English | Deutsch
Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Propozycje nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów

Opublikowane 27/01/26 o godz.21:48 w kategorii Publicystyka.
Nie radzisz sobie z urzędnikami lub prywatnym właścicielem i potrzebujesz naszej pomocy? Skontaktuj się z nami!
Protest lokatorów

W dniu 20 stycznia KOPL spotkał się po raz drugi z Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, aby omówić założenia nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów. Podczas poprzedniego spotkania przedstawiłyśmy i omówiłyśmy listę naszych postulatów. Część z nich została uwzględniona, jednak nie wszystkie. Projekt jest nadal w fazie prac i może ulec zmianom w trakcie procesu legislacyjnego. Nie został jeszcze skierowany do konsultacji, a gdy to nastąpi, prześlemy nasze pełne uwagi. Możemy jednak odnieść się do niektórych zgłoszonych pomysłów, które są już poruszane w prasie, a także opisać dyskusję, która miała miejsce w Ministerstwie.

Obniżenie kar za przekroczenie kryteriów dochodowych

Jedną z kwestii, z którą KOPL walczy od samego początku, jest algorytm przyznawania podwyżek czynszów po weryfikacji dochodów. Obecny system jest bardzo niesprawiedliwy i oznacza, że za nawet nieznaczne przekroczenie kryteriów dochodowych można dostać znaczną podwyżkę czynszu, a nawet zapłacić więcej niż w TBS-ach. Na szczęście Ministerstwo podziela naszą krytykę i proponuje inny sposób naliczania podwyżek czynszów, który uważamy za bardziej sprawiedliwe. To jedna z proponowanych pozytywnych zmian i mamy nadzieję, że zostanie ona zatwierdzona w procesie legislacyjnym. Będzie to realna ulga dla wielu rodzin z najmem komunalnym.

Jednak jedną ze zmian jest to, że wszyscy najemcy będą weryfikowani, a nie tylko nowi najemcy. Weryfikacja będzie musiała odbywać się co najmniej raz na trzy lata. W rzeczywistości może się to okazać nieco trudne. Na przykład Warszawa miała problem ze sprawdzeniem nawet ułamka całkowitej liczby umów – od wprowadzenia weryfikacji zweryfikowano ich mniej niż 6000, a teraz liczba ta będzie ponad dziesięciokrotnie większa. Koszty biurokracji mogą przewyższyć wszelkie spodziewane korzyści finansowe.

300% kary umownej?

Niestety, nie każdy pomysł zawarty w nowelizacji jest dobry. Złym pomysłem jest narzucanie kary umownej w wysokości 300% czynszu osobom, które nie mają tytułu najmu. Wywołało to bardzo długą dyskusję. Wspominałyśmy, że w przeszłości walczyłyśmy z 200% kara umowną nałożoną na warszawskich najemców i ostatecznie doprowadziłyśmy do jej zlikwidowania. Od lat obserwujemy, że ponawiane są próby karania najemców, którzy są postrzegani jako „nieuczciwi”. Każdy, kto stracił swój tytuł najmu, ma zostać ukarany. Wiemy jednak, że wiele przypadków to po prostu bicie leżącego. Na przykład, jeśli ktoś ma trudności finansowe i nie może zapłacić dotychczasowego czynszu, czy logiczne jest oczekiwanie, że będzie w stanie płacić trzy razy więcej? Wspominałyśmy o wielu sytuacjach, w których taka kara byłaby bardzo niesprawiedliwa – na przykład znamy wiele przypadków, w których rodzic zaciągnął ogromny dług, a dzieci podpisały umowę o jego spłacie. Sądzą, że miasto przywróci im później tytuł najmu, ale zazwyczaj tego nie robi, więc lokatorzy pozostają bez tytułu prawnego. Czy te osoby powinny zostać ukarane, jeśli spłaciły dług lub próbują go spłacić? Uważamy, że Ministerstwo zrozumiało nasz punkt widzenia, przynajmniej w niektórych przypadkach, ale nadal chce wprowadzić kary, aby zniechęcić ludzi do życia w takich warunkach. Sądzimy jednak, że Ministerstwo rozważy niestosowanie tej kary, przynajmniej wobec tych, którzy spłacają długi.

Uważamy, że niektóre z naszych argumentów mogą zostać wzięte pod uwagę, ponieważ Ministerstwo dostrzega problemy, na które zwróciłyśmy uwagę. Niemniej są to propozycje Gmin, które lobbują za wprowadzeniem tej kary.

Na tym właśnie polega problem neoliberalnego podejścia do praw lokatorów – zamiast dostrzegać, gdzie ich prawa są słabo chronione, projektodawcy koncentrują się na różnych formach kar, aby utwierdzić się w błędnym przekonaniu, że większość ludzi jest niecywilizowana. Zamiast skupić się na pomocy w rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego poprzez zwiększenie zasobów mieszkaniowych, koncentrują się na wyrzucaniu ludzi z mieszkań komunalnych lub nakładaniu na nich wyższych opłat, aby więcej zarobić i zachęcić ich do opuszczenia lokali.

Takie podejście do lokatorów mieszkań komunalnych i innych lokatorów utrzymuje się od lat, a towarzyszy mu zarówno zorganizowana kampania promująca tę ideę i lobbowanie za przepisami korzystniejszymi dla właścicieli, jak i ogólne negatywne wobec lokatorów nastawienie promowane w przestrzeni publicznej i mediach.

W związku z tym różne rządy albo wprowadzają te idee do swoich propozycji, albo uważają, że muszą priorytetowo traktować ten sposób myślenia przy wprowadzaniu jakichkolwiek zmian.

Kolejny ZŁY POMYSŁ

Kolejnym złym pomysłem, a zarazem krokiem w kierunku komercjalizacji mieszkań komunalnych i drastycznej redukcji zasobów mieszkaniowych, jest pomysł, aby gminy mogły wynajmować do 20% swoich zasobów po cenach komercyjnych! To naprawdę obrzydliwy pomysł, ponieważ mamy niedobór mieszkań. Oznacza to, że jeśli wynajmą taką liczbę mieszkań, będziemy mogli obserwować potencjalne 20-procentowe ZMNIEJSZENIE liczby dostępnych lokali miejskich. Zastanówmy się: czy Warszawa wynajmowałaby swoje mieszkania o niskim standardzie po cenach komercyjnych, czy wynajmowałaby nowsze i lepsze lokale? (Bo kto płaciłby ceny komercyjne za ruderę?) To realne zagrożenie, że najlepsze mieszkania – zamiast trafiać do potrzebujących zostaną wyeliminowane z zasobów mieszkaniowych.

Coś dobrego

Jest jeszcze kilka problematycznych pomysłów, ale dla zachowania równowagi, przejdźmy do jednego dobrego. Od lat spieramy się o potrzebę zniesienia kryterium metrażowego jako kryterium przydzielania mieszkań. Obecnie na przykład w Warszawie, jeśli singiel wynajmie mieszkanie większe niż 10 metrów kwadratowych dla jednej osoby – lub 14 metrów dla dwóch – wniosek zostanie potraktowanie odmownie, pomimo trudnej jego sytuacji finansowej. Duża część odmów w tym mieście wynika z przekroczenia limitu metrażowego.

Nie uwzględnia to rzeczywistych potrzeb mieszkańców i Ministerstwo się z tym zgadza. Mamy więc nadzieję, że nie będzie już można stosować tego kryterium, co wyeliminowałoby ogromny problem warszawiaków w kryzysie mieszkaniowym. Oczywiście nie lekceważymy możliwości Biura Polityki Lokalnej w znajdowaniu innych sposobów wykluczania. Jeśli zły pomysł wynajmu do 20 procent mieszkań komunalnych na zasadach komercyjnych przejdzie, zasób mieszkaniowy może zostać tak znacząco zredukowany, że po prostu poczują potrzebę zaostrzenia kryteriów.

Artykuł 691

Odniosę się do jeszcze jednego punktu, który jest poruszany w prasie i jest jednym z wiodących tematów w wyścigu o pozbycie się lokatorów. To eliminacja tzw. automatycznego dziedziczenia mieszkania po śmierci najemcy. Piszę „automatycznego” w cudzysłowie, ponieważ nie jest naprawdę automatyczne. Osoba musi mieszkać z najemcą w chwili śmierci, a przynajmniej w Warszawie już teraz próbują weryfikować majątek najemców, a czasami z różnych powodów odmawiają przeniesienia tytułu prawnego. (Napisaliśmy już wiele spraw sądowych o tym.)

W Ministerstwie wyraziłyśmy nasze obawy w tej sprawie i usłyszałyśmy liczne zapewnienia, że najemcy będą mogli ubiegać się o tytuł najmu po weryfikacji, nawet jeśli przekroczą kryteria dochodowe. Jesteśmy nieco sceptyczni, biorąc pod uwagę naszą lokalną sytuację, w której różne ZGN-y ignorują prawo, na przykład w kwestii przyznawania najmu osobom, które mieszkały w mieszkaniu ze zmarłym.

Podsumowując, widzimy co najmniej jedną pozytywną zmianę i jedną, która łagodzi poprzednią zmianę, ale widzimy również szereg bardzo problematycznych punktów, które są promowane. To prowadzi nas do wniosku, że prawo, które powinno chronić najemców, stało się punktem centralnym w mniejszym stopniu chroniącym najemców. Podczas gdy wielu najemców boryka się z realnymi problemami nadużyć ze strony właścicieli – takimi jak notoryczne kradzieże kaucji, czy bezprawne eksmisje – a lokatorzy lokali komunalnych borykają się z ogromnymi problemami ze znalezieniem przyzwoitego (lub jakiegokolwiek) mieszkania, nie ma żadnej próby przezwyciężenia tych problemów. Podczas gdy wiele z tych działań jest uzasadnianych hasłem „odzyskiwania mieszkań”, rzekomo po to, by oddać je „najbardziej potrzebującym”, postuluje się jednocześnie wynajem zasobu po cenach komercyjnych. Pytamy więc, w jaki sposób pomaga się potrzebującym wykorzystując mieszkania dla zysku?

Niestety wciąż pokutuje przekonanie, że osoby niezamożne są oszustami, a głównym celem polityki jest pozbycie się ludzi, ukaranie ich lub uzyskanie większych pieniędzy z czynszu.

LA

Jak możesz pomóc?

Dodaj swój komentarz


Top