Politycznie ustawieni
Politycznie ustawieni
Kiedy to się wreszcie zmieni
Wciąż my dla nich, nie odwrotnie
W piękny kancik maja spodnie
W dupę kasę sobie pchają
Lokatorów za nic mają
Deale kręcą gdzieś na boku
Potem znajdą się w Maroku
Cieknie kibel, sufit, rura
Bo się oberwała chmura
Mróz do domu nam zagląda
“CI” zerkają z nad wielbłąda
Na remonty nie ma kasy
Wiec zostaną nam szałasy
Strych się wali, trudna sprawa
Dla “nich” liczy się zabawa
A papiery urzędowe
Wciąż znikają nawet nowe
Dla mamony wszystko zrobią
Biorą kasę, nie zarobią
Matkę z dzieckiem pod most wsadzą
Z dziadkiem sobie też poradzą
Potem dom sprzedają cały
Nie osiągną tym swej chwały
Pustostany w mieście stoją
Urzędnicy się nie boją
Klucze dają swoim słupom
Blond laluni z wielką dupą.
Narzucają nam uchwały
Płać biedaku przez rok cały
Rada była uchwalona
Znów zrobili nas w balona
Lecz Komitet Lokatorski
Nie popuści tej beztroski
Zmiany was czekają stołków
To nie miejsce dla matołków
A wybory za chwil kilka
Poniesiemy was jak wilka
A królowa już bezradnie
Z tronu swego w slumsy wpadnie
1 Komentarz
To nie jest na wesoło -TO SZCZERA PRAWDA