Zdjęcie pochodzi z blogu warszawa78.blox.pl
Order viagra viagra online buy brand generic

Strona społeczna

Eksmisja na bruk na Żoliborzu skutecznie zablokowana

January 17, 2012 - 12:47 am

024Dziś na warszawskim Żoliborzu została zablokowana eksmisja na bruk lokatorki wraz z dziećmi. Do blokady eksmisji wzywał Komitet Obrony Lokatorów. Akcja rozpoczęła się już rano, o godz. 10 pod siedzibą komornika Marcina Jachowicza, który miał dokonać tzw. “wprowadzenia we współposiadanie” (eufemistyczna nazwa dla eksmisji). Działacze lokatorscy zapowiedzieli, że nie dopuszczą komornika do mieszkania. W prywatnej rozmowie komornik przyznał, że doskonale sobie zdaje sprawę z faktu, że wymiana zamka do mieszkania jest jedynie wstępem do wyrzucenia rodziny na bruk.

Na samej akcji blokującej, na ul. Tucholskiej, pojawił się tłum około 50 osób, które skutecznie zablokowały dostęp do mieszkania komornikowi, skandując hasło: “Lokatorzy to nie towar”. Po chwili bezowocnego wyczekiwania, komornik widząc, że nie zostanie dopuszczony do głosu, postanowił się wycofać, podobnie jak policja, która została wezwana do asysty. Komornik zawiesił wykonywanie czynności, prosząc jedynie przedstawicieli organizacji lokatorskich o przyspieszenie działań zmierzających w kierunku przyznania lokatorom lokalu socjalnego.

043Ciekawostką jest to, że tuż po komorniku pojawili się pracownicy wodociągów miejskich oraz zakładu energetycznego, w celu odłączenia lokalu. Rzuca to dodatkowe światło na faktyczny cel “wejścia we współposiadanie”. Pracownik stołecznego zakładu energetycznego miał w ręku dokument rzekomo podpisany przez lokatorów mieszkania, w którym zawarta była prośba o zdemontowanie licznika. Jednak lokatorzy oczywiście takiej prośby nie wystosowali. Widać więc, że “wejście we współposiadanie” było jedynie sposobem na obejście przepisów ograniczających eksmisję na bruk w okresie ochronnym.

1 komentarz na temat Eksmisja na bruk na Żoliborzu skutecznie zablokowana

Czy doprowadzanie do katastrofy budowlanej przestanie się opłacać właścicielom?

December 14, 2011 - 2:24 pm

Zły stan techniczny kamienicy w Warszawie nie uzasadniał nakazania natychmiastowego opróżnienia jej z lokatorów, o co zabiegał jej współwłaściciel

Nadzór budowlany uznał, że oficyna przy ul. Hożej 25 w Warszawie nie grozi bezpośrednio zawaleniem i odmówił wydania nakazu opuszczenia jej przez lokatorów, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Marka Mossakowskiego (sygnatura akt VII SA/Wa 19711).

Wyrok ma szansę stać się tamą hamującą narastanie niepokojących społecznie sposobów zachęcania lokatorów zreprywatyzowanych kamienic do wyprowadzki. Należy do nich dewastacja budynków, która ma doprowadzić do ich jak najszybszego opróżnienia, najlepiej nakazem organów nadzoru. Wydanie takiego nakazu zobowiązuje bowiem miasto do zapewnienia wykwaterowywanym lokali zamiennych.

Marek Mossakowski zasłynął z odkupywania roszczeń i udziałów spadkowych w warszawskich kamienicach. Następnie, jak się powszechnie mówi, pozbywa się różnymi sposobami lokatorów.

Roszczenia do domu przy ul. Hożej odkupił od spadkobierczyni w 1999 r. W 2008 r. zapadła decyzja o zwrocie nieruchomości. Wkrótce potem lokatorzy złożyli do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego skargę na drastyczną podwyżkę czynszów i zły stan techniczny budynku. Ich zdaniem jest on dewastowany celowo, by doprowadzić do rozbiórki.

- To żadna celowa dewastacja - mówi Mossakowski. - Oficyna, latami nieremontowana, rozpada się. Powinna być jak najszybciej opróżniona z lokatorów i wyburzona.

Dwukrotne oględziny inspektorów nadzoru potwierdziły, że budynek jest naprawdę w bardzo złym stanie technicznym. Nie grozi jednak zawaleniem, tak więc dalsze postępowanie będzie prowadzone na podstawie art. 66 prawa budowlanego. Przewiduje on, że jeśli budynek może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, bezpieczeństwu mienia lub środowiska albo jest w nieodpowiednim stanie technicznym, właściwy organ nakazuje usunięcie nieprawidłowości w określonym terminie.

Mossakowski wystąpił więc do nadzoru budowlanego o nakaz natychmiastowego opróżnienia oficyny z pozostałych tam jeszcze kilku rodzin na podstawie art. 68 prawa budowlanego. Taki nakaz musi być wydany w razie bezpośredniej groźby zawalenia się budynku. Mimo ekspertyzy dostarczonej przez Mossakowskiego organy uznały, że skoro nie ma bezpośredniego niebezpieczeństwa zawalenia się budynku, przesłanki z art. 68 nie zostały spełnione.

- Obowiązkiem właściciela jest natomiast dbanie o właściwy stan budynku - powiedział sędzia Bogusław Cieśla. - Nie ma żadnych przeszkód, ażeby podjął działania zabezpieczające - i być może właśnie takie zostaną mu nakazane na podstawie art. 66 prawa budowlanego.

Wyrok jest nieprawomocny, Marek Mossakowski zapowiedział skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

http://www.rp.pl/artykul/769230.html

Skomentuj Czy doprowadzanie do katastrofy budowlanej przestanie się opłacać właścicielom?

Protest lokatorów przeciw podpaleniom

December 11, 2011 - 2:42 pm

007W sobotę, na warszawskiej Pradze miała miejsce demonstracja zorganizowana przez Komitet Obrony Lokatorów. Uczestniczyli w niej również członkowie Związku Syndykalistów Polski i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, oraz wiele osób wspierających. Obecny był też jeden radny dzielnicy. Demonstracja miała na celu nagłośnienie problemu podpaleń kamienic komunalnych w dzielnicy, oraz systematycznych naruszeń praw lokatorów, które nasilają się wraz z przyspieszeniem tempa nowych inwestycji. Około stu lokatorów zebrało się pod budynkiem na ul. Floriańskiej 8, który był jednym z pierwszych które spłonęły (jeszcze w latach 90′tych). Komunalni mieszkańcy budynku nigdy nie wrócili do kamienicy po usunięciu skutków pożaru, a miejsce lokali komunalnych zajęły luksusowe mieszkania na wykup. Lokatorzy komunalni dostali w zamian za to zagrzybione i zniszczone lokale socjalne na obrzeżach Warszawy.

Ten scenariusz powtarza się teraz na naszych oczach. Podpalenia przy ul. Jagiellońskiej 27, Targowej 63, Targowej 19 i 21, Kłopotowskiego 30, Sierakowskiego 4 i Zamoyskiego 25 zostały dokonane w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, kto mógł tego dokonać i w jakim celu: w piwnicach zamkniętych na kłódkę do których dostęp ma tylko właściciel, zostały pozostawione butle z gazem, zgromadzono materiały łatwopalne i podpalono. Nie stwierdzono śladów włamania. Wybuch butli gazowych - gdyby pożar nie został ugaszony - mógłby doprowadzić do zniszczenia całego budynku.

Lokatorzy przeszli ulicami Pragi pod kamienice w których miały miejsce pożary. Wypowiadali się mieszkańcy poszczególnych kamienic. Na demonstracji ogłoszono powstanie “Brygad Okrzejówek”, których celem będzie patrolowanie szczególnie zagrożonych ulic. Skandowano hasła: “Wojna Pragi nie spaliła, a PO to uczyniła”, oraz “Wszystkich nas nie spalicie, zostajemy w tej dzielnicy”.

Materiał nakręcony przez TVN Warszawa

0250342011-12-10-1232202011-12-10-125307
Protest lokatorów przeciw podpaleniom - czytaj dalej …

Skomentuj Protest lokatorów przeciw podpaleniom

Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy

December 10, 2011 - 9:56 am

rada-grudzienWczoraj, na Pradze Północ, odbyła się sesja Rady Dzielnicy w której liczny udział wzięli lokatorzy. Z powodu skandalu wywołanego pożarami domów należących do miasta i widocznej niedbałości władz, wzburzenie mieszkańców było bardzo zauważalne. Po opublikowaniu przez KOL nagranej na dyktafon wypowiedzi urzędnika administracji, którzy wprost przyznaje, że administracja nie zamierza nic robić, by zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo, sprawą zainteresowały się media. Na sali obrad pełno było kamer.

W związku z presją medialną, zarząd dzielnicy zobowiązał się do powołania “specjalnego zespołu do zbadania sprawy” oraz przyspieszenia działań mających na celu zapewnienie mieszkańcom nadpalonych budynków lokali zamiennych. Zebrani na sali mieszkańcy wielokrotnie mieli do czynienia z podobnymi obietnicami i podeszli do tych deklaracji z bardzo dużą dozą sceptycyzmu.
Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy - czytaj dalej …

Skomentuj Lokatorzy domagali się działań w sprawie pożarów na sesji Rady Dzielnicy

Zakład Gospodarowania Nieruchomościami mówi: niech się wali, co nas to obchodzi?

December 8, 2011 - 2:11 am

zdjecie0249Lokatorki z budynku przy ul. Zamoyskiego 25, w którym niedawno palił się dach, próbowały otrzymać pomoc od urzędnika podającego się za kierownika administracyjnego Andrzeja Siennickiego z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami. Z powodu pożaru, mieszkania są zalane, a stropy w budynku są zagrożone. Ponadto, wczorajszej nocy znów podejrzane osoby próbowały dostać się na strych. Tylko dzięki czujności lokatorów udało się ich przepędzić. Jednak zagrożenie nie minęło.

Co robi w tej sytuacji Zakład Gospodarowania Nieruchomościami, do obowiązków którego należy dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców? Andrzej Siennicki stwierdził podczas rozmowy z lokatorką, że “nic nie da się zrobić” i że trzeba czekać aż sufit całkiem się zawali i że “nie będzie tak źle”. Jednym słowem, administracja techniczna odmówiła jakiejkolwiek pomocy.

Poniżej nagranie rozmowy lokatorki z urzędnikiem:

W najbliższym czasie opublikujemy nagrania innych skandalicznych wypowiedzi urzędników dzielnicy.

zdjecie02432011-12-07-215054

2 komentarzy Zakład Gospodarowania Nieruchomościami mówi: niech się wali, co nas to obchodzi?

Wszystkich nas nie spalicie!

December 6, 2011 - 11:58 pm

zamoyskiego-plonieNic już nie powstrzymuje mafii urzędników i właścicieli nieruchomości. Do tej pory były już złodziejskie prywatyzacje, wyłączenia wody, zasłanianie dostępu do światła słonecznego ogromnymi płachtami, zamurowywanie lokatorów żywcem, eksmisje na bruk, upokarzanie lokatorów proszących o pomoc przez urzędników odpowiedzialnych za przydział lokali i kompletne ignorowanie ich potrzeb. Prokuratury umarzające sprawy o pozbawianie lokatorów wody i policjanci, którzy nie mogą dopatrzyć się śladów podpalenia, gdy ktoś podpala opony w piwnicy zamkniętej na kłódkę, bez śladu włamania.

Milowymi krokami zbliża się Euro 2012, a Praga musi być oczyszczona na przyjęcie gości. Ukraina w przygotowaniu do Euro przynajmniej zabijała tylko psy. W Polsce lokatorzy nie mogą liczyć na lepszy los. Ma ich nie być i basta.

Pierwszym sygnałem, że staczamy się w otchłań ostatecznego rozwiązania kwestii lokatorów komunalnych było zabójstwo Jolanty Brzeskiej. Lokatorki spalonej w Lesie Kabackim za to, że zbyt długo walczyła z mafią “odzyskiwaczy” nieruchomości, działającej za przyzwoleniem i we współpracy z władzami miasta. Mamy już ponad 20 podpaleń na warszawskiej Pradze, w zabytkowych kamienicach chylących się ku ruinie, które przetrwały Powstanie Warszawskie, ale nie przetrwają rządów neoliberałów, zwolenników darwinizmu społecznego i fizycznej likwidacji ubogich.

Z powodu bezczynności urzędników, lokatorzy musieli wrócić do nadpalonej i niezabezpieczonej przed powtórką tragedii kamienicy przy ul. Zamoyskiego. Jak to ujęła jedna z lokatorek:

Ile jeszcze będziemy uciekać, ile dzieci będą budzić się w nocy i patrzeć czy nie płoniemy. Strach i bezradność przez urzędy które zbywają nas niczym. Czy trzeba posuwać się do takich czynów kosztem życia ludzi?

W sobotę 10 grudnia, Komitet Obrony Lokatorów organizuje przejście pod kamienicami, w których próbowano spalić lokatorów. Zaczynamy o godz. 12:00 na placyku obok kamienicy przy ul. Florianskiej 8.

WSZYSTKICH NAS NIE SPALICIE!

2 komentarzy Wszystkich nas nie spalicie!

Zabytek z lokatorami przekazany spółce Elektrim ma zostać wyburzony

December 4, 2011 - 5:39 pm

2011-12-04-123402-1Dziś na ul. Sierakowskiego na warszawskiej Pradze odbył się protest w sprawie wyburzenia zabytkowej kamienicy, która została przekazana przez władze miasta spółce Elektrim w ramach transakcji związanej z budową Mostu Świętokrzyskiego. Kamienica ma być wyburzona pod budowę ambitnego projektu ekskluzywnej dzielnicy.

Protest zorganizowany przez Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK dotyczył ochrony zabytku, jakim jest kamienica przy ul. Sierakowskiego 4. Do protestu dołączył Komitet Obrony Lokatorów, by przypomnieć o aspekcie lokatorskim sprawy. Lokatorzy kamienicy zostali przekazani spółce Elektrim wraz z dobrodziejstwem inwentarza i nie otrzymali od Gminy lokali zamiennych, jak przewiduje ustawa. Zamiast tego dostali nakazy eksmisji. Wyszło na jaw, że w dokumentach dotyczących przekazania budynku spółce Elektrim widniała nieprawdziwa informacja, że budynek jest niezamieszkały.

2011-12-04-123218Poniżej wywiad wideo z jedną z lokatorek kamienicy. Lokatorka opowiedziała o próbie podpalenia budynku, co jest bardzo niepokojące w świetle wielu innych podpaleń, do których dochodzi ostatnio na Pradze.

Oto treść ulotki rozdawanej podczas protestu:

2 komentarzy Zabytek z lokatorami przekazany spółce Elektrim ma zostać wyburzony

Warszawa: Kolejny podejrzany pożar kamienicy komunalnej na Pradze Północ

December 4, 2011 - 4:34 pm

W nocy z soboty na niedzielę doszło do kolejnego podejrzanego pożaru na warszawskiej Pradze. Tym razem, pożar wybuchł w kamienicy przy ulicy Zamoyskiego 25. Czterdziestu mieszkańców zostało ewakuowanych. - Ogień strawił część poddasza i dachu. W akcji gaśniczej uczestniczyło 9 zastępów – powiedział oficer prasowy warszawskiej straży pożarnej.

To już kolejny pożar kamienicy na Pradze Północ. Tylko od początku roku na samej ulicy Targowej położonej niedaleko Zamoyskiego od początku roku doszło do 20 pożarów. Ostatni miał miejsce we wtorek. Policja, za każdym razem konsekwentnie wyklucza celowe podpalenia, pomimo doniesień mieszkańców. (TVN-Warszawa)

1 komentarz na temat Warszawa: Kolejny podejrzany pożar kamienicy komunalnej na Pradze Północ

Wykurzanie lokatorów na Grochowie - metoda “na wodę”

November 30, 2011 - 1:06 am

wlasciciel-grenadW dniu 18 listopada, działacze Komitetu Obrony Lokatorów, wraz z osobami wspierającymi, udali się na interwencję na ul. Grenadierów, w dzielnicy Grochów. Interwencja była spowodowana zgłoszeniem lokatorki zamieszkującej jeden z lokali w kamienicy. Od 8 miesięcy była pozbawiona wody bieżącej przez właściciela nieruchomości. Nie może też się starać o lokal komunalny od miasta, gdyż sztywne przepisy powodują, że w sytuacji braku prawidłowego wypowiedzenia umowy najmu w lokalu prywatnym, podania o lokal komunalny zostaną odrzucone.

Na filmie poniżej udokumentowana została rozmowa z lokatorką, oraz z właścicielem nieruchomości, który mieszka piętro niżej. Mówi on na filmie bez ogródek, dlaczego odmawia prawidłowego wypowiedzenia umowy najmu. Wypiera się jednak faktu wyłączenia wody, choć z całą pewnością na właścicielu nieruchomości ciąży odpowiedzialność za doprowadzenie wody do budynku i znajdujących się w nim lokali.

Interwencja Komitetu odniosła skutek: tego samego dnia w którym został nagrany film, właściciel włączył wodę.

Skomentuj Wykurzanie lokatorów na Grochowie - metoda "na wodę"

Wykurzeni do przyczepy

November 23, 2011 - 7:02 pm

Dla rodziny Marczaków prywatyzacja kamienicy komunalnej zakończyła się przeprowadzką do przyczepy kempingowej. Nowi właściciele postanowili pozbyć się niechcianych mieszkańców rozpoczynając… remont. Gdy zaczęło się burzenie dachów, ludzie postawieni przed faktem dokonanym musieli uciekać.

Po informacji uzyskanej od Komitetu Obrony Lokatorów, reportaż o problemach rodziny przygotowała dziennikarka TVN24 Małgorzata Walczak.

Małżeństwo Marczaków od siedmiu miesięcy żyje nadzieją, że ktoś im pomoże. – W przyczepie nie da się już spać. W ciągu dnia jest zimno, a w nocy to już lepiej nie mówić. Ciężko jest wytrzymać – mówi załamana Danuta Marczak. - Jednym źródłem ciepła są świeczki – dodaje.

Małżeństwo wraz z niepełnosprawnym bratem pani Danuty i niepełnoletnim synem przez lata korzystało z komunalnego mieszkania w Rembertowie. Jednak na początku roku trafiło ono w ręce prywatnej osoby.
Właściciel wypowiedział umowę i rozpoczął remont. Rodzina Marczaków cały swój dorobek życia mają pochowany w garażach, a sami mieszkają w przyczepie ustawionej tuż przy ich byłym domu.

Mieszkanie było i nie ma

W czerwcu rodzina trafiła na listę oczekujących na mieszkanie komunalne. Małżeństwo dostało do wyboru trzy lokale. Stało się tak dzięki współpracy dwóch dzielnic: Pragi Północ i Rembertowa. Kiedy wybrali jeden z nich dowiedzieli się, że nie mogą go otrzymać. – Powiedziano nam, że nie ma jak przydzielić nam tego mieszkania – opisuje Marczak.
Kolejne wybrane mieszkanie wymaga remontu. Tutaj też zaczęły się kolejne kłopoty. Dzielnica nie podpisze umowy, dopóki remont na swój własny koszt nie przeprowadzą nowi lokatorzy. Potrzeba na to 25 tysięcy złotych. – Nie mamy na to pieniędzy – mówi Pani Danuta. Ponadto trzeba go wykonać w 30 dni. Po tym terminie przydział mieszkania będzie już nieaktualny.

Kto chętny na remont?

Przedstawiciele Rembertowa twierdzą, że mieszkania nie wyremontują, bo znajduje się na terenie innej dzielnicy. Z kolei Praga Północ tłumaczy: mamy bardzo skromne środki na remonty. Po interwencji TVN 24 okazało się, że jednak można pomóc. – Zadzwonił pan burmistrz Rembertowa i zapewnił, że znajdą się środki na elektrykę – mówi Danuta Marczak.

Małgorzata Walczak
bf//ec

Materiał filmowy: http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,cala-rodzina-mieszkaja-w-przyczepie-bez-wody-i-pradu,328218.html

Skomentuj Wykurzeni do przyczepy

Top