Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl
Order viagra viagra online buy brand generic

Strona społeczna

Dwie pikiety lokatorskie Komitetu Obrony Lokatorów

March 2, 2012 - 1:57 am

godnewarunkiDziś, Komitet Obrony Lokatorów zorganizował dwie pikiety nagłaśniające problemy nękające lokatorów. Rano, pod sądem na ul. Terespolskiej zarejestrowane zostało zgromadzenie jednocześnie z mającym się odbyć tego dnia procesem o eksmisję Marka i Teresy z Komitetu Obrony Lokatorów. Eksmisja ta wskazuje na złą wolę władz dzielnicy, gdyż pretekst podany do eksmisji (zagrożenie budowlane) został wydany wobec tylko jednego lokalu w budynku, “przypadkiem” zamieszkałego przez działaczy Komitetu Obrony Lokatorów.

Innym, bardzo ciekawym zbiegiem okoliczności, była nagła “choroba” sędziego w dniu rozprawy. Informacja o tym fakcie została podana pozwanym drogą telefoniczną na godzinę przed rozprawą. Można się spodziewać, że nagła “choroba” była związana z pikietą zarejestrowaną przed sądem. W związku z tym faktem, proces został przełożony na inny termin. Pikieta jednak się odbyła, a sędziowie i pracownicy sądu pootwierali okna w budynku, by usłyszeć gorzkie słowa na temat dyskryminowania lokatorów komunalnych i poniewierania ich przez aparat sądowy.

jola-barskaPo południu, odbyła się kolejna pikieta pod Prokuraturą Generalną w sprawie bezczynności w śledztwie na temat zabójstwa Jolanty Brzeskiej. Pomimo iż minął już okrągły rok od czasu zabójstwa, działania prokuratury nie posunęły się nawet o krok. Ekspertyzy kryminalistyczne nie wniosły jak dotąd nic do sprawy, a główni podejrzani pozostają bez zarzutów. Działacze lokatorscy i przyjaciele Joli wykrzyczeli swój gniew na taki stan rzeczy i obiecali, że będą regularnie wracać pod budynek Prokuratury, by przypominać o sprawie. Na koniec skandowano “Pamiętamy Jolę Brzeską” i włączono syrenę alarmową. Pracownicy Prokuratury mijali obojętnie pikietujących wychodząc z pracy.

1 komentarz na temat Dwie pikiety lokatorskie Komitetu Obrony Lokatorów

Mafia “odzyskiwaczy” ostrzy sobie zęby na “Prażankę”

February 26, 2012 - 1:38 am

klopotowskiego38Znany warszawski kamienicznik Marek Mossakowski, który dorobił się już nawet sztuki teatralnej na swój temat, stara się przejąć kolejną kamienicę na warszawskiej Pradze. Jest to budynek położony przy ul. Kłopotowskiego 38, zwany potocznie „Prażanką”, od nazwy sklepu który kiedyś zajmował cały parter. Rzecz jasna, Mossakowski nie ma nic wspólnego z dawnymi właścicielami.

Pomiędzy Polską a rządami 12 innych państw w latach 1948-1971 podpisano tzw. „umowy indemnizacyjne” (czyli odszkodowawcze), które stanowiły pełne zadośćuczynienie za przejęte przez władze nieruchomości. Wobec nieruchomości objętych umowami nie mogą być zgodnie z prawem prowadzone żadne postępowania o zwrot, gdyż prowadziłoby to do podwójnego zaspokojenia spadkobierców.

Jak wynika z dokumentów Ministerstwa Finansów będących w posiadaniu Komitetu Obrony Lokatorów, spadkobiercy kamienicy przy ul. Kłopotowskiego 38, jako obywatele USA, zostali objęci umową indemnizacyjną. Mimo to, Urząd miasta stołecznego Warszawy twierdzi, iż „nie posiada dokumentacji potwierdzającej objęcie nieruchomości układami indemnizacyjnymi”. W ten sposób, mafia „odzyskiwaczy” próbuje przejąć kolejną kamienicę, z pełnym przyzwoleniem władz.

6 komentarzy Mafia "odzyskiwaczy" ostrzy sobie zęby na "Prażankę"

Otwarte zebranie przeciw likwidacji szkół i innym cięciom budżetowym

February 19, 2012 - 12:40 am

szkoly-kolW dniu 18 lutego, mieszkańcy dzielnicy Praga-Północ i Praga-Południe, oraz inni zainteresowani działacze społeczni spotkali się, by przedyskutować pomysły na mobilizację społeczną w kwestii likwidacji szkół. Rząd planuje zlikwidować około 800 szkół w całej Polsce. W Warszawie najpierw ogłoszono plany likwidacji 18 szkół, ale ponieważ te kroki spotkały się z tak małym oporem, władze rozszerzają plany i w sumie likwidacji może ulec około 30-40 szkół. Uczestnicy dyskusji zastanawiali się, co można zrobić, by przeciwdziałać antyspołecznym krokom podejmowanym przez władze.

Obecni na sali rodzice i dziadkowie wyrazili obawy dotyczące przyszłej dostępności edukacji publicznej i jej jakości. Mówiono o konieczności dalszego przemieszczania się do szkół (co jest zwłaszcza problemem na terenach wiejskich). Zastanawiano się też, co stanie się z nieruchomościami należącymi do zamykanych szkół, gdyż powszechną praktyką jest sprzedawanie państwowych aktywów za ułamek ich wartości (przytoczono na to wiele przykładów). Rodzice również narzekali, że nie buduje się dość nowych szkół publicznych, a nie wszystkich stać na prywatną edukację dla swoich dzieci. Zebrani byli zgodni co do tego, że społeczeństwo coraz bardziej jest podzielone na klasy posiadających i nieposiadających i że polityka państwa dotycząca szkół publicznych jedynie zwiększy jaskrawość tych podziałów.

Mówiono też o sytuacji nauczycieli, którzy sami znajdują się w coraz trudniejszej sytuacji. Na przykład, część ich wynagrodzenia jest teraz wypłacana w postaci premii uznaniowej której wartość została znacznie obniżona, co oznacza że nauczyciele mogą tracić nawet ok. 5 tys. zł brutto rocznie.

Brak jasnych kryteriów powoduje, że wprowadzony „system motywacyjny” w rzeczywistości oznacza obniżkę pensji pracowników sektora publicznego. Nauczyciele zastanawiają się jakie będą efekty likwidacji szkół, których konsekwencją może być łączenie klas i brak zatrudnienia dla nauczycieli. Nauczyciele nie mają żadnych gwarancji zatrudnienia i jeśli otrzymają ofertę zatrudnienia w odległej szkole i jej nie przyjmą mogą stracić pracę i prawo do odprawy.

Obecni wyrazili zniecierpliwienie, że społeczeństwo zbyt wolno reaguje na tego typu problemy, choć nie da się powiedzieć, że tak jest w każdym przypadku. Wymieniono choćby przypadek Liceum im. Chrobrego na Pradze-Północ, gdzie skuteczna interwencja rodziców i działaczy społecznych doprowadziła do tego, że liceum nie jest na razie likwidowane, mimo że było na liście przeznaczonych do likwidacji. Rozmawiano o sposobach dotarcia do szerszych grup społecznych, tak w Warszawie, jak w innych miastach i stworzenia bardziej znaczącej siły społecznej.

Aktywiści ze Związku Syndykalistów Polski, Komitetu Obrony Lokatorów i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów podkreślali, że niezbędne jest, by ludzie, którzy padają ofiarą antyspołecznej polityki rządu w różnych dziedzinach, a zwłaszcza cięć socjalnych w sektorze budżetowym, wspierali nawzajem swoją walkę. Zwrócono uwagę, że problemem jest indywidualne podejście do niektórych problemów społecznych. Ludzie mają tendencję do zajmowania się tylko swoimi osobistymi problemami, a nie zajmują się nimi w szerszym kontekście społecznym. Wyrażono nadzieję, że jeśli uda się stworzyć powiązanie pomiędzy różnymi problemami społecznymi, zwiększy to siłę każdego z tych ruchów, które jak dotąd działają oddzielnie. Wspomniano o demonstracji Dnia Gniewu planowanej na 31 marca, gdzie wszyscy będą mieli okazję wyrazić swój protest przeciw antyspołecznej polityce władz.

Sporządzono plan w celu nawiązania dalszych kontaktów z rodzicami, nauczycielami i uczniami uczęszczającymi do zamykanych szkół i prowadzenia razem z nimi protestów na Radzie Miasta. Padły też propozycje publikowania większej ilości informacji, analiz i stanowisk.

Aby uzyskać informacje o nadchodzących wydarzeniach, w tym demonstracji 31 marca, należy kontaktować się z adresem mailowym Komitetu Obrony Lokatorów.

Skomentuj Otwarte zebranie przeciw likwidacji szkół i innym cięciom budżetowym

Obywatelu! Władza się z Ciebie śmieje

February 14, 2012 - 5:17 pm

puscian4Dziś, na radzie warszawskiej dzielnicy Wola, licznie zebrali się mieszkańcy Warszawy, wezwani przez Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, by wesprzeć lokatorów z budynku przy ul. Dahlberga 5. Lokatorzy komunalni mieszkający od lat w tym budynku zostali pozostawieni przez władze na pastwę mafii odzyskiwaczy nieruchomości.

Na poprzedniej sesji, przewodniczący Rady Dzielnicy Wola, partyjny działacz Dariusz Puścian odmówił Piotrowi Ciszewskiemu z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów zabrania głosu. Dziś, w wyniku ostrego protestu lokatorów, udało się doprowadzić do wystąpienia w sprawie nielegalnych działań Miasta.

Niekompetencja i arogancja władzy była jednak bardzo zauważalna. Zastępca Burmistrza Dzielnicy Wola, Marek Sitarski, nie wiedział co odpowiedzieć, więc jedynie stwierdził, że będzie musiał odpowiedzieć pisemnie w późniejszym terminie. Stało się tak pomimo, iż na poprzedniej sesji Rady WSL przedstawiło pełną dokumentację sprawy, która trafiła do władz.

Przewodniczący Rady, Dariusz Puścian, prowokował lokatorów szydząc pod ich adresem: „jesteście żałośni”. Lokatorzy opuścili budynek ostrzegając ignorantów z Rady, że następne spotkanie nie będzie już tak kulturalne.

2 komentarzy Obywatelu! Władza się z Ciebie śmieje

Eksmisja na bruk na Żoliborzu skutecznie zablokowana

January 17, 2012 - 12:47 am

024Dziś na warszawskim Żoliborzu została zablokowana eksmisja na bruk lokatorki wraz z dziećmi. Do blokady eksmisji wzywał Komitet Obrony Lokatorów. Akcja rozpoczęła się już rano, o godz. 10 pod siedzibą komornika Marcina Jachowicza, który miał dokonać tzw. “wprowadzenia we współposiadanie” (eufemistyczna nazwa dla eksmisji). Działacze lokatorscy zapowiedzieli, że nie dopuszczą komornika do mieszkania. W prywatnej rozmowie komornik przyznał, że doskonale sobie zdaje sprawę z faktu, że wymiana zamka do mieszkania jest jedynie wstępem do wyrzucenia rodziny na bruk.

Na samej akcji blokującej, na ul. Tucholskiej, pojawił się tłum około 50 osób, które skutecznie zablokowały dostęp do mieszkania komornikowi, skandując hasło: “Lokatorzy to nie towar”. Po chwili bezowocnego wyczekiwania, komornik widząc, że nie zostanie dopuszczony do głosu, postanowił się wycofać, podobnie jak policja, która została wezwana do asysty. Komornik zawiesił wykonywanie czynności, prosząc jedynie przedstawicieli organizacji lokatorskich o przyspieszenie działań zmierzających w kierunku przyznania lokatorom lokalu socjalnego.

043Ciekawostką jest to, że tuż po komorniku pojawili się pracownicy wodociągów miejskich oraz zakładu energetycznego, w celu odłączenia lokalu. Rzuca to dodatkowe światło na faktyczny cel “wejścia we współposiadanie”. Pracownik stołecznego zakładu energetycznego miał w ręku dokument rzekomo podpisany przez lokatorów mieszkania, w którym zawarta była prośba o zdemontowanie licznika. Jednak lokatorzy oczywiście takiej prośby nie wystosowali. Widać więc, że “wejście we współposiadanie” było jedynie sposobem na obejście przepisów ograniczających eksmisję na bruk w okresie ochronnym.

1 komentarz na temat Eksmisja na bruk na Żoliborzu skutecznie zablokowana

Czy doprowadzanie do katastrofy budowlanej przestanie się opłacać właścicielom?

December 14, 2011 - 2:24 pm

Zły stan techniczny kamienicy w Warszawie nie uzasadniał nakazania natychmiastowego opróżnienia jej z lokatorów, o co zabiegał jej współwłaściciel

Nadzór budowlany uznał, że oficyna przy ul. Hożej 25 w Warszawie nie grozi bezpośrednio zawaleniem i odmówił wydania nakazu opuszczenia jej przez lokatorów, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Marka Mossakowskiego (sygnatura akt VII SA/Wa 19711).

Wyrok ma szansę stać się tamą hamującą narastanie niepokojących społecznie sposobów zachęcania lokatorów zreprywatyzowanych kamienic do wyprowadzki. Należy do nich dewastacja budynków, która ma doprowadzić do ich jak najszybszego opróżnienia, najlepiej nakazem organów nadzoru. Wydanie takiego nakazu zobowiązuje bowiem miasto do zapewnienia wykwaterowywanym lokali zamiennych.

Marek Mossakowski zasłynął z odkupywania roszczeń i udziałów spadkowych w warszawskich kamienicach. Następnie, jak się powszechnie mówi, pozbywa się różnymi sposobami lokatorów.

Roszczenia do domu przy ul. Hożej odkupił od spadkobierczyni w 1999 r. W 2008 r. zapadła decyzja o zwrocie nieruchomości. Wkrótce potem lokatorzy złożyli do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego skargę na drastyczną podwyżkę czynszów i zły stan techniczny budynku. Ich zdaniem jest on dewastowany celowo, by doprowadzić do rozbiórki.

- To żadna celowa dewastacja - mówi Mossakowski. - Oficyna, latami nieremontowana, rozpada się. Powinna być jak najszybciej opróżniona z lokatorów i wyburzona.

Dwukrotne oględziny inspektorów nadzoru potwierdziły, że budynek jest naprawdę w bardzo złym stanie technicznym. Nie grozi jednak zawaleniem, tak więc dalsze postępowanie będzie prowadzone na podstawie art. 66 prawa budowlanego. Przewiduje on, że jeśli budynek może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, bezpieczeństwu mienia lub środowiska albo jest w nieodpowiednim stanie technicznym, właściwy organ nakazuje usunięcie nieprawidłowości w określonym terminie.

Mossakowski wystąpił więc do nadzoru budowlanego o nakaz natychmiastowego opróżnienia oficyny z pozostałych tam jeszcze kilku rodzin na podstawie art. 68 prawa budowlanego. Taki nakaz musi być wydany w razie bezpośredniej groźby zawalenia się budynku. Mimo ekspertyzy dostarczonej przez Mossakowskiego organy uznały, że skoro nie ma bezpośredniego niebezpieczeństwa zawalenia się budynku, przesłanki z art. 68 nie zostały spełnione.

- Obowiązkiem właściciela jest natomiast dbanie o właściwy stan budynku - powiedział sędzia Bogusław Cieśla. - Nie ma żadnych przeszkód, ażeby podjął działania zabezpieczające - i być może właśnie takie zostaną mu nakazane na podstawie art. 66 prawa budowlanego.

Wyrok jest nieprawomocny, Marek Mossakowski zapowiedział skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

http://www.rp.pl/artykul/769230.html

Skomentuj Czy doprowadzanie do katastrofy budowlanej przestanie się opłacać właścicielom?

Protest lokatorów przeciw podpaleniom

December 11, 2011 - 2:42 pm

007W sobotę, na warszawskiej Pradze miała miejsce demonstracja zorganizowana przez Komitet Obrony Lokatorów. Uczestniczyli w niej również członkowie Związku Syndykalistów Polski i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, oraz wiele osób wspierających. Obecny był też jeden radny dzielnicy. Demonstracja miała na celu nagłośnienie problemu podpaleń kamienic komunalnych w dzielnicy, oraz systematycznych naruszeń praw lokatorów, które nasilają się wraz z przyspieszeniem tempa nowych inwestycji. Około stu lokatorów zebrało się pod budynkiem na ul. Floriańskiej 8, który był jednym z pierwszych które spłonęły (jeszcze w latach 90′tych). Komunalni mieszkańcy budynku nigdy nie wrócili do kamienicy po usunięciu skutków pożaru, a miejsce lokali komunalnych zajęły luksusowe mieszkania na wykup. Lokatorzy komunalni dostali w zamian za to zagrzybione i zniszczone lokale socjalne na obrzeżach Warszawy.

Ten scenariusz powtarza się teraz na naszych oczach. Podpalenia przy ul. Jagiellońskiej 27, Targowej 63, Targowej 19 i 21, Kłopotowskiego 30, Sierakowskiego 4 i Zamoyskiego 25 zostały dokonane w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, kto mógł tego dokonać i w jakim celu: w piwnicach zamkniętych na kłódkę do których dostęp ma tylko właściciel, zostały pozostawione butle z gazem, zgromadzono materiały łatwopalne i podpalono. Nie stwierdzono śladów włamania. Wybuch butli gazowych - gdyby pożar nie został ugaszony - mógłby doprowadzić do zniszczenia całego budynku.

Lokatorzy przeszli ulicami Pragi pod kamienice w których miały miejsce pożary. Wypowiadali się mieszkańcy poszczególnych kamienic. Na demonstracji ogłoszono powstanie “Brygad Okrzejówek”, których celem będzie patrolowanie szczególnie zagrożonych ulic. Skandowano hasła: “Wojna Pragi nie spaliła, a PO to uczyniła”, oraz “Wszystkich nas nie spalicie, zostajemy w tej dzielnicy”.

Materiał nakręcony przez TVN Warszawa

0250342011-12-10-1232202011-12-10-125307
Protest lokatorów przeciw podpaleniom - czytaj dalej …

Skomentuj Protest lokatorów przeciw podpaleniom

Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy

December 10, 2011 - 9:56 am

rada-grudzienWczoraj, na Pradze Północ, odbyła się sesja Rady Dzielnicy w której liczny udział wzięli lokatorzy. Z powodu skandalu wywołanego pożarami domów należących do miasta i widocznej niedbałości władz, wzburzenie mieszkańców było bardzo zauważalne. Po opublikowaniu przez KOL nagranej na dyktafon wypowiedzi urzędnika administracji, którzy wprost przyznaje, że administracja nie zamierza nic robić, by zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo, sprawą zainteresowały się media. Na sali obrad pełno było kamer.

W związku z presją medialną, zarząd dzielnicy zobowiązał się do powołania “specjalnego zespołu do zbadania sprawy” oraz przyspieszenia działań mających na celu zapewnienie mieszkańcom nadpalonych budynków lokali zamiennych. Zebrani na sali mieszkańcy wielokrotnie mieli do czynienia z podobnymi obietnicami i podeszli do tych deklaracji z bardzo dużą dozą sceptycyzmu.
Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy - czytaj dalej …

Skomentuj Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy

Zakład Gospodarowania Nieruchomościami mówi: niech się wali, co nas to obchodzi?

December 8, 2011 - 2:11 am

zdjecie0249Lokatorki z budynku przy ul. Zamoyskiego 25, w którym niedawno palił się dach, próbowały otrzymać pomoc od urzędnika podającego się za kierownika administracyjnego Andrzeja Siennickiego z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami. Z powodu pożaru, mieszkania są zalane, a stropy w budynku są zagrożone. Ponadto, wczorajszej nocy znów podejrzane osoby próbowały dostać się na strych. Tylko dzięki czujności lokatorów udało się ich przepędzić. Jednak zagrożenie nie minęło.

Co robi w tej sytuacji Zakład Gospodarowania Nieruchomościami, do obowiązków którego należy dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców? Andrzej Siennicki stwierdził podczas rozmowy z lokatorką, że “nic nie da się zrobić” i że trzeba czekać aż sufit całkiem się zawali i że “nie będzie tak źle”. Jednym słowem, administracja techniczna odmówiła jakiejkolwiek pomocy.

Poniżej nagranie rozmowy lokatorki z urzędnikiem:

W najbliższym czasie opublikujemy nagrania innych skandalicznych wypowiedzi urzędników dzielnicy.

zdjecie02432011-12-07-215054

2 komentarzy Zakład Gospodarowania Nieruchomościami mówi: niech się wali, co nas to obchodzi?

Wszystkich nas nie spalicie!

December 6, 2011 - 11:58 pm

zamoyskiego-plonieNic już nie powstrzymuje mafii urzędników i właścicieli nieruchomości. Do tej pory były już złodziejskie prywatyzacje, wyłączenia wody, zasłanianie dostępu do światła słonecznego ogromnymi płachtami, zamurowywanie lokatorów żywcem, eksmisje na bruk, upokarzanie lokatorów proszących o pomoc przez urzędników odpowiedzialnych za przydział lokali i kompletne ignorowanie ich potrzeb. Prokuratury umarzające sprawy o pozbawianie lokatorów wody i policjanci, którzy nie mogą dopatrzyć się śladów podpalenia, gdy ktoś podpala opony w piwnicy zamkniętej na kłódkę, bez śladu włamania.

Milowymi krokami zbliża się Euro 2012, a Praga musi być oczyszczona na przyjęcie gości. Ukraina w przygotowaniu do Euro przynajmniej zabijała tylko psy. W Polsce lokatorzy nie mogą liczyć na lepszy los. Ma ich nie być i basta.

Pierwszym sygnałem, że staczamy się w otchłań ostatecznego rozwiązania kwestii lokatorów komunalnych było zabójstwo Jolanty Brzeskiej. Lokatorki spalonej w Lesie Kabackim za to, że zbyt długo walczyła z mafią “odzyskiwaczy” nieruchomości, działającej za przyzwoleniem i we współpracy z władzami miasta. Mamy już ponad 20 podpaleń na warszawskiej Pradze, w zabytkowych kamienicach chylących się ku ruinie, które przetrwały Powstanie Warszawskie, ale nie przetrwają rządów neoliberałów, zwolenników darwinizmu społecznego i fizycznej likwidacji ubogich.

Z powodu bezczynności urzędników, lokatorzy musieli wrócić do nadpalonej i niezabezpieczonej przed powtórką tragedii kamienicy przy ul. Zamoyskiego. Jak to ujęła jedna z lokatorek:

Ile jeszcze będziemy uciekać, ile dzieci będą budzić się w nocy i patrzeć czy nie płoniemy. Strach i bezradność przez urzędy które zbywają nas niczym. Czy trzeba posuwać się do takich czynów kosztem życia ludzi?

W sobotę 10 grudnia, Komitet Obrony Lokatorów organizuje przejście pod kamienicami, w których próbowano spalić lokatorów. Zaczynamy o godz. 12:00 na placyku obok kamienicy przy ul. Florianskiej 8.

WSZYSTKICH NAS NIE SPALICIE!

2 komentarzy Wszystkich nas nie spalicie!

Top