English | Deutsch
Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl

Koszmar na ul. Lutosławskiego

Opublikowane 11/02/18 o godz.14:15 w kategorii Historie lokatorów.
Nie radzisz sobie z urzędnikami lub prywatnym właścicielem i potrzebujesz naszej pomocy? Skontaktuj się z nami!

p1050931Nie ma żadnych konsekwencji po nielegalnej eksmisji na bruk. Nawet jeśli prowadzi do śmierci.

W dniu 15 lutego przed Komisją Weryfikacyjną ma się odbyć rozprawa dotycząca kamienicy przy ul. Lutosławskiego 9. Warto jednak zadać pytanie dlaczego – mimo tragedii, które się tam rozegrały - prokuratura nie zajęła się sprawą wcześniej?

Nie żebyśmy mieli jakiekolwiek złudzenia co do sposobu pracy Prokuratury. Ale jednak jeśli w sprawie Joli Brzeskiej ta skompromitowana instytucja mogła zasłaniać się twierdzeniem, że nie znaleziono sprawców, sprawa przy Lutosławskiego 9 była zupełna inna. Tu sprawcy byli doskonale znani. Ale nie dopatrzono się żadnego przestępstwa. A to już całkiem inny poziom kryminalnej bezczynności.

Spadkobiercy dawnego właściciela odzyskali kamienicę tuż po zakończeniu kapitalnego remontu. Za publiczne pieniądze, bo to Gmina wszystko wyremontowała (urzędnicy ciągle zapewniają, że to niemożliwe – jednak gdy tak jest wygodnie, dzieje się to bez żadnych przeszkód). Od tego czasu właścicielka i jej rodzina nielegalnie (bo bez wyroku sądu) eksmitowali co najmniej 3 lokatorów. Jeden zmarł na ulicy.

Zaczęło się od lokatora zamieszkującego pod numerem 5. Wyrzucony bez wyroku, bez komornika. Później właścicielka i jej rodzina nielegalnie wyrzucili Darka z trzeciego piętra. Pan Darek był niepełnosprawny. Policja nie pomogła. Poszedł na komendę i tam miał usłyszeć, że ma wyważyć drzwi i zmienić zamki. Tak też zrobił, ale w końcu nie mógł pilnować mieszkania przez 24 godziny na dobę. Wyrzucono jego rzeczy przez okno. Do dziś jest bezdomny.

Najbardziej nękano pana Marka. Marek Orłowski, lat 65 (na zdjęciu wyżej), mieszkał w budynku od lat. Sąsiedzi wspominają go jako przemiłą osobę. Miał zaawansowaną cukrzycę. Pewnego razu w kwietniu, jedna z sąsiadek widziała scenę, której do końca życia nie zapomni. Na ulicy leżał pan Marek. Według opowieści lokatorki, mąż i syn właścicielki kopali go w twarz i okradali go. Był cały pokrwawiony. Rodzina właścicielki miała wtedy ukraść od niego klucze do mieszkania, dowód osobisty oraz pieniądze.

Pan Marek nie miał kluczy, ale jego mieszkanie było otwarte. Nadal w nim przebywał, ale nie mógł już zamykać drzwi, bo nie miał klucza. Starał się tam dalej mieszkać, ale - jak mówi sąsiadka – właściciele wchodzili mu do mieszkania.

Parę tygodni później ponownie został dotkliwie pobity. Sąsiadka mówi, że tym razem biła go sama właścicielka. Miała uderzyć kilkukrotnie jego twarzą w drzwi. Inna sąsiadka, która wracała do domu po pracy widziała jego rzeczy wyrzucone na śmietniku. Drobne meble, ubranie, glukometr i paski do pomiaru cukru we krwi. Gdy przyszedł do swojego mieszkania, znalazł drzwi zamknięte. Już nie mógł do nich wrócić.

W lodówce w lokalu została insulina. Wezwano policję. Gdy przyjechali, szeptano im coś do ucha. Policja powiedziała sąsiadom, że trwa proces eksmisyjny wobec Pana Marka. Sąsiedzi uświadomili policjantów, że nawet jeśli tak jest, jeśli nie ma wyroku sądu i nie ma komornika, nie może być legalnej eksmisji.

To niestety nie pierwszy raz, gdy odbyła się tego typu eksmisja. I nie pierwszy raz na Żoliborzu, gdzie mówi się, że policja broni mafii. Sami także byliśmy przy takich próbach, np. w przypadku Luizy Podedworny, gdy policjant z Ochoty nam powiedział, że właściciel może robić, co chce i jeśli twierdzimy inaczej, nie wiemy o czym mówimy.

Pan Marek miał usłyszeć groźby, że jeśli pojawi się na ul. Lutosławskiego – nawet na ulicy – zostanie pobity. Bał się. Policja nic nie robiła. Wylądował na ulicy.

Parę tygodni później sąsiedzi spotkali go na ulicy. Jego stan zdrowia był bardzo zły. Cierpiał na stopę cukrzycową. Jego noga była opuchnięta i pokryta ranami. Wezwano karetkę i pan Marek spędził 2 tygodnie w szpitalu Bielańskim. Wysłano pismo w jego sprawie do prokuratury. Sprawa, jak można się spodziewać, została oczywiście umorzona.

Jak się okazało, osoby z lokalówki wiedziały, że był bezdomny. OPS mu pomagał i doskonale wiedział o jego sytuacji. Pan Marek czasami mieszkał w pustostanie, czasem na ulicy. Miał wprowadzić się do mieszkania, które zostało mu przyznane w połowie grudnia.

Nie dożył. W dniu 9 grudnia 2015 r. znaleziono jego zwłoki. Zmarł na ulicy.

Nie miał odpowiednich leków. Nie był leczony w szpitalu. Nie dostał lokalu tymczasowego. Po prostu spał na ulicy w opłakanym stanie i w końcu zmarł.

Choć istnieje przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci, nikomu nie przyszło do głowy, aby postawić komukolwiek zarzuty, czy nawet zdobyć się na stwierdzenie, że coś poszło nie tak. Jesteśmy ciekawi, co z tym zrobi Komisja Weryfikacyjna.

Para lat temu wprowadzono do Kodeksu Karnego artykuł o nękaniu lokatorów. Stało się to bez jakiejkolwiek konsultacji z organizacjami lokatorskimi. Przyjęto puste przepisy, które nikogo nie chronią. Nie ma żadnych środków prawnych, aby lokatorzy mogli uzyskać natychmiastową pomoc w takich przypadkach, jak nielegalna eksmisja. Przestępstwo jest w kodeksie, jednak nękanie lokatorów ma miejsce na porządku dziennym. Jak ostatnio stwierdzili policjanci na pewnym komisariacie - „u nas policja i prokuratura podchodzą do tego inaczej”. Doskonale o tym wiemy.

W czerwcu 2017 r. Komitet zgłosił nękanie lokatorów w innym budynku. Dopiero kilka dni temu policja skontaktowała się z nami, żeby o tym porozmawiać. Widocznie po interwencji Komisji.

8 miesięcy? W przypadku konfliktu z agresywnymi właścicielami, nawet 8 dni to jest za późno. Lub 8 godzin. Po 8 godzinach właściciel może lokatora eksmitować, a nawet zamordować.

Codziennie lokatorzy z całego kraju starają się walczyć z czyścicielami kamienic. Zgłoszenia są ignorowane, a właściciele zdejmują dachy, zalewają mieszkania i nielegalnie eksmitują.

DOŚĆ!

Nie będziemy milczeć i udawać, że wszystko jest OK. I że nas satysfakcjonują medialne pokazówki. Domagamy się realnych zmian!

Na początek potrzebujemy nareszcie nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów w kierunku zwiększenia, a nie zmniejszenia praw lokatorów. Musi zostać wprowadzony jasny przepis zabraniający nielegalnej eksmisji i przewidujący konkretne dotkliwe kary. Nie żaden mandat, z którego właściciele będą się tylko śmiać. Prawo musi być skonstruowane tak, aby policja musiała być informowana o wszystkich egzekucjach komorniczych odbywających się w dzielnicy w danym dniu, a jeśli lokator czy sąsiedzi zgłoszą inną, nielegalną eksmisję, policja musi natychmiast interweniować i zatrzymać osoby odpowiedzialne za łamanie prawa. Nie tak jak teraz, gdzie policja po prostu współdziała z właścicielami w nielegalnych eksmisjach.

Niedługo zaprezentujemy konkretne propozycje. Nie chcemy żadnych wymówek! Nękanie lokatorów to jawne bezprawie w kryminalny sposób tolerowane przez prokuratury, sądy i policję!

Chcemy dowiedzieć się, jak to się stało, że w Warszawie pozwolono, aby człowiek zmarł na ulicy bez dachu nad głową. A przecież to nie pierwszy taki przypadek i nawet w tej chwili po ulicy tuła się jeszcze jedna ofiara nielegalnej eksmisji z tego samego domu – na granicy przeżycia.

Chcemy dowiedzieć się dlaczego nie ma żadnej kontroli nad policją, która nieraz dopuszcza się nękania lokatorów razem z czyścicielami. Bo jak inaczej można nazwać sytuację, gdy musimy pilnować godzinami lokatorki w ciąży, by bronić ją przed napaścią właściciela, a policjant przychodzi powiedzieć nam, że lokatorka nie ma żadnych praw! Wątpimy, że był po prostu ignorantem. Ten policjant był kolaborantem.

Chcemy zachować pamięć o Marku Orłowskim, kolejnej ofierze bezkarności czyścicieli kamienic. Kolejnej ofierze traktowania ludzi jak śmieci za przyzwoleniem władz, ofierze ignorancji i wspólnictwa instytucji państwowych i polityki opartej na PR-owych frazesach.

Podczas naszego protestu pod Pałacem Prezydenckim, uczcimy pamięć pana Marka. Minutą ciszy, ale i dalszą walką!

Protest odbędzie się w dniu 17 lutego o godz. 13:00 pod Pałacem Prezydenckim

Jak możesz pomóc?

2 Komentarzy

Dodaj swój komentarz

  1. Komentarz napisany przez alina dnia 11/02/2018 o godz. 17:54.

    Żyjemy w państwie przemocy i bezprawia.

    Działaczom Komitetu Obrony Praw Lokatorów życzę ZDROWIA.
    Bez Was wszystkich nas wykończą.

  2. Komentarz napisany przez Iwona dnia 15/02/2018 o godz. 15:26.

    Życzę powodzenia i trzymam kciuki za wszystkich ludzi w takiej sytuacji. Mam nadzieję, że jeśli policja Wam do tej pory nie pomagała to przynajmiej w sobotę nie będzie przeszkadzała protestować. Iw.

Dodaj swój komentarz


Top