zajmowanie lokali zostało zrównane z czynszem w wyniku spraw sądowych prowadzonych przez lokatorów. To miałoby zostać podważone przez najnowszy projekt nowelizacji.

Standardową praktyką Zakładów Gospodarowania Nieruchomościami jest wypowiadanie umów zadłużonym lokatorom i odmowa przywracania umów po spłaceniu przez nich zadłużenia. Po wprowadzeniu odszkodowania w wysokości 300% osoby, które utraciły umowy najmu w wyniku zadłużenia nigdy nie będą w stanie wyjść ze spirali zadłużenia.

Podsumowanie

Od 2009 r., Komitet Obrony Praw Lokatorów walczy z próbami pogorszenia zasad najmu. Przez lata udało nam się zablokować wiele niekorzystnych zmian, jednak niektóre z nich weszły w życie. Pełną historię tych zmian opisałyśmy w artykule “Jak próbowano psuć ochronę lokatorów”.

Przez ponad 15 lat zmagałyśmy się z próbami przedstawiania lokatorów jako oszustów, jako przeszkód na drodze do rozwoju i jako obywateli drugiej kategorii. Jednocześnie koszty życia i najmu rosły bezlitośnie i kryzys wciąż narastał. Ustawodawcy jednak nie chcieli widzieć źródła problemu tam, gdzie faktycznie jest, czyli w porzuceniu przez Gminy obowiązku wspierania mieszkańców w ich potrzebach mieszkaniowych i w nakierowaniu polityki na realizację interesów deweloperów i spekulantów.

Obecne zmiany nadal prowadzone są w tym samym duchu, bardziej w kierunku “przykręcenia śruby” lokatorom, niż doprowadzenia do rozwoju mieszkalnictwa komunalnego. Jednak oprócz niekorzystnych dla lokatorów zmian, zapowiadają się też nowe przepisy, które mogą stanowić realizację niektórych z naszych postulatów.

Zenobia Żaczek

Skomentuj Zmiany prawa w 2026 r.

Lokatorski rok 2025 – podsumowanie

January 6, 2026 - 12:06 pm

Wstęp

Rok 2025 pokazał jasno: zmiana rządu nie oznaczała zmiany kursu w polityce mieszkaniowej. Komitet Obrony Praw Lokatorów musiał bronić się przed propozycjami wywodzącymi się z obozu, który jeszcze niedawno głosił hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”.

Przeprowadzka siedziby

W czerwcu KOPL został wezwany do opuszczenia lokalu przy ul. Targowej 22. Organizacja pomagająca lokatorom zagrożonym eksmisją sama musiała się przenieść – symboliczny znak kruchości bezpieczeństwa mieszkaniowego. Nowa siedziba znajduje się przy ul. Wileńskiej 25, gdzie cotygodniowe dyżury odbywają się nadal w środy od 18:00 do 20:00.

Konfrontacja z Nową Lewicą

Głównym wydarzeniem roku była konfrontacja z propozycjami wiceministra Tomasza Lewandowskiego. Ministerstwo planowało powszechną weryfikację dochodową wszystkich lokatorów komunalnych, algorytm podwyżek czynszów mogący oznaczać wzrosty nawet o tysiąc złotych miesięcznie oraz likwidację automatycznego dziedziczenia umów najmu.

KOPL ostro skrytykował retorykę o „bogatych lokatorach komunalnych”, wskazując na brak danych potwierdzających masowość tego zjawiska oraz na fakt, że proponowane rozwiązania uderzą przede wszystkim w pracujących biednych.

Po proteście przed siedzibą klubu Lewicy i spotkaniu w Ministerstwie w sierpniu udało się wpłynąć na kształt propozycji. Ministerstwo zaczęło przesyłać projekty do konsultacji – pozytywna zmiana wobec dotychczasowej praktyki pomijania organizacji lokatorskich.

Najem senioralny – krytyka projektu

Projekt ustawy o najmie senioralnym spotkał się z krytyką KOPL. Dawałby on pierwszeństwo w dostępie do mieszkań komunalnych osobom już posiadającym własność, odchodząc od podstawowego celu budownictwa komunalnego – pomocy najbardziej potrzebującym.

Bezprawne eksmisje i firma EXMITER

KOPL kontynuował dokumentowanie działalności firmy EXMITER, zajmującej się pozaprawnymi eksmisjami na zlecenie właścicieli. Kluczowym problemem pozostaje bierność policji, która traktuje te sprawy jako cywilnoprawne, ignorując naruszenia prawa karnego. Sprawa została przekazana do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – jednak bez stanowczej reakcji. Władze nadal pozostają bierne.

Kryterium metrażowe

Restrykcyjne normy metrażowe w dalszym ciągu wykluczają z dostępu do mieszkań komunalnych osoby, które najbardziej ich potrzebują – w tym samotne matki z dziećmi. KOPL od lat postuluje zniesienie tego kryterium lub wprowadzenie elastycznego systemu punktowego.

Dramatyczne przypadki

Rok przyniósł kolejne wstrząsające historie: eksmisję niepełnosprawnego mężczyzny z żoną dosłownie na ulicę w Szczytnej, 69-letniego emeryta z Wrocławia żyjącego w nieogrzewanym mieszkaniu bez toalety, rodziny bez ogrzewania w zreprywatyzowanych kamienicach na Pradze-Północ, młodych ludzi zajmujących pustostany z braku innych opcji.

Historia erozji praw 2001–2025

KOPL opublikował kompleksową analizę systematycznego osłabiania ochrony lokatorów od uchwalenia ustawy w 2001 roku. Dokument pokazuje ponadpartyjny konsensus neoliberalny – deregulacja była popierana przez wszystkie główne siły polityczne.

Budownictwo komunalne – przepaść między deklaracjami a rzeczywistością

Rząd zapowiedział budowę 25 tysięcy lokali komunalnych rocznie. Do września 2025 oddano około 5 tysięcy, podczas gdy deweloperzy wybudowali ponad 90 tysięcy mieszkań. Pojawiły się jednak pozytywne przykłady – nowe osiedla w Katowicach i Warszawie pokazują, że budowa jest możliwa przy odpowiedniej woli politycznej.

Działalność KOPL

Organizacja prowadziła bezpłatne porady prawne, pomagała w pisaniu pism, blokowała nielegalne eksmisje, interweniowała w sytuacjach kryzysowych. KOPL uczestniczył w Branżowej Komisji Dialogu Społecznego, dialogach eksperckich Fundacji Pole Dialogu oraz debacie o rewitalizacji Pragi. Udzielałyśmy wywiadów medialnych i uczestniczyłyśmy w debatach publicznych.

Komitet zachował niezależność polityczną, krytykując zarówno lewicę za faktyczne działania przeciw lokatorom, jak i prawicę za instrumentalne wykorzystywanie tematu przed wyborami prezydenckimi.

Wnioski

Mimo zmiany władzy fundamentalne problemy pozostają: chroniczny niedobór mieszkań komunalnych, systematyczne osłabianie ochrony, demonizacja lokatorów, bezkarne bezprawie, wykluczające kryteria dostępu. Udało się częściowo wpłynąć na kształt propozycji ministerialnych i nagłośnić problem bezprawnych eksmisji, ale droga do traktowania mieszkania jako prawa, nie towaru, pozostaje daleka.


Komitet Obrony Praw Lokatorów, styczeń 2026

Skomentuj Lokatorski rok 2025 – podsumowanie

Czystka społeczna ulicy Wileńskiej

November 24, 2025 - 10:20 pm
Wizualizacja ulicy Wileńskiej

W dniu 24 listopada w Pałacyku Konopackiego na Pradze-Północ odbyło się spotkanie dotyczące projektu koncepcji zmian ul. Wileńskiej zorganizowane przez Zarząd Dróg Miejskich miasta stołecznego Warszawa. W spotkaniu, oprócz projektantów prezentujących proponowane rozwiązania, uczestniczyło wielu mieszkańców. Dyskusje budziły bardzo wiele emocji, choć może nie z właściwych powodów.

Koncepcja przebudowy ul. Wileńskiej uwzględniła badania ruchu samochodowego, liczbę miejsc parkingowych, warunki wodne umożliwiające lokalizację roślinności oraz wytyczne konserwatora dotyczące konserwacji bruku na ulicy. Ale w oczy rzuca się jeden fakt: wizualizacje projektu nie obejmują budynków mieszkalnych. Zostały one po prostu wymazane. Są tylko pustymi bryłami pozbawionymi życia. Projektodawcy nie przedstawili żadnych informacji o charakterze mieszkalnym ulicy. Było to poza zakresem projektu rewitalizacji.

Ignorowanie potrzeb mieszkańców doskonale wpisuje się w dotychczasową praktykę fikcyjnych „konsultacji społecznych”. Poprzednie rundy „konsultacji” obszaru rewitalizacji zakończyły się wysiedleniem mieszkańców kamienic położonych przy ul. Wileńskiej. Wysiedlony zostanie cały kwartał ulicy Wileńskiej, aż do ul. Inżynierskiej. Jak łatwo się domyślić, plany władz Dzielnicy dotyczące dalszego losu tych kamienic nie będą „konsultowane”. Spodziewać się należy tylko sprzedaży budynków prywatnym inwestorom, a w najlepszym razie przerobienia mieszkań socjalnych i komunalnych na dużo droższe TBSy. Gdy dokona się ta czystka społeczna ulicy, będzie można przekazać budynki inwestorom i przerobić je na apartamenty i intratne lokaty inwestycyjne. Ta część miasta będzie dla mieszkańców stracona.

Strategia władz miasta jest sprawdzona i z sukcesem powtarzana. Polega na napuszczeniu na siebie strony zwolenników zieleni, ścieżek rowerowych i uspokojonego ruchu na zwolenników betonozy, miejskich autostrad i zastawiania chodników samochodami. Nie szkodzi też wzrost handlu narkotykami – posłuży on za pretekst do szybszej gentryfikacji. W tej emocjonującej walce, gdzie pada wiele bardzo kuriozalnych stwierdzeń (np. że „drzewa są czystą ideologią Unii”) całkowicie się zapomina o mieszkańcach kamienic położonych przy ul. Wileńskiej, którzy nie są nawet obecni na wizualizacji. Po prostu ich nie ma. Zostali wymazani.

1 komentarz na temat Czystka społeczna ulicy Wileńskiej

Najem senioralny – bubel prawny w konsultacjach

October 1, 2025 - 10:22 pm

W dniu 12 września 2025 r., Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Marzena Okła-Drewnowicz skierowała do konsultacji publicznych projekt ustawy najmie senioralnym, która proponuje szereg zmian do Ustawy o ochronie praw lokatorów (nr UD239 w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów).

Konsultowany projekt znacznie się różni od wcześniejszego projektu Ustawy o najmie senioralnym zaproponowanego przez Lewicę z dnia 15 maja 2025 r. Wcześniejszy projekt zakładał nabywanie przez Gminę na własność lokali od osób starszych. Obecny projekt zakłada podnajmowanie ich innym lokatorom przez Gminę.

W opisie zawartym w uzasadnieniu projektu czytamy:

Projektowane zmiany obejmują wprowadzenie umowy najmu senioralnego lokalu jako nowego rozwiązania mającego zapewnić osobom starszym, samodzielnie zamieszkującym w lokalach położonych na wyższych kondygnacjach budynków niewyposażonych w windy, możliwość przeniesienia się do przestrzeni, która nie będzie ograniczać ich samodzielności.

Adresatami projektu są osoby starsze, czyli osoby która ukończyły 60 rok życia, które zamieszkują samodzielnie i są właścicielami lokalu niewyposażonego w windę, na 4 lub wyższym piętrze. W zamian za udostępnienie swojego własnościowego lokalu Gminie, mogliby oni otrzymać tzw. „najem senioralny” innego lokalu należącego do zasobów Gminy, który byłby wyposażony w windę, lub byłby położony na parterze. Gmina mogłaby podnajmować lokal należący do osoby starszej innym osobom oczekującym na pomoc mieszkaniową.

Brzmi dobrze? Według Komitetu Obrony Praw Lokatorów nie bardzo. W naszym przekonaniu projekt nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom osób starszych, borykających się z warunkami zamieszkania niedostosowanymi do ich szczególnych potrzeb. Zamiast rozwiązywać palące problemy lokatorów, na które Komitet wielokrotnie wskazywał w pismach przekazywanych Projektodawcom, projekt wprowadza nowe niespójności prawne i nowe rodzaje dyskryminacji lokatorów w i tak już wadliwym systemie prawnym. Oto dlaczego.

Dyskryminacja osób nieposiadających lokali

Osoby składające wnioski o pomoc mieszkaniową do Gminy bardzo często otrzymują odmowy ze względu na posiadanie własności mieszkania. Nawet jeśli jest to własność ułamkowa i nawet jeśli toczy się w jej sprawie skomplikowane postępowanie spadkowe, a nieruchomość położona jest na drugim końcu Polski. Te osoby nie są często w stanie ani zamieszkać w tych nieruchomościach, ani ich sprzedać. Zostają z niczym – bez pomocy mieszkaniowej Gminy i bez miejsca do zamieszkania. Jak mają się poczuć te osoby, też przecież w wielu przypadkach osoby starsze, gdy w zamiast nich lokal od Gminy otrzymają osoby, które posiadają na własność mieszkanie i mogą w nim mieszkać? Czy taka polityka jest rzeczywiście „skierowana do najbardziej potrzebujących”, jak twierdzą jej pomysłodawcy?

Psucie zapisów dotyczących ochrony czasu trwania najmu

Jednak w jeszcze gorszej sytuacji będą osoby, które będą podnajmować od Gminy lokale opuszczone przez osoby starsze. Ich warunki najmu zostaną znacznie pogorszone, gdyż nie będą miały żadnej stabilności w zakresie czasu trwania umowy najmu.

Stabilność miejsca zamieszkania jest kluczowa dla mieszkańców i umożliwia im planowanie swojej przyszłości i skłania ich do wykładania nawet bardzo dużych kwot na remont wynajmowanych lokali, co przyczynia się do ich ulepszenia i poprawy warunków technicznych lokali. Lokatorzy są nawet skłonni płacić wyższy czynsz (typowy dla umów najmu na czas nieokreślony), byle tylko mieć poczucie stabilności. Projekt tzw. „najmu senioralnego” zakłóca jednak ten utrwalony już zwyczaj. Wprowadza on umowy na czas określony dla lokatorów, którzy będą podnajmować lokale na 4 piętrze bez windy należące do osób starszych (które otrzymają inne lokale od Gminy). Pomimo, że byłyby to umowy na czas oznaczony, nie ma mowy o tym, że miałby tam być niższy czynsz, tak jak to się działo do tej pory. Co gorsza, nie byłoby żadnej gwarancji, że będą jakiekolwiek okresy wypowiedzenia najmu w takim lokalu! Teoretyczny okres wypowiedzenia wynoszący 6 miesięcy mógłby zostać w każdej chwili skrócony, gdyby osoba starsza, lub osoba która po niej odziedziczyła lokal, pragnęła do niego powrócić lub go sprzedać! Jednym słowem, projekt przemyca deregulację umów na czas nieokreślony i wprowadza uśmieciowienie umów najmu. To wszystko pod pretekstem „pomagania osobom starszym!”

Dyskryminacja osób starszych żyjących z opiekunami

Ale nawet gdyby przyjąć, że projekt ma sens dla osób starszych, wiele z nich będzie wykluczonych ze względu na fakt, że mieszkają z opiekunami, którzy pomagają im w codziennych czynnościach. W proponowanym brzmieniu Ustawy o najmie senioralnym, osoby starsze żyjące z opiekunami byłyby nadal uwięzione na czwartym piętrze w swoich lokalach i nie mogłyby liczyć na pomoc Gminy.

Brak myśli o poprawie jakości lokali

Ale jednym z najważniejszych mankamentów projektu jest brak rozwiązania dla kluczowych przyczyn braku dostępności lokali dla osób starszych, które z racji swojego wieku dotyka wiele niepełnosprawności. Normy dotyczące jakości i dostępności lokali wynajmowanych lokatorom są nadal żenująco niskie i nie umożliwiają godnego funkcjonowania wielu z nich. Projekt, który ma ambicję nieść pomoc dla osób starszych powinien przede wszystkim zająć się problemem jakości mieszkań oferowanych przez Gminy.

Podsumowanie

Podsumowując, projekt poddany konsultacjom wydaje się nieprzemyślany i powierzchowny. Nie dotyka on prawdziwych przyczyn wykluczenia mieszkaniowego osób starszych, zaburza wiele istniejących rozwiązań prawnych i wprowadza dalszy chaos w i tak już niedoskonałych przepisach. Zamiast usuwać przejawy dyskryminacji, wprowadza wiele innych dyskryminujących przepisów. W opinii Komitetu Obrony Praw Lokatorów, problem braku dostępności lokali dla osób starszych należałoby rozwiązać przez wprowadzenie korzystnych dla osób z niepełnosprawnościami wymogów wobec lokali należących do zasobu Gminy oraz rozluźnienie zbyt restrykcyjnych kryteriów dostępu do nich. Obecnie, zbyt wiele potrzebujących osób starszych jest pozbawionych pomocy przez nieracjonalne kryteria udzielania pomocy. Władze ustawodawcze nie zrobiły nic, by problem ten rozwiązać w sposób systemowy.

1 komentarz na temat Najem senioralny - bubel prawny w konsultacjach

Lokatorski dzień świstaka

August 4, 2025 - 8:56 am

Déjà vu w polskiej polityce mieszkaniowej

Czytając najnowsze doniesienia prasowe o planach weryfikacji dochodów lokatorów mieszkań komunalnych, trudno oprzeć się wrażeniu déjà vu. Te same argumenty, te same uzasadnienia, te same obietnice “rewolucji mieszkaniowej” – wszystko to słyszeliśmy już wielokrotnie przez ostatnie 20 lat. Historia się powtarza z nieubłaganą precyzją, jak w filmie “Dzień świstaka”, gdzie bohater na nowo przeżywa te same wydarzenia.

Znajome melodie w prasie

Obecna “ofensywa” wiceministra Tomasza Lewandowskiego brzmi jak odgrzewany kotlet z czasów wszystkich poprzednich rządów:

“Będzie obowiązkowa weryfikacja dochodowa wszystkich najemców mieszkań komunalnych. Rząd chce też znieść automatyczne dziedziczenie umów najmu mieszkań komunalnych. Ma to ukrócić proceder przejmowania zasobu komunalnego przez osoby majętne.” (Portal Samorządowy, 16 czerwca 2025)

“Powinniśmy wiedzieć, ile lokator zarabia, żeby wiedzieć, kogo mamy w zasobie mieszkaniowym. Nie może być tak, że osoba zarabiająca 18-20 tysięcy złotych netto płaci za najem jedną piątą wartości rynkowej.” (Warszawa w Pigułce, 2 sierpnia 2025)

“Możesz zarabiać 100 tysięcy zł, rodzice mieli mieszkanie komunalne (…) – wchodzisz do umowy najmu z automatu. Uważam, że to jest po prostu niesprawiedliwe.” (Infor.pl, 30 lipca 2025)

Pages:

2 komentarzy Lokatorski dzień świstaka

Cios Lewicy w lokatorów

July 28, 2025 - 6:43 pm

Chcemy polityki mieszkaniowej, która naprawdę pomaga lokatorom!

Nowa Lewica zapowiada różne zmiany w ustawach dotyczących praw lokatorów. Jest wiele rzeczy, które należałoby zrobić, aby pomóc lokatorom uzyskać dostęp do tanich mieszkań i obronić ich przed nadużyciami na rynku prywatnym. Jednak Lewica nie podjęła żadnych działań w tym kierunku. Zamiast tego promuje idee, które mogą negatywnie wpłynąć na sytuację wielu lokatorów. Przyjrzymy się tu kilku z nich, a następnie przedstawimy listę zmian, które naszym zdaniem należałoby wprowadzić. Zamiast chować się za hasłem „Mieszkanie Prawem nie Towarem”, które Nowa Lewica bezceremonialnie przywłaszczyła sobie od organizacji lokatorskich, lepiej żeby wzięła się do pracy i NAPRAWDĘ pomogła lokatorom w całej Polsce.

1. Atak na dziedziczenie mieszkań komunalnych

Błędem Lewicy jest funkcjonowanie w mentalnych ograniczeniach skrajnej prawicy. Są przekonani, że jednym z „poważnych problemów” jest to, że dzieci mogą dziedziczyć mieszkania komunalne po rodzicach. Przyjrzyjmy się zatem sytuacji. Jeśli w gospodarstwie domowym są dorosłe dzieci i zarabiają wystarczająco, by pozwolić sobie na mieszkanie, to najprawdopodobniej wyprowadzą się i zamieszkają u siebie. Jeśli ktoś się jeszcze nie wyprowadził, to najprawdopodobniej powodem jest to, że po prostu nie było go na to stać. Dziedziczenie umowy najmu mieszkania komunalnego ma miejsce tylko wtedy, gdy dana osoba mieszkała razem z rodzicem, który był głównym najemcą, do dnia jego śmierci.

Ale nawet to nie dzieje się zawsze w sposób automatyczny. Na przykład w Warszawie wymaga to czasem pewnych starań. Dzielnice często odmawiają tego prawa, nawet nie mając ku temu podstaw. Sprawdzają, czy dana osoba posiada inną nieruchomość. Po sformalizowaniu umowy o najem, Gmina nadal ma prawo wypowiedzieć umowę najmu z różnych powodów – jeśli dana osoba nie mieszka w mieszkaniu lub posiada inną nieruchomość.

Lewica będzie broniła swojego pomysłu, twierdząc, że te osoby nadal mogą odziedziczyć mieszkania komunalne, jeśli „spełniają kryteria”, ale w rzeczywistości oznacza to, że stwarza się możliwość, że Gminy będą szukać sposobów pozbycia się lokatorów poprzez przyjęcie i utrzymanie zbyt restrykcyjnych kryteriów uprawniających do najmu. Efektem będzie wzrost biurokracji i uderzenie w ludzi, którzy całe życie mieszkali w mieszkaniach komunalnych i nie są wystarczająco bogaci, żeby się z nich wyprowadzić.

2. Weryfikacja dochodów

Problem opisałyśmy już w tym artykule. Po naszej krytyce otrzymałyśmy nieoficjalny dokument od Lewicy, z którego wynika, że partia może rozważyć bardziej racjonalne podejście do podnoszenia czynszów dla osób przekraczających kryteria dochodowe. Problemem będzie jednak ponownie ustalenie kryteriów, które należy spełnić, aby mieszkać w mieszkaniach socjalnych i komunalnych. Co więcej, nie ma gwarancji, że przy obecnej tendencji do wygaszania mieszkań socjalnych i komunalnych rząd poprze takie rozwiązanie. Już przecież wprowadzono nieracjonalne rozwiązania, przez które mieszkanie komunalne może kosztować trzy razy więcej niż TBS. Prawdopodobne jest, że zostaniemy z systemem, który drastycznie podnosi czynsze dla osób zarabiających tylko niewiele więcej niż wynoszą kryteria.

3. Dyskryminacja ze względu na brak własności mieszkania

Ostatnim pomysłem Lewicy jest umożliwienie seniorom, którzy przekazują swoje prywatne mieszkania Gminie, zamieszkania jako lokatorzy komunalni we własnych mieszkaniach lub, jeśli potrzebują mieszkania lepiej dostosowanego dla osób niepełnosprawnych, otrzymania mieszkania dla niepełnosprawnych w budynku miejskim. To dyskryminuje seniorów, którzy nie posiadają mieszkania do oddania i mogą mieć problem z otrzymaniem najmu mieszkania komunalnego. (W Warszawie najczęstszą przyczyną odmowy jest nadmetraż, czyli obecne zamieszkiwanie w „zbyt dużym lokalu” – czyli takim, gdzie jest ponad 10 metrów dla jednej osoby, a ponad 14 metrów dla dwóch). Więcej na ten temat tutaj.

Lewica walczyła o większe środki na budowę tanich mieszkań – ale te środki także obejmują projekty bardziej komercyjne, takie jak TBSy i SIMy, a warunki otrzymywania funduszy nie gwarantują, że zostaną one wykorzystane w całości lub że dany typ budynków nie będzie przeznaczony tylko dla osób o średnich dochodach, a nie dla osób o niskich dochodach. (Warszawa w ostatnich latach wybudowała ponad dwa razy więcej TBSów, niż mieszkań komunalnych, jednocześnie wycofując z użytku coraz więcej mieszkań komunalnych).

Co można zrobić (zamiast nagonki na tzw. „bogatych lokatorów”)?

  1. Stworzyć fundusz przeznaczony WYŁĄCZNIE na budowę mieszkań komunalnych (socjalnych i komunalnych, a nie TBSów czy SIMów).
  2. Wprowadzić kontrolę czynszów na rynku prywatnym. Mechanizm „lustra czynszowego” funkcjonuje w wielu krajach. Czynsze mogą tam zostać zamrożone lub dozwolone jedynie w ograniczonym zakresie. Niestety w Polsce ogranicza nas wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zabrania nakładania ograniczeń na wysokość czynszów. Koniecznie jednak trzeba szukać na to rozwiązania.
  3. Zakończyć reprywatyzację. Poprzednim rządom brakowało odwagi, by położyć kres reprywatyzacji. Zamiast tego mamy rozwodnione prawo, które uniemożliwia miastom zwrot budynków z lokatorami. Ale nadal można zwracać puste budynki. Gminy zaczęły więc znajdywać różne powody, by wyprowadzić lokatorów, żeby umożliwić zwroty. Oznacza to również, że puste lokale w budynkach, w których jeszcze są lokatorzy nie są zasiedlane. Po prostu władze czekają, aż wszyscy wymrą, żeby można było sprywatyzować całe budynki. Z tego powodu wiele lokali marnuje się jako pustostany.
  4. Nałożyć kary na gminy za utrzymywanie pustostanów przez okres dłuższy niż rok.
  5. Wymagać, aby wszystkie budynki były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami i ubiegać się o fundusze Unii Europejskiej na dostosowanie istniejących budynków do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  6. Zatrzymać dzikie eksmisje. Już kilka lat temu przedstawiliśmy konkretną propozycję zakończenia dzikich eksmisji poprzez wymóg rejestrowania wszystkich legalnych eksmisji na najbliższym komisariacie policji. W przypadku innej, niezarejestrowanej eksmisji, policja musi interweniować po stronie lokatorów i nałożyć karę na eksmitującego. Funkcjonariusze, którzy sami nie zastosują się do tej procedury, powinni ponieść odpowiedzialność służbową.
  7. Ponieważ kradzież kaucji jest jednym z najczęstszych problemów najemców na rynku prywatnym, mogłoby pomóc wprowadzenie programów depozytowych dla najemców, takich jak w Wielkiej Brytanii, Norwegii czy innych krajach. Wynajmujący mogliby być zobowiązani do przekazywania kaucji do tych instytucji, które zwracałyby pieniądze najemcy, a w przypadku potrąceń z tytułu sporu, prowadziłyby mediację z właścicielem.
  8. Uchwalić ustawę, która zapewni, że głównym kryterium przydzielania mieszkań socjalnych będzie sytuacja finansowa i która zapobiegnie odmawianiu pomocy ze względu na metraż, długość aktualnej umowy najmu, czy miejsce ostatniego meldunku.

Skomentuj Cios Lewicy w lokatorów

Czy projekt Lewicy pomoże przeciętnym emerytom?

June 19, 2025 - 2:24 pm

W założeniu projekt ustawy ma pomagać seniorom, ale jest wadliwy i wytwarza nierówność szans.

Czas przeanalizować projekt nowelizacji przepisów złożony przez Nową Lewicę. Robimy to tutaj, w sposób publiczny, gdyż projekt nie został wysłany do konsultacji organizacji lokatorskich, co było dotychczas przyjętą praktyką.

Część projektu Nowej Lewicy jest skierowana do seniorów posiadających mieszkania i polega na odkupieniu od nich mieszkań.Jest to coś w rodzaju instytucji odwróconego kredytu hipotecznego. Gmina mogłaby wykorzystać kapitał z funduszu na spłatę 50 proc. wartości mieszkania danej osoby i spłacać resztę wartości przez okres 20 lat. Właściciele mieszkania musieliby przepisać własność mieszkania na Gminę i mieszkaliby w tym lokalu lub innym jako lokatorzy komunalni.

Pierwsza uwaga, która się nasuwa jest taka, że to skandal, że seniorzy nie mają emerytury gwarantującej ich utrzymanie. Minimalna emerytura, do której obecnie nie każdy ma prawo (zwłaszcza ci, którzy pracowali latami na umowach śmieciowych) wynosi zaledwie 1878,91 zł brutto. To nie jest rozsądna kwota. Nikt nie powinien być w sytuacji, w której musi sprzedać swoje mieszkanie, aby po prostu przeżyć, ponieważ ma nędzną emeryturę. Niezależnie od tego, jest wiele problematycznych kwestii związanych z samym projektem.

1. Rezygnacja ze sprawdzania kryterium dochodowego

To duża sprzeczność w domniemanym celu tego programu. Choć pomoże to lokatorom, których nie stać na życie z emerytury, to jeśli kryteria nie zostaną sprawdzone, ktoś z wyższą emeryturą może się zakwalifikować do programu. Jednocześnie wszyscy inni seniorzy będą musieli spełnić te kryteria i zgodnie z inną propozycją Nowej Lewicy, będą musieli być weryfikowani co pięć lat i otrzymają podwyżkę czynszu, jeśli zarobią choć jeden grosz więcej, niż wynosi kryterium dochodowe. Tak więc, jeśli osoba ma bardzo dobrą emeryturę i posiada prywatne mieszkanie, może kwalifikować się do mieszkania komunalnego, ale jeśli nie posiada prywatnego mieszkania, nie kwalifikuje się.

Co więcej, nie zakwalifikuje się ktoś, kto wynajmuje mieszkanie na rynku prywatnym w Warszawie i ma niską emeryturę, ale przekracza kryterium metrażowe, czyli jeśli powierzchnia wynajętego pokoju wynosi choćby 11 m2. To absurdalny przepis, bo minimum wynikające z norm budowlanych, po dodaniu łazienki i kuchni – to 25 metrów. Po prostu nie buduje się aż tak małych mieszkań przeznaczonych do stałego pobytu ludzi!


Jeśli ktoś mieszka w mieszkaniu komunalnym i ma nawet niewielką część prywatnego mieszkania (np. ze spadku), musi się liczyć z eksmisją, ale według propozycji Nowej Lewicy zakwalifikują się właściciele mieszkań prywatnych. Co więcej, w niektórych miastach, takich jak Warszawa, mieszkańcom odmawia się mieszkania komunalnego, ponieważ ktoś z ich krewnych jest właścicielem prywatnego mieszkania.

Istnieje również zasada, że ​​jeśli sprzedasz mieszkanie prywatne w ciągu 7 lat poprzedzających złożenie wniosku o mieszkanie komunalne, możesz otrzymać odmowę, ponieważ była szansa „zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe” pieniędzmi ze sprzedaży. Nie jest nawet brane pod uwagę, czy mieszkanie zostało sprzedane w celu spłaty długów, ponieważ dana osoba nie była w stanie go utrzymać, czy powodu rozwodu lub innych okoliczności.

Naszym zdaniem to wielka sprzeczność. Ale może ta polityka bardziej koncentruje się na nabywaniu nieruchomości, niż na sprawiedliwości społecznej.

2. Kryterium metrażowe

Projektodawcy nie wzięli pod uwagę, że w Warszawie trzeba mieć bardzo mały metraż, żeby otrzymać przydział lokalu komunalnego. Więc osoby mieszkające w mieszkaniach większych niż 10 metrów (lub 14 metrów dla dwóch osób) są wykluczone. Czy kryterium zostanie zniesione dla właścicieli mieszkań i pozostawione dla wynajmujących? Autorzy projektu nie wspominają, co się stanie w tej sytuacji.

3. Brak szczegółów dotyczących sprzedaży

Choć prawdą jest, że niektórzy seniorzy podpisują niekorzystne umowy w zamian za „opiekę”, jedną z największych słabości tego projektu jest całkowity brak dyskusji na temat tego, jak będzie przebiegać proces zakupu mieszkań. Otwarte pozostają m.in. te kwestie:

  1. Jaki jest mechanizm obliczania wartości mieszkania?
  2. Co stanie się z niespłaconą częścią wartości mieszkania, która ma być spłacana przez 20 lat, jeśli senior umrze wcześniej? Czy nie jest to aby mechanizm uzyskiwania mieszkań za ułamek ich wartości rynkowej?
  3. Czy wykluczone zostaną duże mieszkania? (Wiele miast nie chce dużych mieszkań w swoich zasobach i nawet je sprzedaje.) Czy miasta uzyskają, a następnie sprzedadzą duże mieszkania osobom prywatnym lub inwestorom?
  4. Jak potencjalnie posiadanie przez Gminę jednego mieszkania w prywatnym budynku będzie działać w przypadku polityki, zgodnie z którą miasta pozbywają się mieszkań w budynkach, które są w większości prywatne?

Ponieważ nie ma absolutnie żadnych informacji na ten temat, prosimy projektodawców o wyjaśnienie ich propozycji.

Uważamy jednak, że ta propozycja przynosi korzyści głównie Gminie i rządowi, dając im zachętę do utrzymywania seniorów w ubóstwie. Ponieważ dopóki będą zbyt biedni, aby żyć z emerytur, będą ofiarami tych, którzy chcą ich mieszkań – czy to będą prywatni wyłudzacze mieszkań, czy też Gmina.

To prawda, że ​​biorąc pod uwagę skrajne ubóstwo, z którym niestety zmaga się wielu seniorów, niektórzy ludzie widzieliby to jako jedyną opcję przetrwania we własnych domach. Ale jaka to jest Nędza Lewicy, że akceptuje logikę nadużyć i ubóstwa i jedynie szuka mechanizmów dla seniorów dysponujących kapitałem, a nie szuka rozwiązań dla wszystkich.

Domagamy się:

  1. Podniesienia minimalnej gwarantowanej emerytury o 100%.
  2. Upewnienia się, że wszyscy się na nią kwalifikują, poprzez usunięcie dyskryminacji osób, które miały umowy śmieciowe i których okresy pracy nie były wliczone. (Rozumiemy, że to właśnie zaproponowała Lewica i jest to projekt, który możemy poprzeć.)
  3. Pozyskania funduszy UE na dotacje na pomoc w adaptacji dostępności mieszkań (instalacja wind, poszerzanie drzwi, wprowadzanie innych modyfikacji). Powinno to dotyczyć zarówno mieszkań komunalnych, jak i prywatnych, gdy właścicieli nie stać na samodzielne ich wykonanie. (Takie dotacje są dostępne w wielu krajach europejskich.)
  4. Poprawy funkcjonowania Opieki Społecznej, aby pomóc seniorom w codziennym funkcjonowaniu, ale także w zdobywaniu wiedzy na temat różnych programów, które mogą im pomóc finansowo.
  5. Usunięcia kryteriów ograniczających dostępność dodatków mieszkaniowych. Obecnie zbyt wiele osób jest wykluczonych przez kryteria dochodowe i metrażowe.
  6. Poprawy mechanizmów zamiany mieszkań w gminach.
  7. Zniesienia kryteriów metrażowych, które w Warszawie mocno dyskryminują osoby na rynku prywatnym, które powinny przeprowadzić się do mieszkań komunalnych z powodu swoich niskich dochodów.
  8. Naciskania na gminy, aby faktycznie budowały bardziej nowoczesne mieszkania komunalne dla osób o niższych dochodach (a nie tylko TBSy) i w pełni dostępne dla seniorów.

Uwagi na temat braku konsultacji

Warto zwrócić uwagę na to, że zarówno ten projekt Nowej Lewicy, jak i kilka innych projektów, które pojawiły się w ostatnim czasie nie było konsultowanych z organizacjami lokatorskimi. To stanowi odejście od obowiązującej dotąd praktyki. Patrząc na inny sposób procedowania projektu dotyczącego mieszkalnictwa, tzn. „projektu ustawy o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw” i wyniki tzw. „konsultacji” można się zdziwić. Projekt był komentowany, ale przez losowe osoby i jedynym stowarzyszeniem, które skomentowało projekt było Polskie Stowarzyszenie Psychoterapii Integracyjnej. Może projektodawcy uznali, że nie warto posłuchać organizacji lokatorskich. Brak woli konsultacji z organizacjami lokatorskimi wskazuje na to, że autorzy projektów są świadomi, że coś jest nie tak z ich projektami i że nie realizują one interesów lokatorów.

1 komentarz na temat Czy projekt Lewicy pomoże przeciętnym emerytom?

Jak Lewica chce podnieść czynsze i utrudnić życie lokatorom

June 8, 2025 - 7:16 pm

Nowa Lewica chce weryfikować dochody wszystkich lokatorów w mieszkaniach komunalnych i stosować karny czynsz. Chce też odebrać prawo do automatycznego dziedziczenia mieszkania po zmarłym małżonku lub rodzicach i sprawić, by rodzina przeszła przez rygorystyczny proces kwalifikacyjny.

Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, zapowiedział zmiany przepisów na takie, które wymuszą weryfikację dochodową u osób korzystających z lokali komunalnych – podaje TVN24

Prawdziwe problemy lokatorów

Istnieje wiele problemów, z którymi najemcy mierzą się każdego dnia. Na rynku prywatnym ich problemem są nielegalne klauzule w umowach, kradzieże kaucji, problemy z właścicielami, którzy nie chcą dokonywać napraw w mieszkaniu i oczywiście nielegalne eksmisje. Te ostatnie zwykle wiążą się z drastycznym nękaniem, w tym odcięciem mediów i utrudnianiem korzystania z mieszkania, za które płaci najemca.

Pages:

1 komentarz na temat Jak Lewica chce podnieść czynsze i utrudnić życie lokatorom

Top